Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
Nawrotnyobly
Posty: 4
Rejestracja: 7 gru 2015, o 21:27

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Nawrotnyobly » 3 cze 2020, o 00:48

Hmmm..., pozwól sobie na chwile zapomnienia z Tą Panią. Może dzięki temu wbrew pozorom Twój związek odżyje :)
Zaufacodnowa
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 628
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Zaufacodnowa » 3 cze 2020, o 05:11

Nawrotnyobly pisze:
3 cze 2020, o 00:48
Hmmm..., pozwól sobie na chwile zapomnienia z Tą Panią. Może dzięki temu wbrew pozorom Twój związek odżyje :)
Sex to żadne rozwiązanie.
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu....
331017
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 53
Rejestracja: 16 maja 2020, o 16:16

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: 331017 » 3 cze 2020, o 12:01

Zaufacodnowa pisze:
3 cze 2020, o 05:11
Nawrotnyobly pisze:
3 cze 2020, o 00:48
Hmmm..., pozwól sobie na chwile zapomnienia z Tą Panią. Może dzięki temu wbrew pozorom Twój związek odżyje :)
Sex to żadne rozwiązanie.
[/quote

Polemizowała bym z Tobą na ten temat :pilka: niech "wskrzesza tę iskrę" 😉
Zaufacodnowa
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 628
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Zaufacodnowa » 3 cze 2020, o 12:12

331017 pisze:
3 cze 2020, o 12:01
Zaufacodnowa pisze:
3 cze 2020, o 05:11
Nawrotnyobly pisze:
3 cze 2020, o 00:48
Hmmm..., pozwól sobie na chwile zapomnienia z Tą Panią. Może dzięki temu wbrew pozorom Twój związek odżyje :)
Sex to żadne rozwiązanie.
[/quote

Polemizowała bym z Tobą na ten temat :pilka: niech "wskrzesza tę iskrę" 😉
Ja też :) wyro rozwiązuje na krotko :)
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu....
331017
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 53
Rejestracja: 16 maja 2020, o 16:16

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: 331017 » 3 cze 2020, o 12:52

Zaufacodnowa pisze:
3 cze 2020, o 12:12
331017 pisze:
3 cze 2020, o 12:01
Zaufacodnowa pisze:
3 cze 2020, o 05:11


Sex to żadne rozwiązanie.
[/quote

Polemizowała bym z Tobą na ten temat :pilka: niech "wskrzesza tę iskrę" 😉
Ja też :) wyro rozwiązuje na krotko :)
Zawsze to jakiś punkt zaczepienia :pilka: i można te rozwiązanie powielać więc można wnioskować że długotrwały sukces będzie 😁😁😁 😚
hellnation
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 15
Rejestracja: 29 sie 2010, o 12:43

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hellnation » 3 cze 2020, o 20:26

tylko z którą 😀 tą z którą jest w związku, czy tą do której wzdycha 😀
goreka
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 138
Rejestracja: 5 wrz 2019, o 15:59

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: goreka » 4 cze 2020, o 12:54

Nawrotnyobly pisze:
3 cze 2020, o 00:48
Hmmm..., pozwól sobie na chwile zapomnienia z Tą Panią. Może dzięki temu wbrew pozorom Twój związek odżyje :)
ciekawe to rozumowanie
podusia666
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 49
Rejestracja: 9 wrz 2019, o 21:52

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: podusia666 » 4 cze 2020, o 16:57

hellnation pisze:
3 cze 2020, o 20:26
tylko z którą 😀 tą z którą jest w związku, czy tą do której wzdycha 😀
Najlepiej z jedną i drugą, łatwiej będzie się zdecydować po testach :cool: :cool: :cool:
331017
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 53
Rejestracja: 16 maja 2020, o 16:16

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: 331017 » 8 cze 2020, o 01:41

Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:04
Witam. Napisałam tylko to czuję. Ta Pani pod Nickiem Odpowiadam to nie do mnie bylo. Pomylila się z kimś innym. Nie te fakty. Nie mam rodziny, dzieci ani męża. Zresztą widzę, że temat się rozwinął, miło mi czytać, że wywołałam burzę mózgów. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi, resztę spraw osobistych zostawię sobie byście mogły dalej kmilić . Tak naprawdę ubawilam się czytając posty. Napiszę książkę _Spotkania z forum Kobietykobietom. Jak taką reakcję wywołałam to książka też bedzie bestsellerem. Ta Pani o pięknym wnętrzu też ucieka, zresztą uciekła jak ulotna chwila i zostawiła tylko delikatny obłok pary wonnej. Cudownie spedziłyśmy ze sobą zbyt krótki czas ,aż nazbyt krótki by móc wróżyć o przyszłości. Tak tęsknię za Nią, brakuje mi wieczornych rozmów. Wiem jedno, głupia byłam, że nie zaryzykowalam .Związek mój to pasmo udręki, wieczne ratowanie czegoś i bycie ciągłym workiem treningowym w sensie emocjonalnym oczywiście. Tak po prostu zmęczona już jestem tym wszystkim. Odpocznę sobie i poczytam. Tyle mam do powiedzenia.

Co ciekawego czytałaś ? 🙂
Witam Cię troszkę zmienię Twój Nick ale łatwiej będzie mi pisać niech będzie Perełka bo tak mi się skojarzyło 🙂 Mam nadzieję że Ci to nie przeszkadza a jak przeszkadza to przepraszam.
Odpoczęło Ci się już 🙂 ???
Perełko nie rozumiem jak może być " Coś " ważniejsze od uczuć tak silnych i prawdziwych jak pisałaś na początku . Jak można tkwić w swojej sytuacji w której jesteś
" workiem treningowym emocjonalnie " Być obdarowaną uczuciami przez Kobietę to najpiękniejszy momęt każdej z nas to siła w której się zatracamy i pozwalamy by nas prowadziła .Za słaba jesteś??? na walkę o Siebie ???? Na życie ??? A kiedy nabierzesz tych sił???? " -----Jak ten worek emocjonalny " co kiedyś pęknie bo wszystko przecież się zużywa My też!!!! to wtedy nabierzesz???. Czemu pozwalasz na taki obrót sprawy???. Boisz się że możesz się okazać za słaba na życie z tamtą Kobietą i nie będzie nikogo przy Tobie Perełko ??? Ona będzie wtedy z tobą i na pewno nie tylko ona. Ludzie są słabi mamy do tego prawo możemy się obawiać .......🥺🥺🥺. Kobieta która "uciekła " kim dla Ciebie była koleżanką ,partnerką, przyjaciółką kim? W czasie kiedy wspólnie spędzała z Tobą czas ??? bo jeśli była przyjaciółką a Ty sprowokowałaś sytuację w której Cię obdarowała uczuciem, otwarła przed Tobą swoją księgę tajemnic oddała się Tobie 🙂 i " Coś" w was zaczęło kwitnąć to wcale się nie dziwię że odeszła z Twojego świata zadałaś jej cios ostateczny odrzuciłaś Ją wracając do poprzedniej partnerki. I z tego musisz sobie zdawać sprawę. Ty Ją bardzo skrzywdziłaś. "zepsułaś pewną relacje " . Zadałaś pytanie kiedy minie to uczucie braku tej Kobiety co "owładnęła twoje myśli "odpowiem --- NIGDY uświadom sobie Perełko i nie czekaj aż zniknie po prostu zapamiętaj to uczucie i pielęgnuj te piękne chwile spędzone z Nią może one dodadzą Ci siły do życia i niech powodują uśmiech na Twojej twarzy w ciężkich chwilach. Myślę że Cię kochała ponad Życie i dlatego teraz jest daleko bo cierń który jej zaoferwałaś jest bardzo głęboko osadzony.
W życiu Człowiek jest kowalem swojego losu i to My decydujemy jak chcemy żyć i kogo w nim zostawiamy a kogo nie. Ty Perełko podjęłaś decyzje odrzucając prawdopodobnie tamtą Kobietę tak sądzę, może się mylę ale właśnie zrozumiałaś że podjęłaś prawdopodobnie błędną (lecz poprawną w twoich oczach ) decyzję bez powrotną ale ona była podjęta przez Ciebie. Piszesz żeby znalazła inną Kobietę a wcześniej ona Ciebie znalazła ???? Czy ty Ją ??? Z Tobą chciała dzielić życie to powiem Ci że miałaś wielkie szczęście. ---- i ono uleciało
Myślę że niewierzyłaś w możliwość zmiany Twojego życia z tamtą Kobietą a teraz zdajesz sobie sprawę że wszystko inne jest lepsze niż to co jest teraz . Jaki jest sens omijać szczęście tylko dlatego że coś stwożyłaś z swoją partnerką o co chodzi jak nie masz więzi emocjonalnej to jaka jest więź między wami że tak mocno dążysz do waszej reanimacji to jest jak syndrom Sztokholmski . No ale co masz zrobić nic --- nie niewolno igrać z uczuciami ludzie również mają serducho i zanim zaczniemy igrać i ich uczuciami to zastanówmy się czy sami chcielibyśmy być tak traktowani i czy jesteśmy w stanie unieść to na swoje barki . Życzę Ci wiele szczęśliwych chwil odnalezienia Siebie w jakże często bezdusznym tłumie i Kobiety która będzie potrafiła Cię odkryć.
Pearlkla
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 16
Rejestracja: 2 lut 2020, o 17:44

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Pearlkla » 3 lip 2020, o 22:08

Napiszę co myślę. O tej Pani myślę każdego dnia i nocy. Nie da rady zapomnieć tego. Patrzę na zdjęcia i przychodzą wspomnienia. Nie można tego wymazać z pamięci. Wszystko runęlo. Z byłą to bylam tylko do zarabiania. Ani czulosci ani milosci. I dlatego już przestalam walczyć o byly związek, ile lat można być wycieraczką. bo wiem zawsze byłam przyjaciółką, tyle lat i ona lubila moje pieniądze, życie. A kobieta, w której się zauroczylam a bardziej zakochałam się w niej, w trakcie , bo chcialam naprawdę odejść, nie pomogla mi. Kazala mi tkwic w tym wyimaginowanym świecie, to wszystko przeszłość . Za dużo było tego wszystkiego. Teraz żyję sama. Czy ciężko? Ukladam sobie wszystko. Mam nowe koleżanki bo moija byla mi wszystko zabrala, nawet rodzinę. Wszyscy ja lubia i kochaja a ja to ta zla. To był toksyczny związek. Prawie zabrala mi tożsamość, robila to samo co ja. Po terapii, teraz wiem ze to chore bylo. Po prostu żyję i tyle. Życzę wszystkim kobietom by nie byly takie wrażliwe jak ja. By żyły swoim życiem
Pearlkla
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 16
Rejestracja: 2 lut 2020, o 17:44

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Pearlkla » 3 lip 2020, o 23:15

A co do poprzednich postów czy przespac sie z Tą cz tamtą uznaję jako zażenowanie. Nigdy nie pisalam o sypianiu. A o uczuciach. Nawet nie chodzi o sex. Jakie Wy płytkie aż zal czytać. Trudno zacząć coś jak ma się odpowiedzialność za drugą stronę. Niby sie nie jest, przyjaźń bo ani nie ma mowy o uczuciach ani o sexie. Kiedyś martwilam się za tę drugą, bo na pokaz idealna a w domu to najlepiej bym nie mieszkała, dawala kasę i dobra idź gdzie chcesz. Miłość? Czego ja chcialam. Jaka? Mialam caly czas tylko dawać. Niczego nie oczekiwać. No i poznalam Ją. Nadal nie umiem się pozbierać z tego związku. Boję się. Boję się że znowu ktoś będzie ciągle oczekiwać czegoś ode mnie. Wiem, powinnam zadzwonić i wyjaśnić ale po co? Ona dawno już nie chce a ja nie będę zaburzać jej spokoju. Nie umiałam wyjsc z trudnego zwiazku. Teraz jestem sama. I co mi to dalo? Boję się zaufać komukolwiek. Guzik wiecie o moim zyciu co przeszlam. I naprawdę większość tego co napisalyscie to jakbyscie mualy 15 lat
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 648
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: AniaMac » wczoraj, o 01:20

Pearlkla pisze:
3 lip 2020, o 22:08
Napiszę co myślę. O tej Pani myślę każdego dnia i nocy. Nie da rady zapomnieć tego. Patrzę na zdjęcia i przychodzą wspomnienia. Nie można tego wymazać z pamięci. Wszystko runęlo. Z byłą to bylam tylko do zarabiania. Ani czulosci ani milosci. I dlatego już przestalam walczyć o byly związek, ile lat można być wycieraczką. bo wiem zawsze byłam przyjaciółką, tyle lat i ona lubila moje pieniądze, życie. A kobieta, w której się zauroczylam a bardziej zakochałam się w niej, w trakcie , bo chcialam naprawdę odejść, nie pomogla mi. Kazala mi tkwic w tym wyimaginowanym świecie, to wszystko przeszłość . Za dużo było tego wszystkiego. Teraz żyję sama. Czy ciężko? Ukladam sobie wszystko. Mam nowe koleżanki bo moija byla mi wszystko zabrala, nawet rodzinę. Wszyscy ja lubia i kochaja a ja to ta zla. To był toksyczny związek. Prawie zabrala mi tożsamość, robila to samo co ja. Po terapii, teraz wiem ze to chore bylo. Po prostu żyję i tyle. Życzę wszystkim kobietom by nie byly takie wrażliwe jak ja. By żyły swoim życiem
Czemu nie żyjesz swoim życiem?
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2199
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: wojtek » wczoraj, o 09:51

Pearlkla pisze:
3 lip 2020, o 22:08
A kobieta, w której się zauroczylam a bardziej zakochałam się w niej, w trakcie , bo chcialam naprawdę odejść, nie pomogla mi.
poprosiłaś ją o pomoc i odmówiła? czy chodzi o to że ona nie domyśliła się sama że się w niej kochasz, że nie domyśliła się że potrzebujesz pomocy, że nie domyśliła się jakiej dokładnie pomocy potrzebujesz i ... nie pomogła?
Pearlkla pisze:
3 lip 2020, o 22:08
Kazala mi tkwic w tym wyimaginowanym świecie
? co masz na myśli? co znaczy kazała? co znaczy wyimaginowany świat?
Pearlkla
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 16
Rejestracja: 2 lut 2020, o 17:44

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Pearlkla » wczoraj, o 14:07

Wojtek dlaczego się tak rozdrabniasz. Przecież to skonczone. skończone. Książkę napisz.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2199
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: wojtek » wczoraj, o 15:14

Pearlkla pisze:
wczoraj, o 14:07
Wojtek dlaczego się tak rozdrabniasz. Przecież to skonczone. skończone. Książkę napisz.
spoko. nie unoś się tak, nic ci nie zrobiłam złego :roll:
a tak na marginesie, to czy tylko ja mam wrażenie że tu co drugi wątek to wielka miłość która nagle wybucha, taka że ooooch i aaaach i w ogóle ideał właśnie odkryty, a po kilku miesiącach już SKOŃCZONE, KONIEC, FINITO, THE END? :roll:
jeśli tak wygląda wielka miłość to współczuję autorkom takich wątków.
Pearlkla
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 16
Rejestracja: 2 lut 2020, o 17:44

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Pearlkla » wczoraj, o 15:23

Ok Wojtek nic mi nie zrobiłaś 😉 . A o czym pisać jak nie o miłości? Jakie auto kupiłam? Czy bluzeczkę? Widziałaś taki wątek tutaj 😄A powracając no to właśnie lepiej już być samej niż wikłać się w trudne zwiazki albo wzdychać pół życia do kobiety. Zresztą Kobiety zmienne są to prawda. A jak takie dwie się szukają to do końca życia wątpię że się odnajdą. 🤣🤣🤣.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2199
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: wojtek » wczoraj, o 15:36

Pearlkla pisze:
wczoraj, o 15:23
A o czym pisać jak nie o miłości?
chodziło o to że te wasze wielkie "miłości" kończą się zwykle po kilku miesiącach :roll: trochę szybko jak na wielką miłość :roll:
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 648
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: AniaMac » dzisiaj, o 01:27

wojtek pisze:
wczoraj, o 15:14
Pearlkla pisze:
wczoraj, o 14:07
Wojtek dlaczego się tak rozdrabniasz. Przecież to skonczone. skończone. Książkę napisz.
spoko. nie unoś się tak, nic ci nie zrobiłam złego :roll:
a tak na marginesie, to czy tylko ja mam wrażenie że tu co drugi wątek to wielka miłość która nagle wybucha, taka że ooooch i aaaach i w ogóle ideał właśnie odkryty, a po kilku miesiącach już SKOŃCZONE, KONIEC, FINITO, THE END? :roll:
jeśli tak wygląda wielka miłość to współczuję autorkom takich wątków.
Uwielbiam 😀🤭
ODPOWIEDZ