Unholywar - blog

Unholywar Jestem tylko kroplą bólu w bezmiarze kosmosu. Pętla gotowa.Jeszcze tylko papieros, bo nawet on przysługuje skazańcowi. A potem koniec. Zwykła śmierć i zwykłe nieistnienie....
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Kim do cholery jestem? Czy jakimś pieprzonym Terminatorem? 140 tabletek na serce i dalej żyję. Nawet cholernej przytomności nie straciłam. Nie były to byle jakie tabletki. Cholerni mocne, żeby załatwić sprawę raz na zawsze. Jak mam do cholery wreszcie skonczyc z sobą skoro próbowałam niemal wszystkiego i nic. To niesprawiedliwe. Ludzie dostaja różnych chorób, raka i umierają. Ale mi naturalnie taki przywilej nie przysługuje. Do dupy to wszystko.
 KOMENTARZE (2) 
ciotka89 lubię to! ;)
2015-04-19 12:20
patria Tylko Cię pacnąć!!!!!!!
2015-04-19 14:15
Unholywar Nie ma Nephete. Cały ból trzeba czuć na żywo. Nie ma słodkiego eliksiru zapomnienia. Zagubiona w odległych snach, nie żyjąca, ale i nie martwa.
Za to jest praca. Nie mam nic przeciwko pracy, ale to stwarza niemiłą konieczność bycia z ludźmi. Jestem dzika, zawsze działałam sama, kontakt z ludźmi jest jak tortura. Byłam samotnym wilkiem, teraz jestem kundlem zmuszonym do ujadania w stadzie.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Chętnie zawarłabym pakt z diabłem. Ale oni zazwyczaj żądają duszy. A ja niestety nie mam duszy...
 KOMENTARZE (1) 
ciotka89 lubię to! ;)
2015-02-01 10:39
Unholywar A zatem zaproponowałam grę. Może raczej pojedynek niż grę. On jest wielki i potężny, ja jestem nikim. On może wcale pojedynku nie przyjąć, ale i tak musiałam to zrobić. Jeśli nawet tylko kupiłam kilka dni nadziei, to i tak warto. Nie dać się już tak całkiem zarżnąć jak owca, tylko walczyć. Jeśli tylko podejmie wyzwanie. Jak ma jaja, to podejmie. Jak jest tylko dupkiem, to zdmuchnie mnie jak niepotrzebny plik z komputera. Ano, zobaczymy. Czas pokaże.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Kochałam Cię, zanim przyszłaś na świat. Jak to możliwe? Nie wiem.
 KOMENTARZE (1) 
toja86 lubię to! ;)
2015-01-30 05:53
Unholywar Zielonooka Siostro, przyjdź i nie odwracaj się ode mnie. Jak wtedy, gdy bez tchu gnałam do Ciebie a krew z rozciętych żył płynęła jak woda. Czy to za mała ofiara? Czy za mały ból? Wszak Ty potrafisz uleczyć każdy ból, ukoić każdy smutek, więc proszę weź mnie ze sobą.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Tylko tyle i AŻ tyle...
 KOMENTARZE (1) 
patria Dziś blue monday. I tylko tym usprawiedliwiam to nawoływanie śmierci. Ogarniamy się tam! :)
2015-01-19 21:08
Unholywar Jak się człowiek sam nie zabije, to chyba do cholery nigdy nie umrze. Najgorsze co może być. Dać człowiekowi nadzieje, a potem ją odebrać. Sam diabeł nie wymyśliłby większego świństwa.
 KOMENTARZE (1) 
delune Nie ma nic gorszego - to bardzo boli. Znam to, aż zbyt dobrze :(
2015-01-19 13:11
Unholywar Zdjęłam z szyi żółtą odznakę i w milczeniu położyłam przed sobą. Czułam się jak oficer, któremu zdarto dystynkcje. Brakowało tylko plutonu egzekucyjnego. No, ale to by było zbyt eleganckie i zbyt uczciwe. To co się działo to raczej zdradzieckie wbicie noża w plecy niż pluton egzekucyjny.
Długo potem siedziałam w samochodzie bezczynnie patrząc w zasnute chmurami niebo. Jeszcze niedawno pędziłam ścigając się z czasem i wyciskając siódme poty z silnika, teraz nie było gdzie jechać. Klątwa działa. Nic się nie może udać, pomimo nieprzytomnego wysiłku.
 KOMENTARZE (2) 
Koshka lubię to! ;)
2015-01-08 11:41
delune lubię to! ;)
2015-01-08 12:36
Unholywar Kropla i piasek...
Krople wody spływały z Twoich dłoni na moje ręce, po czym wirując spadały na piasek znikając bez śladu. Nie było smutku, ani żalu, jakby nie istniała żadna Bariera. Czy mogłabym ją zniszczyć? Pewnie tak. Ale czy potrafiłabym Go wskrzesić i sprawić by znów zaczął żyć? Tak, z pewnością potrafiłabym to zrobić, jednak kto wtedy pozostałby sobą? Naukowcy mówią, że wystarczyłoby zmienić chociaż jedno prawo fizyki, żeby wszechświat przestał istnieć. A ja, jaki porządek, jakie prawo bym zmieniła?
Wypiłam więc kielich wina ze Jego pamięć. Choć wiem, że nie umarł a jedynie przestał żyć. Dla większości ludzi to jedno i to samo, ale ja wiem, że tak nie jest.
 KOMENTARZE (2) 
papalapap27 lubię to! ;)
2014-12-26 16:04
delune lubię to! ;)
2014-12-26 16:06
Unholywar Przyszłaś, odezwałaś się do mnie muzyką... Co mam teraz robić, gdy opłakałam Cię tysiącami łez? Gdy przez lata szukałam słodkiej Nephete zapomnienia? Nie ma słów. Tylko muzyka. Może i lepiej. Boję się słów.
"...Gdym Cie widziała musiałam jak zbrodzień odwracać oczy. Słyszałam Twe słowa.
Słyszałam co dzień i musiałam co dzień milczeć jak deska grobowa..."
Co się zmieni? Co może się zmienić? Bariera biologii, choć dla Ciebie byłam gotowa przejść Drogę Powrotną. Ale nawet to niczego nie zmieni i nie przyniesie nic oprócz kolejnego bólu.
 KOMENTARZE (3) 
BezSlow lubię to! ;)
2014-12-22 00:23
no_worries17 lubię to! ;)
2014-12-22 00:38
patria lubię to! ;)
2014-12-22 17:24
Unholywar Nie uniknę przeznaczenia. Widocznie moim przeznaczeniem jest ciągła jazda. Nie było tego jakiś czas i znów wróciło. Setki, tysiące kilometrów. 3/4 życia w samochodzie. Idealne zespolenie z maszyną. Silnik jest moim sercem, benzyna krwią Czasem, gdy trasa ciągnie się w nieskończoność wydaje mi się, że umarłam, trafiłam do piekła, gdzie będę przez wieczność jechać i jechać.
 KOMENTARZE (1) 
Gaik Po co robić coś co unieszczęśliwia? To nie przeznaczenie a wybory.
2014-12-21 13:23
Unholywar Jestem jednak całkiem porąbana. Zamierzam ze sobą skończyć, ale jakoś mi głupio, bo mam Zadanie do wykonania. Przecież co za różnica jak człowiek nie żyje. A jednak wstyd mi zostawić tych, co mi zaufali. Nikt inny tego nie zrobi. Tylko ja mogę ich przez to przeprowadzić. Tu gra idzie o wielką stawkę.
Ech, oczywiście najlepiej by było np. dostać raka i szybko umrzeć. Wtedy nikt nie miałby pretensji. Ale jak na razie żadne prześwietlenie nie wykazuje niczego. Jak długo mam im tłumaczyć, ze nie da się prześwietlić chorej duszy. Najgorsze, że licho wie kiedy Zadanie się skończy. Miało być gotowe 2 miesiące temu i nadal tkwimy w miejscu. Za wszelką cenę trzeba to doprowadzić do końca. A potem jazda. 100 klonów, które mam już przygotowane. Szybko, skutecznie higienicznie i na pewno z pożytkiem dla wszystkich.
 KOMENTARZE (1) 
Czasnadeszcz Ten wpis to jakiś żart,prawda ?
2014-12-10 17:34
Unholywar Magia zaklęta w krysztale pamięci. Wspomnienia i łzy, Melodia, której nie ma, która nigdy nie powstała. Milczą struny gitary, milczą klawisze keyboardu. Już się pewnie nie odezwą, bo i po co? Dla kogo? W pustkę? Bez sensu.
 KOMENTARZE (3) 
highoks lubię to! ;)
2014-12-08 11:49
niebieska69 lubię to! ;)
2014-12-08 12:46
Sekretarka lubię to! ;)
2014-12-08 17:25
Unholywar Skonczył się Wielki Sen. Byłaś w nim tak jak w czasach gdy jeszcze żyłam. Byłaś przy mnie, choć nie pamiętam kiedy, bo czas wiruje. Pustka wieje chłodem w którym nie może powstać żadne życie.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Nie ma już czego szukać. W ciemności nie ma żadnej drogi. Nie otworzą się żadne drzwi. Zostało zerwane to, co miało być złączone na wieki, umarło to co miało żyć zawsze. Tak właśnie wygląda koniec.
Umieranie nie musi być przyjemne. Ważne, żeby świadomość znikła jak najszybciej.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Barwy umknęły, serce opustoszało. Sen się skończył. Wyszłaś z niego rano spłoszona pierwszymi ciężkimi dźwiękami. Ile było tych snów w których byłaś? Setki? Pewnie więcej. Nie da się tego policzyć, tak jak nie da się poukładać myśli.
 KOMENTARZE (4) 
Porannakawa82 lubię to! ;)
2014-11-18 09:31
Porannakawa82 lubię to! ;)
2014-11-18 09:31
wczorajszysen lubię to! ;)
2014-11-18 10:52
papalapap27 lubię to! ;)
2014-11-18 14:22
Unholywar Zasnąć i się nie obudzić. Czy to zbyt wielkie pragnienie, ze nie może się spełnić? Tymczasem podłączam się do muzycznej kroplówki. Muzyka dźwięk po dźwięku, nutka po nutce wlewa się w żyły wypłukując to, czym naiwni lekarze próbują leczyć chorą duszę. Lori Lewis, Aniele mój, ty zawsze przy mnie stój...
 KOMENTARZE (4) 
patria Szkoda, że nie ma opcji: "Nie lubię tego!" Proszę mi się tam szybciorem wziąć w garść!
2014-11-16 20:18
alexp "Muzyczna kroplówka" dobry epitet.
2014-11-16 21:22
Jaqulin lubię to! ;)
2014-11-16 22:00
eloi1979 żyj , a nuz uda Ci sie uratowac komus innemu życie, albo przynajmniej je troche osłodzic :)
2014-11-17 19:50
Unholywar Dokładnie oglądam wszystkie okna, zwłaszcza te w ustronnych miejscach. Nie. Tędy nie ucieknę. Nie ma szans. Podchodzę do szklanych drzwi na końcu korytarza. Zamknięte. Mam przy sobie kilka kluczy, próbuję je kolejno. O dziwo jeden pasuje. Zamek ustępuje bez problemu. Zostawiam je zamknięte tylko na klamkę, żeby były gotowe.
Trzeba teraz poczekać na odpowiedni czas, gdy nikogo nie będzie w zasięgu wzroku. Kucam pod ścianą i robię najbardziej znudzoną minę jaką można sobie wyobrazić. Każdy kto przechodzi namawia mnie żebym zdjęła kurtkę. Odpowiadam, że zaraz, tylko się trochę zagrzeję. Wreszcie nadchodzi pora. Nikogo nie ma.
Dopadam do drzwi, otwieram je bezszelestnie i tak samo zamykam za sobą. Serce wali mi jak młotem, ale jest w porządku. Nikt niczego nie zauważył. Staram się iść normalnym krokiem, żeby nie zwracać niczyjej uwagi. Byle jak najdalej.
Mroźny poranek. Mróz pobielił wyschniętą trawę krystalicznym proszkiem. Ucieczka to nie wszystko. Jestem tu sama, bez grosza przy duszy, wiele kilometrów od domu i nie mam nawet telefonu.
Docieram do celu wieczorem. Chwytam telefon, dzwonię.
- Policja cię szuka - słyszę w słuchawce.
- Wiem. Może jednak odpuszczą - odpowiadam z nadzieją.
Czekam z niepokojem czy nie przyjdą po mnie. Ale przecież nie wiedzą gdzie mnie szukać, chociaż mogą się łatwo tego dowiedzieć.
Nic. Cisza. Mija noc i następny ranek. Nie przyszli. Chyba jednak odpuścili. Ufff.. co za ulga.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Delikatnie niczym aniołek dotknęła grubych zwojów bandaży na moich nadgarstkach.
- Bolało? - spytała
- Tak, bardzo. - odparłam
- A nie zrobisz tego więcej?
- Nie wiem. Teraz nie.
- Nie zrób.
- Dobrze.
- A jak zrobisz będę ci mogła nakopać do dupy?
Mimo woli wybuchnęłam śmiechem. Aniołek, który mówi o nakopaniu do dupy.... Przekomiczne.

A tymczasem miasto spowite mgłą wygląda jak Silent Hill. Kto wie, może gdzieś w tej mgle krążą niczym w grze jakieś pielęgniarki zombie. No nie. Tylko nie pielęgniarki. Mam ich dość. Jeszcze gorsi są ratownicy medyczni. Jak się przyczepią to koniec.
- Idziemy po dobroci czy wzywamy policję? - Pytają.
Jasne, że po dobroci. I tak mają przewagę. 2 - 3 rosłych chłopów i ja jedna. A jeszcze policja z kajdankami, no po co cyrk robić? Zresztą policja to samo.
- Idziemy po dobroci czy zakładamy kajdanki?
- Jakie kajdanki?- Pytam pokazując bandaże.
To ich zbiło z tropu.
- No dobra. Idziemy. - Mówię w końcu żeby przerwać głupią sytuację.
Ech, to się w końcu musi udać. Trzeba tylko zebrać odpowiednie środki.
 KOMENTARZE (3) 
nierozpoznana Silent Hill
2014-11-12 16:13
nierozpoznana Uwielbiam! :Drn
2014-11-12 16:14
nierozpoznana lubię to! ;)
2014-11-12 16:14
Unholywar Krople deszczu tańczyły po przedniej szybie samochodu, tworząc dziwną mozaikę. Chciałam wysiąść i z tych kropli namalować Twoje oczy. Czy potrafiłabym? Czułam, że tak.
W oddali mrugały uspokajająco światła portu. Wiatr przywiał stłumiony dźwięk okrętowej syreny. Przed nami w ciemnościach rozciągało się morze. Byłyśmy oddzielone barierą biologii, ale dla mnie nie miało to znaczenia. W tym nie było bólu, nie było smutku, nie wiązały się z tym żadne złe uczucia. Chyba po raz pierwszy od czasu powstania smutnego Epitafium22082002.
Chciałam dać Ci szum morza kołysanego do snu zachodnią bryzą.
Chciałam dać Ci pył z samego wnętrza Wielkiego Wozu,
Chciałam dać Ci dotyk delikatniejszy od skrzydła motyla,
Chciałam dać Ci wino wytłoczone z najsłodszych owoców czystej miłości,
Chciałam dać Ci muzykę gwiazd słyszaną tylko przez anioły,
Chciałam dać Ci zapach niebios, którego nie sposób opisać....
................................................................................................................
"...Pij nieszczęsna. Pij Nephete i zapomnij o Lenore...: Łasko zapomnienia, gdzie jesteś? Nawet śmierć jej nie przyniesie. Wyszłam na spotkanie śmierci, lecz ona odwróciła się ode mnie. Lecz jeśli Ląd Mu jest tylko snem, to po co żyć?
 KOMENTARZE (1) 
Koshka lubię to! ;)
2015-01-08 11:42
Unholywar Kiedyś....
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar "Kiedy Cię spotkam, co Ci powiem?
Że byłaś światłem, moim Bogiem..."

I tylko żal tych setek tysięcy kilometrów przejechanych bezmiarem dróg. Jechaliśmy wtedy razem. Ja i mój smutek siedzący obok na fotelu pasażera. Patrzyliśmy czasem na siebie słuchając muzyki. Bywało, że przez całą trasę jednego nagrania. Mknęłam wśród gór, nizin i równin mając wciąż przed oczyma znikający za mgłą obraz.Zmieniały się tylko pory roku, trasa zawsze była taka sama. Tak samo samotna i tak samo bezcelowa. Zapach benzyny, kawa na stacjach benzynowych i dalej w drogę. W drogę donikąd.

"...jak mogło być a jak nie było..".

Jeszcze głębiej zapaść w sen. Żegnając się przedtem... tak na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że jakiś tam Bóg jednak istnieje..
 KOMENTARZE (6) 
magda_HL lubię to! ;)
2014-11-05 00:22
Porannakawa82 lubię to! ;)
2014-11-05 10:35
Frezja13 lubię to! ;)
2014-11-05 11:18
czternastka lubię to! ;)
2014-11-05 13:06
OverTheMoon_ Mysle,ze jednak istnieje .....
2014-11-05 19:46
OverTheMoon_ lubię to! ;)
2014-11-05 19:47
Unholywar Dzisiaj mam pustkę w głowie. (To nie znaczy, że kiedykolwiek było w niej pełno), ale dzisiaj to pustka kosmiczna. Mądrzy medycy nazwaliby to zapewne stuporem, a lud pospolity powiedziałby, że mnie po prostu zamurowało. Chciałabym całemu światu ogłosić jak bardzo prawdziwe jest przysłowie, ze prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Takie rzeczy to się niby wie, niby gdzieś tam egzystują a my przechodzimy obojętnie nie zawracając sobie tym głowy. Aż kiedyś nagle walimy głową w mur i odczuwamy prawdę na własnej skórze. Gdy już zeszłam na dno, gdy zgasły wszystkie światła, gdy w mękach konała ostatnia nadzieja, pojawiła Pomocna Dłoń. Pojawiła się nagle i naturalnie jak oddychanie. Z mojego ponurego więzienia niewiele widać, ale nawet tu pojawił się promyczek radości. Chwała Jej za to i oby Niebiosa pozwoliły mi odwdzięczyć się dając radość i światło.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Unholywar Późna noc a ja znowu przy komputerze. I znów nie wiem czy to objaw pogłębienia depresji czy też wychodzenia z niej. Po raz pierwszy od wielu, wielu miesięcy dotknęłam czule gryfu gitary. Nie odrzuciło mnie tak jak poprzednio. Jeszcze chwila a założyłabym słuchawki, włączyła mikrowzmacniacz i spróbowałabym coś zagrać. Oczywiście z wielkim trudem. Palce zesztywniały, znów zrobiły się miękkie, więc struny wrzynają się w nie wywołując ból. Spoglądam w lewo gdzie stoi mój keyboard również nie używany od miesięcy. Czy potrafię jeszcze coś wymyślić? Coś skomponować nowego? Jak szkoda, że zlikwidowano promolegaleza. Zamieszczałam tam swoje utwory i cieszyłam się z każdego pobrania, bo to znaczyło, że utwór się komuś spodobał. Było tych pobrań kilka tysięcy, ale legalez nie wytrzymał konkurencji z youtube i zniknął. A na youtube to juz nie to. Trzeba zrobić jakiś teledysk a ja nie potrafię.
Wiem jednak, ze coś się przełamało. Jeszcze nie dziś, może nie jutro, ale dotknę w końcu gryfu i spróbuję rozruszać zesztywniałe palce..
A tak to wyglądało kiedyś...
 KOMENTARZE (2) 
kudlata168 lubię to! ;)
2014-11-02 08:11
kocham_was Muzyka była moją pierwszą miłością. Trudno bez niej żyć, więc przełam się i graj. W akordy wpleć swoją duszę.
2014-11-03 09:15
Unholywar Nieubłagany czas odbiera nam tych, których kochamy najbardziej. Tych, którzy byli z nami od momentu urodzin, którzy opiekowali się nami w dzieciństwie i potrafili doradzic w późniejszym wieku. Taki porządek trwa od tysięcy lat, ale tak trudno się z tym pogodzić. Tak trudno patrzyć jak życie uchodzi z tej najukochańszej na świecie osoby. Gdy wiadomo, że każda noc, każdy dzień może być tym ostatnim, gdy jeszcze jesteśmy razem. Strach przed telefonem ze szpitala, strach, że zastanę już tylko puste łóżko gdy przyjdę... Tyle łez. Chętnie oddałabym pół swojego zdrowia gdybym tylko mogła. Zostałam z tym wszystkim sama. Inni albo poumierali, albo odeszli albo niewiele ich to obchodzi. Sama będę musiała stawić wszystkiemu czoła. Może właśnie dlatego jestem? Może właśnie dlatego nie powiodły się próby samobójcze na przekór logice a nawet prawom fizyki? Może.
Ech, gdzie ty teraz jesteś moja kochana..... Jak to by było inaczej czuć ciepły dotyk ręki i wiedzieć, że jesteś tak blisko. Cóż, można tylko powiedzieć "...The night surrounds me I try and get you off my mind..."
Można tylko próbować. Bez żadnych szans powodzenia.
Jedynie głos Lori działa jak lek przeciwbólowy albo nawet narkotyk. Anielski głos kontrastujący z ciężkim brzmieniem gitar. Tylko to na krótką chwilę pozwala uspokoić myśli
 KOMENTARZE (1) 
Hitoshi lubię to! ;)
2014-10-24 23:56
Unholywar Piękny słoneczny dzień. Taki dzień to jakby prezent od natury. Tak jakby jesień pozazdrościła ciepla latu i starala się mu dorównać. Chwila zadumy w parku. Resztki starej budowli. Jak dziwnie los się układa. Dziś spacerują tu młode pary z wózkami. Mało kto wie, że te stare ruiny to resztki dawnej kaplicy cmentarnej. Z bliska widać nawet niewyraźny krzyż wyryty w kamieniu. Kto wie, może gdyby przyłożyć ucho do ściany można by było usłyszeć płacz tych co żegnali swoich najbliższych? Zamiast tego słyszę w głowie niesamowite riffy gitarowe. Biorą się nie wiadomo skąd i nie wiadomo po co. Pękają jak bańki mydlane gdy tylko dotknąć gryfu. Nawet nie warto próbować.
Nadchodzi noc i beznadziejnie przeglądam internet. FB, GG i nic. Ona się nie odezwie. Już nie. I moje słowa zostaną bez odpowiedzi. Tak jak bez odpowiedzi zostały modlitwy o normalność. Chociaż do dzisiaj nie wiem co to oznacza.
 KOMENTARZE (0) 
Unholywar Pisać, nie pisać, oto jest pytanie. Ale jest jeszcze jedno o wiele ważniejsze. Co ja tutaj robię? Czy to zdrowienie, czy jeszcze głebsze wchodzenie w chorobę? Żeby poznać ruch trzeba mieć punkt odniesienia. Taki sam punkt odniesienia jest potrzeby żeby odróżnić zdrowie od choroby. Nie da się przecież powrócić do zdrowia, jeśli się nigdy zdrowym nie było. A może to pisanie to tylko tak namiastka czegoś, czego zrobić nie sposób? Bo chciałoby się gdzieś biec, coś krzyczeć, uciekać jak najdalej od bólu, smutku, uciekać od samej siebie. Ale nie ma ucieczki. Smutek zalał wszystkie drogi niczym woda w czasie powodzi. Próbuję go oszukać, próbuję zapomnieć...
"...Pij nieszczęsna. Pij Nephete i zapomnij o Lenore..." Nie zpomnę. Dobrze wiem, że nie zapomnę, ale nawet to nie ma teraz znaczenia. Zamilkły jękliwe dźwięki keyboardu ostatnią dumną sonatą. Zapdła cisza i w tej ciszy przyjdzie mi stanąć oko w oko ze smiercią. I być aniołem i być grabarzem. Nic mnie od tego uwolnić nie może.
 KOMENTARZE (1) 
Tosia38 Pisać .... ze wszystkim w życiu trzeba nam się zmierzyć i stanąć oko w oko ...
2014-10-19 00:16

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
wiktoria19 Polecam fajną stronkę gdzie można zobaczyć filmy jeszcze przed premiera: filmowyhit.pl opinia dodana 2020-03-30 22:35:09
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020