Zagubiona i zauroczona

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
Mycha07
Posty: 5
Rejestracja: 27 maja 2025, o 14:51

Zagubiona i zauroczona

Post autor: Mycha07 » 28 maja 2025, o 00:36

Witam wszystkie kobietki, piszę tu pierwszy raz, chyba potrzebuje "fachowej" porady. Więc może przed przystąpieniem do czytania zróbcie sobie herbatki bo może być długo.
Mam 33 lata z jednym facetem około 12lat, ślubu nie ma, ale za to mamy córkę.Moje Życie może wydawać się poukładane sporo planów na przyszłość, a w głowie ostatnio jeden wielki mętlik. Jak to związkach bywa raz lepiej raz gorzej. Sporo podróżujemy dużo już w życiu widziałam, ale w kwestiach miłosnych potrafię się zgubić. Chodzi o to że, odkąd pamiętam już nawet w szkole podstawowej nie raz miałam zauroczenie w kobietach w tym nauczycielkach, po czasie takie uczucia mijały. Czym tu się przejmować. Wiadomo za gówniaka robiło się różne rzeczy i próbowało świata, nie ze wszystkiego jestem dumna. W Polsce urodziłam córkę i parę lat później wyjechałam do UK i tu zaczęło się dopiero burzliwe życie, bo w Anglii ludzie są bardziej otwarci, to tu poznałam najwięcej rodaków gejów i lesbijek i to tutaj to uczucie do kobiet zaczęło wracać. Pierwszy raz nieoczekiwanie, jedno spojrzenie i kolana mi się ugieły, była to moja przełożona w pracy, nawet na początku nie wiedziałam, że to Polka i że ma kobietę, z czasem ją wybadałam jak poznałam jej siostrę bo nie mogłam przestać o niej myśleć nawet przed snem. Miałam obsesję zaczęło mi to nawet już przeszkadzać, aż wkońcu unikałam jej osoby jak ognia wszystko po to aby z czasem uwywalić ją z mojej głowy Bo co ja głupia sobie myślałam, obok śpi mój facet, a ja myślę o kobiecie. Po jakimś czasie osoby które były blisko mnie i się kumplowaliśmy zauważyli, że szefowa się na mnie ślini mówili: zwróć uwagę jak na Ciebie patrzy mówi do wszystkich gapi się tylko na Ciebie, robi wszystko o co ją poprosisz. No i faktycznie przyłapałam ją nie raz jak się wpatruje, robi maślane oczy i było to dość zabawne, raz nawet przyszła zupełnie niespodziewanie stanęła między mną, a znajomymi złapała moją rękę i mówi że jej zimno. Myślę sobie słodka jest. Takimi zachowaniami dała mi znać że oczekuje inicjatywy odemne, no bo konflikt interesów, a ona w sumie nie wiedziała czego się spodziewać pozatym była już w związku, a ja nie jestem taka żeby mieszać. Ledwo się z niej wyleczyłam i po tym wszystkim wróciło żeby kusić. Wkońcu się zwolniłam z tego miejsca pracy i moja platoniczna miłość Przeszła. Czasem widuje ją na mieście i myślę sobie jaka to piękna istota i te uczucie motyli w brzuchu... Czyli co nadal to zauroczenie we mnie siedzi? Miałam jeszcze kilka takich znajomości niektóre dziewczyny były bezpośrednie i nachalne, ale z mojej strony żadnej iskry, traktowałam jak dobre koleżanki, a one ewidentnie chciały więcej i to mnie odpychało bo nie ten typ. W innych potrafiłam zadurzyć się na nowo tylko bez wzajemności i tak w kółko. Częściej to ja Uciekałam bo Facet i dziecko. Zwyczajnie nie chciałam tkz skoku w bok i romansu.A chęć do kobiet wciąż się pojawiała, to już była walka sama ze sobą żeby nie robic nic głupiego. Bywało że mogłabym zmieniać kobiety jak rękawiczki tylko ja nigdy nie podjęłam żadnego kroku, I teraz kolejny strzał i przepadam na nowo. Nigdy do łóżka z żadną nie poszłam. A teraz co się sie dzieje jest chyba kumulacja tego wszystkiego. Ponad rok temu poznałam dziewczynę 3 lata młodsza z dzieckiem, nieudany toksyczny związek. Szkoda mi jej pomagam jak moge, zaczęłysmy coraz więcej rozmawiać ona naprawdę się na mnie otworzyła wiem o niej dużo chyba za dużo. Zaufała, Było zwyczajnie po koleżeńsku do momentu flirtu jeśli można to tak nazwać, albo koleżeńskie wygłupy do takiego stopnia że kolega się śmiał mówiąc" dziewczyny ja nie wiedziałem że wy coś ze sobą" . Zczasem zaczęłam się zastanawiać co o tym sądzić jak mówi do mnie "lecę na Ciebie" po uprzednim zapytaniu co się pchasz tak jakby nie miała miejsca żeby przejść, czasem wkłada mi rękę pod koszulkę bo jej zimno innym razem kiedy chciałam być uprzejma i mówię jej jesteś brudna na twarzy i ja wycieram, mówi coś w stylu "powiedz lepiej że chciałaś mnie dotknąć" lub "jesteś taka slodka" Ma piękne oczy skomplementowałam znana piosenka na co w odpowiedzi było "tobie je dam" zupełnie nieświadomie złapałam ja kiedyś za rękę i tak trzymałam i głaskam dłuższą chwilę, absolutnie jej to nie przeszkadzało bo zacisnęła swoją dłoń. Rok wydaje się nie wiele a już nie jedna łzę na moje ramię wylała. Jej spojrzenie zwala mnie z nóg. Mogę powiedzieć otwarcie że podoba mi się i chciałabym z nią tej bliskości. Ostatnio widzę się z nią mniej, bo zbyt wiele problemów, ale kiedy już do tego spotkania dojdzie przytula mocno i całuję w policzek jak nigdy wcześniej, a ja rozpływam się w jej ramionach. Wiem o tym, że ona woli facetów, kiedyś całowała się z kobietą żeby zobaczyć jak jest. Odnoszę wrażenie, że ona też by chciała czegoś więcej tylko nie ma komu zrobić tego pierwszego kroku. Tak na mnie patrzy przy pożegnaniu jakby na coś jeszcze liczyła, tylko strach paraliżuje. Ja się boję zniszczyć nasza releacje jeśli moje domniemania są błędne zrobię z siebie tylko głupka. Wiem też że ona nie chciałaby stracić mnie. Sama już nie wiem co o tym myśleć te uczucia wracają jak bumerang co jakiś czas, a w związkach byłam tylko z facetami. Czy waszym zdaniem bliska koleżanka która nic nie czuje ma takie teksty? Jak to interpretować czy to taki typ który skraca dystans między ludźmi.? znowu nie mogę przestać myśleć o kobiecie.Pomocy bo oszaleje. Jestem teraz na wakacjach i myślę o niej.. Nawiasem mówiąc na te wakacje miałyśmy jechać razem, bardzo się ucieszyła że wyszłam z taką propozycja spędzenia razem czasu, niestety nie tym razem. Nie chce jej wypytywać w prost czy coś czuję bo myślę że w tej sytuacji nie powie prawdy jak już pisałam, przed obawą, że już nie będzie tak jak jest. Lepiej żeby wyszło to naturalnie bez nacisku. Więc co mogę Jeszcze zrobić aby subtelnie wybadać. Zależy mi jak nigdy dotąd, i galimatias w głowie 😱
aniolekkk1998
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 35
Rejestracja: 20 lip 2022, o 21:06

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: aniolekkk1998 » 29 maja 2025, o 19:24

Może powiedz jej, że kobiety też Ci się podobają i zobaczysz jak na to zareaguje
gzz535550
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 68
Rejestracja: 4 lut 2024, o 20:42

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: gzz535550 » 31 maja 2025, o 22:01

aniolekkk1998 pisze:
29 maja 2025, o 19:24
Może powiedz jej, że kobiety też Ci się podobają i zobaczysz jak na to zareaguje
Jestem ciekawa jej reakcji
anka14106
Posty: 4
Rejestracja: 19 sie 2012, o 21:59

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: anka14106 » 6 cze 2025, o 18:32

Mialas byc z nia na tych wakacjach... A co z Twoim facetem i corka w tym czasie?
Isla40
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 52
Rejestracja: 4 kwie 2025, o 21:02

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Isla40 » 6 cze 2025, o 21:51

Mam pytanie , czy na tym forum w ogóle zdążają się sytuacje „zaryzykowałam wyznałam jej uczucie i teraz kocham z wzajemnością „ czy są tylko nieszczęśliwe historie westchnień i domysłów bez żadnego działania ?
Jezeli coś zostaje w strefie marzeń bez działań , to jak niby ma zaistnieć ?
aniolekkk1998
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 35
Rejestracja: 20 lip 2022, o 21:06

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: aniolekkk1998 » 8 cze 2025, o 10:17

Isla40 pisze:
6 cze 2025, o 21:51
Mam pytanie , czy na tym forum w ogóle zdążają się sytuacje „zaryzykowałam wyznałam jej uczucie i teraz kocham z wzajemnością „ czy są tylko nieszczęśliwe historie westchnień i domysłów bez żadnego działania ?
Jezeli coś zostaje w strefie marzeń bez działań , to jak niby ma zaistnieć ?
Tak tylko, że jak jedna osoba jest hetero, a druga les, bi, to jak ma zaistnieć cokolwiek? Po jednej stronie tak, ta bi czy les może się zakochać ale po prostu będzie miała to uczucie w sobie i tyle. Uczucia można mieć ale nic więcej. Nie zawsze będziemy z tą osobą, w której się zakochamy...
Mycha07
Posty: 5
Rejestracja: 27 maja 2025, o 14:51

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Mycha07 » 8 cze 2025, o 17:13

anka14106 pisze:
6 cze 2025, o 18:32
Mialas byc z nia na tych wakacjach... A co z Twoim facetem i corka w tym czasie?
Plan był taki, że zabieramy dzieci ze sobą.
EmKostrzecka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 63
Rejestracja: 5 cze 2025, o 19:59

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: EmKostrzecka » 9 cze 2025, o 09:30

Kiedy istnieje miedzy kobietami bliska przyjazn i duze poczucie emocjonalnego (i fizycznego) bezpieczenstwa, zachowania ktore opisujesz sa jak najbardziej naturalne i wcale nie musza swiadczyc o romantycznym czy seksualnym zainteresowaniu.

Z doswiadczenia, jesli chcesz sprawe rozprostowac, to najlepiej zapytac/powiedziec wprost. Np. jesli powie cos co moze byc dwuznacznie zinterpretowane, pytanie "czy ty ze mna flirtujesz?, albo kiedy dotyka cie w sposob ktory subtelnie przekracza granice, stwierdzenie "nie przeszkadza mi to, ale chce zebys wiedziala ze twoj dotyk mnie podnieca". Tylko ze jesli dziewczyna robi to swiadomie i chce wiecej to potem co?

Fajnie jest sie czuc pozadanym, ale w sytuacjach kiedy inni ludzie sa uwiazani (mezczyzna, dzieci), konsekwencje sa bardziej skomplikowane i odpowiedzialnosc za nich niestety spada na ciebie.
PrawieWidoczny
Posty: 8
Rejestracja: 30 maja 2025, o 14:22

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: PrawieWidoczny » 22 lip 2025, o 10:18

Mycha07 pisze:
28 maja 2025, o 00:36
Witam wszystkie kobietki, piszę tu pierwszy raz, chyba potrzebuje "fachowej" porady. Więc może przed przystąpieniem do czytania zróbcie sobie herbatki bo może być długo.
Mam 33 lata z jednym facetem około 12lat, ślubu nie ma, ale za to mamy córkę.Moje Życie może wydawać się poukładane sporo planów na przyszłość, a w głowie ostatnio jeden wielki mętlik. Jak to związkach bywa raz lepiej raz gorzej. Sporo podróżujemy dużo już w życiu widziałam, ale w kwestiach miłosnych potrafię się zgubić. Chodzi o to że, odkąd pamiętam już nawet w szkole podstawowej nie raz miałam zauroczenie w kobietach w tym nauczycielkach, po czasie takie uczucia mijały. Czym tu się przejmować. Wiadomo za gówniaka robiło się różne rzeczy i próbowało świata, nie ze wszystkiego jestem dumna. W Polsce urodziłam córkę i parę lat później wyjechałam do UK i tu zaczęło się dopiero burzliwe życie, bo w Anglii ludzie są bardziej otwarci, to tu poznałam najwięcej rodaków gejów i lesbijek i to tutaj to uczucie do kobiet zaczęło wracać. Pierwszy raz nieoczekiwanie, jedno spojrzenie i kolana mi się ugieły, była to moja przełożona w pracy, nawet na początku nie wiedziałam, że to Polka i że ma kobietę, z czasem ją wybadałam jak poznałam jej siostrę bo nie mogłam przestać o niej myśleć nawet przed snem. Miałam obsesję zaczęło mi to nawet już przeszkadzać, aż wkońcu unikałam jej osoby jak ognia wszystko po to aby z czasem uwywalić ją z mojej głowy Bo co ja głupia sobie myślałam, obok śpi mój facet, a ja myślę o kobiecie. Po jakimś czasie osoby które były blisko mnie i się kumplowaliśmy zauważyli, że szefowa się na mnie ślini mówili: zwróć uwagę jak na Ciebie patrzy mówi do wszystkich gapi się tylko na Ciebie, robi wszystko o co ją poprosisz. No i faktycznie przyłapałam ją nie raz jak się wpatruje, robi maślane oczy i było to dość zabawne, raz nawet przyszła zupełnie niespodziewanie stanęła między mną, a znajomymi złapała moją rękę i mówi że jej zimno. Myślę sobie słodka jest. Takimi zachowaniami dała mi znać że oczekuje inicjatywy odemne, no bo konflikt interesów, a ona w sumie nie wiedziała czego się spodziewać pozatym była już w związku, a ja nie jestem taka żeby mieszać. Ledwo się z niej wyleczyłam i po tym wszystkim wróciło żeby kusić. Wkońcu się zwolniłam z tego miejsca pracy i moja platoniczna miłość Przeszła. Czasem widuje ją na mieście i myślę sobie jaka to piękna istota i te uczucie motyli w brzuchu... Czyli co nadal to zauroczenie we mnie siedzi? Miałam jeszcze kilka takich znajomości niektóre dziewczyny były bezpośrednie i nachalne, ale z mojej strony żadnej iskry, traktowałam jak dobre koleżanki, a one ewidentnie chciały więcej i to mnie odpychało bo nie ten typ. W innych potrafiłam zadurzyć się na nowo tylko bez wzajemności i tak w kółko. Częściej to ja Uciekałam bo Facet i dziecko. Zwyczajnie nie chciałam tkz skoku w bok i romansu.A chęć do kobiet wciąż się pojawiała, to już była walka sama ze sobą żeby nie robic nic głupiego. Bywało że mogłabym zmieniać kobiety jak rękawiczki tylko ja nigdy nie podjęłam żadnego kroku, I teraz kolejny strzał i przepadam na nowo. Nigdy do łóżka z żadną nie poszłam. A teraz co się sie dzieje jest chyba kumulacja tego wszystkiego. Ponad rok temu poznałam dziewczynę 3 lata młodsza z dzieckiem, nieudany toksyczny związek. Szkoda mi jej pomagam jak moge, zaczęłysmy coraz więcej rozmawiać ona naprawdę się na mnie otworzyła wiem o niej dużo chyba za dużo. Zaufała, Było zwyczajnie po koleżeńsku do momentu flirtu jeśli można to tak nazwać, albo koleżeńskie wygłupy do takiego stopnia że kolega się śmiał mówiąc" dziewczyny ja nie wiedziałem że wy coś ze sobą" . Zczasem zaczęłam się zastanawiać co o tym sądzić jak mówi do mnie "lecę na Ciebie" po uprzednim zapytaniu co się pchasz tak jakby nie miała miejsca żeby przejść, czasem wkłada mi rękę pod koszulkę bo jej zimno innym razem kiedy chciałam być uprzejma i mówię jej jesteś brudna na twarzy i ja wycieram, mówi coś w stylu "powiedz lepiej że chciałaś mnie dotknąć" lub "jesteś taka slodka" Ma piękne oczy skomplementowałam znana piosenka na co w odpowiedzi było "tobie je dam" zupełnie nieświadomie złapałam ja kiedyś za rękę i tak trzymałam i głaskam dłuższą chwilę, absolutnie jej to nie przeszkadzało bo zacisnęła swoją dłoń. Rok wydaje się nie wiele a już nie jedna łzę na moje ramię wylała. Jej spojrzenie zwala mnie z nóg. Mogę powiedzieć otwarcie że podoba mi się i chciałabym z nią tej bliskości. Ostatnio widzę się z nią mniej, bo zbyt wiele problemów, ale kiedy już do tego spotkania dojdzie przytula mocno i całuję w policzek jak nigdy wcześniej, a ja rozpływam się w jej ramionach. Wiem o tym, że ona woli facetów, kiedyś całowała się z kobietą żeby zobaczyć jak jest. Odnoszę wrażenie, że ona też by chciała czegoś więcej tylko nie ma komu zrobić tego pierwszego kroku. Tak na mnie patrzy przy pożegnaniu jakby na coś jeszcze liczyła, tylko strach paraliżuje. Ja się boję zniszczyć nasza releacje jeśli moje domniemania są błędne zrobię z siebie tylko głupka. Wiem też że ona nie chciałaby stracić mnie. Sama już nie wiem co o tym myśleć te uczucia wracają jak bumerang co jakiś czas, a w związkach byłam tylko z facetami. Czy waszym zdaniem bliska koleżanka która nic nie czuje ma takie teksty? Jak to interpretować czy to taki typ który skraca dystans między ludźmi.? znowu nie mogę przestać myśleć o kobiecie.Pomocy bo oszaleje. Jestem teraz na wakacjach i myślę o niej.. Nawiasem mówiąc na te wakacje miałyśmy jechać razem, bardzo się ucieszyła że wyszłam z taką propozycja spędzenia razem czasu, niestety nie tym razem. Nie chce jej wypytywać w prost czy coś czuję bo myślę że w tej sytuacji nie powie prawdy jak już pisałam, przed obawą, że już nie będzie tak jak jest. Lepiej żeby wyszło to naturalnie bez nacisku. Więc co mogę Jeszcze zrobić aby subtelnie wybadać. Zależy mi jak nigdy dotąd, i galimatias w głowie 😱
Witam, nie jesteś sama mam podobnie, wprowadziła się obok mnie, moja teraz przyjaciółka, ale kiedyś miałam ją za taką cwaniarę przemądrzałą, jest młodsza ode mnie 8 lat ma męża i dzieci ja też mam, ale zaczęłyśmy rozmawiać ze sobą i odkąd tak się zbliżyłyśmy do siebie nie mogę przestać myśleć o niej siedzi mi cały czas w głowie, wiem że ona kocha swoją rodzinę i nigdy ich by nie zostawiła, ale daje mi czasami różne znaki, które odbieram tak jakby coś czuła do mnie jakby flirtowała ze mną i jak dotyka mnie to mam motyle w brzuchu. I nie wiem co robić, boję się zapytać bo mogę ją stracić więc wolę chyba tak jak jest przynajmniej jest przy mnie. I mam mętlik w głowie.
Loona28
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 44
Rejestracja: 14 sty 2026, o 11:42

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Loona28 » 14 sty 2026, o 13:11

Mycha07 pisze:
8 cze 2025, o 17:13
anka14106 pisze:
6 cze 2025, o 18:32
Mialas byc z nia na tych wakacjach... A co z Twoim facetem i corka w tym czasie?
Plan był taki, że zabieramy dzieci ze sobą.
I jak tam w końcu?
SzymonPajacyk
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 21
Rejestracja: 20 kwie 2024, o 01:14

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: SzymonPajacyk » 17 sty 2026, o 08:37

Hej, dziękuję, że tak szczerze to opisałaś — widać, że to dla Ciebie naprawdę ważne i trudne emocjonalnie. Myślę, że wiele osób w Twojej sytuacji czułoby podobny galimatias w głowie, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi długoletni związek, dziecko i jednocześnie silna więź z kimś nowym.

Z tego, co piszesz, bardzo wyraźnie widać, że nie chodzi tylko o flirt czy chwilowe zauroczenie, ale o poczucie bliskości, bycia zauważoną i ważną. To potrafi działać na człowieka dużo mocniej niż sama fizyczność — niezależnie od płci drugiej osoby.

Jeśli chodzi o jej zachowanie, to prawda jest taka, że dla jednych takie gesty i słowa są formą naturalnej czułości i skracania dystansu, a dla innych są już wyraźnym sygnałem zainteresowania. Bez rozmowy bardzo trudno to jednoznacznie odczytać, bo każdy ma inne granice i sposób okazywania sympatii.

Rozumiem Twój strach przed zniszczeniem tej relacji — to bardzo ludzkie. Ale mam też wrażenie, że noszenie tego wszystkiego tylko w sobie jest dla Ciebie coraz bardziej obciążające. Czasem nie trzeba zaczynać od wielkiego „wyznania”, tylko od spokojnej, miękkiej rozmowy: że ta relacja jest dla Ciebie ważna, że czasem czujesz między Wami coś więcej i że chcesz wiedzieć, czy ona widzi to podobnie. Bez presji, bez deklaracji — bardziej jako podzielenie się tym, co w Tobie jest.

Niezależnie od tego, co z tego wyniknie, Twoje uczucia są realne i nie robisz nic złego, że je masz. Najważniejsze, żebyś nie zgubiła po drodze siebie — swoich wartości, swojego życia i tego, co jest dla Ciebie naprawdę istotne.

Trzymam kciuki, żebyś znalazła w tym wszystkim spokój i jasność, na które zasługujesz. Cokolwiek się wydarzy, warto, żeby było w zgodzie z Tobą, a nie tylko z lękiem przed stratą.
Mycha07
Posty: 5
Rejestracja: 27 maja 2025, o 14:51

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Mycha07 » 17 sty 2026, o 23:20

Historia nabrała tempa kiedy przypadkiem dowiedziała się ,że lubię też kobiety. Pewno razu po zakrapianej imprezie wyszła odemnie jako ostania, no i wtedy zrobiła pierwszy krok i pocałowała, nie był to raczej pocałunek w usta po przyjacielsku.
Nawet nie poruszałyśmy tego tematu. Chociaż dało mi to sygnał, że jednak coś jest na rzeczy odpuściłam temat i potraktowałam jako wypadek przy "pracy" wiecie jak jest po % bywa różnie. Jak się później okazało to nie było przypadkowe bo z dwa miesiące temu miałyśmy okazje spotkać się same oczywiście wypiłyśmy parę drinków i w pewnym momencie emocje puściły, zaczęło się od namiętnych pocałunków i skończyło łóżkiem.. :oops:
Tym razem postanowiłam, że jej nie odpuszczę i chciałam z nią o tym wszystkim porozmawiać. Ale jest jeden problem, ona za cholere nie chce rozmawiać otwarcie, tłumaczy wszystko alkoholem, tak wiem to jest durna wymówka, dwa razy próbowałam. Ja nalegałam tym bardziej ona uciekała. Więc dałam sobie spokój od tamtego momentu widziałyśmy się raz.
Sympatyczna1974
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 521
Rejestracja: 8 lut 2022, o 08:03

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Sympatyczna1974 » 18 sty 2026, o 11:51

Kobieta po alkoholu nie jest prawdziwa, jest iluzją, kłamstwem albo ucieczka przed czymś lub kimś przed czym na trzeźwo by nawet nie pomyślała…
Mycha07
Posty: 5
Rejestracja: 27 maja 2025, o 14:51

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Mycha07 » 18 sty 2026, o 20:36

Sympatyczna1974 pisze:
18 sty 2026, o 11:51
Kobieta po alkoholu nie jest prawdziwa, jest iluzją, kłamstwem albo ucieczka przed czymś lub kimś przed czym na trzeźwo by nawet nie pomyślała…
Pewnie w tym trochę prawdy jest, ale patrząc na to z innej strony, normalnie na imprezie nie robisz takich żeczy z każdą koleżanka.🤦
EmKostrzecka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 63
Rejestracja: 5 cze 2025, o 19:59

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: EmKostrzecka » 19 sty 2026, o 10:51

Alkohol obniza zdolnosc do samokontroli i zmniejsza nasze zahamowania, wiec owszem, moze alkohol pomogl jej byc bardziej autentyczna jesli bez jego udzialu stara sie ukryc swoja niehetereseksulana strone, niemniej jednak nie mozesz tez wykluczyc ze po prostu popelnila blad w ocenie sytuacji, o co nietrudno po konsumpcji.

Osobiscie, radze nie wchodzic po raz pierwszy do lozka z nowa osoba po uzywkach bez wzgledu na to czy obie jestescie pod wplywem czy tylko ona. Moze to dlatego ze ja jestem meska i patrze na to pod katem rownowagi. Gdyby facet pisal ze wzial dziewczyne po alkoholu a potem byla niechetna do kontaktu, troche inaczej wiele z nas widzialoby te sprawe.
Matyldka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 59
Rejestracja: 26 sty 2026, o 10:34

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Matyldka » 26 sty 2026, o 10:40

Pewnie troche popuściła wodze fantazji po alkoholu i dostała moralniaka. Pytanie czy po prostu chciała "poeksperymentować" czy cos więcej.
Mili-Mi
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 61
Rejestracja: 5 lut 2026, o 11:16

Re: Zagubiona i zauroczona

Post autor: Mili-Mi » 5 lut 2026, o 11:24

Mycha07 pisze:
18 sty 2026, o 20:36
Sympatyczna1974 pisze:
18 sty 2026, o 11:51
Kobieta po alkoholu nie jest prawdziwa, jest iluzją, kłamstwem albo ucieczka przed czymś lub kimś przed czym na trzeźwo by nawet nie pomyślała…
Pewnie w tym trochę prawdy jest, ale patrząc na to z innej strony, normalnie na imprezie nie robisz takich żeczy z każdą koleżanka.🤦
Ja tam znam sporo kobiet, które na co dzień interesują się głównie facetami, ale po alkoholu zachciewało im się eksperymentowania, które potem nie przeradzało się w nic więcej.
ODPOWIEDZ