Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Na wszystko masz odpowiedz, prawdziwa znawczyni kobiet i ich emocji.
Zadam Ci pytanie, Ile byś była w stanie poświecić dla kobiety, którą byś kochała? Czym dla Ciebie jest miłość?
Czy to byłoby poświęcenie czy zwykłe dzielenie życia?
Odeszłabyś kochając kobietę bo nie może uprawiać z Tobą seksu? bo jest biedna i musisz placić za jej ubrania czy kupić jej samochód? Płacić za czynsz dać jej swoją kartę czy dostęp do konta?
Zadam Ci pytanie, Ile byś była w stanie poświecić dla kobiety, którą byś kochała? Czym dla Ciebie jest miłość?
Czy to byłoby poświęcenie czy zwykłe dzielenie życia?
Odeszłabyś kochając kobietę bo nie może uprawiać z Tobą seksu? bo jest biedna i musisz placić za jej ubrania czy kupić jej samochód? Płacić za czynsz dać jej swoją kartę czy dostęp do konta?
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Znam taką kobietę, która będzie miałą dziecko bez konieczności wchodzenia w związek z facetem.ona7614 pisze: ↑8 cze 2025, o 18:38Dla kasy, wygody, ale też dla zrobienia sobie dziecka. Jak już mają dziecko to facet idzie w odstawkę.
Kobiety wcale nie są lepsze od facetów. Wchodzą w związki żeby realizować własne cele, potrzeby. Jedyne co je odróżnia od facetów, to to, że lepiej grają na początku.
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Lubię uczciwe odpowiedzi 
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Ojej jaka szkodaEmKostrzecka pisze: ↑8 cze 2025, o 18:28wiedzialam od pierwszej interakcji ze nie jestemy dla siebie stworzoneb8691 pisze: ↑8 cze 2025, o 18:17EmKostrzecka. Cóż ,mimo wszystko współczuję i Tobie i kobietom które stanęły na drodze Twojego życia . " Coś co prawdziwie się zaczyna nigdy się nie kończy " . Niejednej tkwisz w sercu i niejedna tkwi w Twoim . Porywa Cię świat ,praca i interesy .To jest dla Ciebie najważniejsze . Na szczęście to podobno Wasz świadomy wybór o tymczasowości uczuć .......![]()
![]()
![]()
![]()
a za wspolczucie (w imieniu wlasnym i kobiet ktore stanely na mojej drodze) dziekuje slicznie, ale NIE dziekuje![]()
-
EmKostrzecka
- początkująca foremka

- Posty: 63
- Rejestracja: 5 cze 2025, o 19:59
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Szkoda ze tu nie ma zwyklej opcji lubienia wpisow. Tobie tez duzo szczescia zycze i osoby z ktora bedziesz w 100% szczesliwa (moze nie uciekaj jeszcze do tych heterykow...) -
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Są, takie mniej więcejEmKostrzecka pisze: ↑8 cze 2025, o 19:20Szkoda ze tu nie ma zwyklej opcji lubienia wpisow. Tobie tez duzo szczescia zycze i osoby z ktora bedziesz w 100% szczesliwa (moze nie uciekaj jeszcze do tych heterykow...) -![]()
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Prawdopodobnie wybrałabym bi albo hetero.
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Prawdopodobnie wybrałabym bi albo hetero.
-
SzymonPajacyk
- początkująca foremka

- Posty: 21
- Rejestracja: 20 kwie 2024, o 01:14
Re: Gdybyś miała WYBÓR to co byś zrobiła ?
Jestem mężczyzną bi, który przez większość życia funkcjonował w relacjach hetero i długo ukrywał swoją stronę homo — nawet przed samym sobą. Nie dlatego, że tak chciałem, ale dlatego, że bałem się reakcji otoczenia, rodziny, pracy i tego, „co wypada”. Dziś bardziej niż cokolwiek innego czuję żal za czasem, w którym nie byłem wobec siebie uczciwy.
Czy łatwiej było żyć „normalnie” według oczekiwań innych? Tak. Czy było to szczęśliwsze? Niekoniecznie. Bo życie w zgodzie z obrazem, który tworzą inni, a nie z tym, co naprawdę się w Tobie dzieje, zawsze zostawia jakiś niedosyt.
Dlatego dla mnie wybór orientacji to nie kwestia wygody, prawa czy akceptacji społecznej, tylko autentyczności. Każdy z nas ma inne potrzeby, inne definicje szczęścia i inne granice. I chyba najważniejsze, żeby mieć odwagę je rozpoznać i nie udawać przed sobą samym, że jest inaczej.
Nie piszę tego, żeby kogokolwiek przekonywać. Bardziej jako głos kogoś, kto przez lata wybrał „łatwiejszą drogę” i dziś wie, że łatwiejsza nie zawsze znaczy lepsza. Jeśli cokolwiek jest tu wspólne dla nas wszystkich, to chyba to, że każdy z nas próbuje po swojemu znaleźć miejsce, w którym może być sobą bez lęku.
Czy łatwiej było żyć „normalnie” według oczekiwań innych? Tak. Czy było to szczęśliwsze? Niekoniecznie. Bo życie w zgodzie z obrazem, który tworzą inni, a nie z tym, co naprawdę się w Tobie dzieje, zawsze zostawia jakiś niedosyt.
Dlatego dla mnie wybór orientacji to nie kwestia wygody, prawa czy akceptacji społecznej, tylko autentyczności. Każdy z nas ma inne potrzeby, inne definicje szczęścia i inne granice. I chyba najważniejsze, żeby mieć odwagę je rozpoznać i nie udawać przed sobą samym, że jest inaczej.
Nie piszę tego, żeby kogokolwiek przekonywać. Bardziej jako głos kogoś, kto przez lata wybrał „łatwiejszą drogę” i dziś wie, że łatwiejsza nie zawsze znaczy lepsza. Jeśli cokolwiek jest tu wspólne dla nas wszystkich, to chyba to, że każdy z nas próbuje po swojemu znaleźć miejsce, w którym może być sobą bez lęku.

