Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
smutnylogin
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 12
Rejestracja: 3 kwie 2020, o 20:27

Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: smutnylogin » 3 kwie 2020, o 20:51

Czesc dziewczyny. W zasadzie pisze chyba żeby przelać gdzieś smutek..
Była powodem mojego uśmiechu w pracy, czekałam tylko kiedy się zobaczymy. Wiem że Ona też coś czuje , ale nie zrobi nic .... :( Sama jej obecność dawała mi energię, jej zapach , uśmiech.
Przez obecna sytułację , nie wiem kiedy ja zobaczę.
Tak bardzo mi smutno. Wiem że nie ma sensu marzyć o kimś , nie powinnam nawet.
ale nie umiem, nie potrafię :( . Tęsknię. Czemu to życie jest tak skomplikowane. Żadnej kontroli nad uczuciami.
Wenus_8005
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 137
Rejestracja: 18 wrz 2019, o 22:30

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: Wenus_8005 » 4 kwie 2020, o 00:02

smutnylogin pisze:
3 kwie 2020, o 20:51
Czesc dziewczyny. W zasadzie pisze chyba żeby przelać gdzieś smutek..
Była powodem mojego uśmiechu w pracy, czekałam tylko kiedy się zobaczymy. Wiem że Ona też coś czuje , ale nie zrobi nic .... :( Sama jej obecność dawała mi energię, jej zapach , uśmiech.
Przez obecna sytułację , nie wiem kiedy ja zobaczę.
Tak bardzo mi smutno. Wiem że nie ma sensu marzyć o kimś , nie powinnam nawet.
ale nie umiem, nie potrafię :( . Tęsknię. Czemu to życie jest tak skomplikowane. Żadnej kontroli nad uczuciami.
Fajnie, że masz nadzieję, że jak wszystko wróci do normalności to ją znów zobaczysz. Ja już nie mam żadnej nadziei 😔😔😔
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2196
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: wojtek » 4 kwie 2020, o 08:56

smutnylogin pisze:
3 kwie 2020, o 20:51
Wiem że Ona też coś czuje , ale nie zrobi nic .... :(
skąd to wiesz?
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1625
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: biedronca » 4 kwie 2020, o 09:02

Zadzwoń do niej. Ludzie są teraz pozamykani w domach, mają mało rozrywek. Na pewno się ucieszy.
spacerowiczka9
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 121
Rejestracja: 18 paź 2019, o 20:33

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: spacerowiczka9 » 4 kwie 2020, o 17:07

Może jak kwarantanna się skończy odważycie się pogadać ze sobą
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1814
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: marinnaWR » 4 kwie 2020, o 18:10

Smutnyloginie, ja też tęsknię :oops: wiem, że to słaba pociecha, ale po prostu nam wszystkim siebie nawzajem brakuje. Zazdroszczę mojej dziewczynie, która jeździ do pracy, widuje się z ludźmi. Ja mam co najwyżej telekonferencje, fb, tt i kk. To trochę mało. Brakuje mi ludzi. Czuję się przytłoczona i taka trochę podduszana. Wiem też, że tak trzeba :cry: że musimy tak żyć w izolacji, bo zaraza nas wszystkich pokona. Musimy wytrwać. :kwiatek: :beksa: :kwiatek:
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 4 kwie 2020, o 18:16

spacerowiczka9 pisze:
4 kwie 2020, o 17:07
Może jak kwarantanna się skończy odważycie się pogadać ze sobą
ja też mam taki plan... Tylko nie wiadomo, kiedy obecny stan ulegnie zmianie
Weed
Posty: 6
Rejestracja: 14 lip 2019, o 22:50

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: Weed » 4 kwie 2020, o 22:07

Napisz do niej. Nie ma nic lepszego od szczerej rozmowy. Jeśli daje Ci tyle pozytywnych emocji i jest powodem Twojego uśmiechu, to myślę, że nie ma sensu dusić w sobie prawdy. Napisałaś, że wiesz, że ona również darzy Cię uczuciem,wiec tym bardziej powinnaś zdobyć się na szczerą rozmowę. Nie masz nic do stracenia, a może nawet zyskasz na tym. Wirus nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie i tak muszą chodzić do pracy czy robić zakupy, więc i tak w jakiś sposób się narażają. Ważne jest by unikać skupisk ludzi. Na ten tydzień szykuje się naprawdę fajna pogoda. Możecie spotkać się gdzieś w jakimś ustronnym miejscu, z dala od ludzi i wyjaśnić sobie co nieco. Jeśli jej na Tobie zależy, tak jak Tobie na niej, to z pewnością poprzestanie na Twoją propozycje spotkania. Grozniejsze od tego wirusa, jest tylko trzymanie w sobie uczuć. Tylko od Ciebie zależy jak postąpisz i jakie kroki podejmiesz by rozwiać swe wątpliwości. W każdym bądź razie, życzę powodzenia. Pamiętaj czasami krok, którego się najbardziej boisz, jest tym, który Cię wyzwoli :)
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1814
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: marinnaWR » 4 kwie 2020, o 23:15

Weed pisze:
4 kwie 2020, o 22:07
Napisz do niej. Nie ma nic lepszego od szczerej rozmowy. Jeśli daje Ci tyle pozytywnych emocji i jest powodem Twojego uśmiechu, to myślę, że nie ma sensu dusić w sobie prawdy. Napisałaś, że wiesz, że ona również darzy Cię uczuciem,wiec tym bardziej powinnaś zdobyć się na szczerą rozmowę. Nie masz nic do stracenia, a może nawet zyskasz na tym. Wirus nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie i tak muszą chodzić do pracy czy robić zakupy, więc i tak w jakiś sposób się narażają. Ważne jest by unikać skupisk ludzi. Na ten tydzień szykuje się naprawdę fajna pogoda. Możecie spotkać się gdzieś w jakimś ustronnym miejscu, z dala od ludzi i wyjaśnić sobie co nieco. Jeśli jej na Tobie zależy, tak jak Tobie na niej, to z pewnością poprzestanie na Twoją propozycje spotkania. Grozniejsze od tego wirusa, jest tylko trzymanie w sobie uczuć. Tylko od Ciebie zależy jak postąpisz i jakie kroki podejmiesz by rozwiać swe wątpliwości. W każdym bądź razie, życzę powodzenia. Pamiętaj czasami krok, którego się najbardziej boisz, jest tym, który Cię wyzwoli :)
To chba jednak nie najlepszy moment na spotkania towarzyskie. Mimo całej tęsknoty radziłabym odczekać.
spacerowiczka9
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 121
Rejestracja: 18 paź 2019, o 20:33

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: spacerowiczka9 » 4 kwie 2020, o 23:38

Weed pisze:
4 kwie 2020, o 22:07
Napisz do niej. Nie ma nic lepszego od szczerej rozmowy. Jeśli daje Ci tyle pozytywnych emocji i jest powodem Twojego uśmiechu, to myślę, że nie ma sensu dusić w sobie prawdy. Napisałaś, że wiesz, że ona również darzy Cię uczuciem,wiec tym bardziej powinnaś zdobyć się na szczerą rozmowę. Nie masz nic do stracenia, a może nawet zyskasz na tym. Wirus nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie i tak muszą chodzić do pracy czy robić zakupy, więc i tak w jakiś sposób się narażają. Ważne jest by unikać skupisk ludzi. Na ten tydzień szykuje się naprawdę fajna pogoda. Możecie spotkać się gdzieś w jakimś ustronnym miejscu, z dala od ludzi i wyjaśnić sobie co nieco. Jeśli jej na Tobie zależy, tak jak Tobie na niej, to z pewnością poprzestanie na Twoją propozycje spotkania. Grozniejsze od tego wirusa, jest tylko trzymanie w sobie uczuć. Tylko od Ciebie zależy jak postąpisz i jakie kroki podejmiesz by rozwiać swe wątpliwości. W każdym bądź razie, życzę powodzenia. Pamiętaj czasami krok, którego się najbardziej boisz, jest tym, który Cię wyzwoli :)
Ja bym w czasie narodowej kwarantanny nie zapraszała nikogo na osobiste spotkanie. Gdyby mnie ktoś zaprosił to na pewno nic by na tym nie zyskał, bo odebrałabym to jako lekceważenie mojego zdrowia i życia, co jest mało romantyczne. Wyjście do pracy i po jedzenie to co innego. Nie wiem czy wiesz ale można mandat dostać za takie ot sobie spotkania (500 zł).
Weed
Posty: 6
Rejestracja: 14 lip 2019, o 22:50

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: Weed » 5 kwie 2020, o 06:57

Mam gdzieś ich zakazy. Wychodzę kiedy chce i gdzie chce. Oczywiście stosuje środki ochronne, ale nie pozwole na to by mi dyktowali co mam robić a czego nie. To naruszenie konstytucji. Obudźcie się i pomyślcie choć trochę sami. Przeanalizujcie całe sytuacje i podejmijcie wnioski. Art. 52 wolność poruszania się po terytorium RP. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz miejsca wyboru zamieszkania i pobytu.
Tak na marginesie. Pisałam o spotkaniu w ustronnym miejscu gdzie nie można się spodziewać ludzi, a co dopiero stróżów prawa. Po drugie, nigdzie nie napisałam, żeby koniecznie się z nią spotkała, tylko rzuciłam propozycje. Każdy ma wolność wyboru i to od niej zależy jakich kroków się podejmie, ja nikogo do niczego nie namawiam. Praca czy zakupy nie są inną inszością. Władza pokazuje w ten sposób co tam naprawdę się dla nich liczy, czyli pieniądze, a nie ludzkie zdrowie. Bardziej przejmują się wyborami niż rozprzestrzenianiem się wirusa.
Osobiście nie zmieniłam swojego rozkładu dnia. Chodzę na spacery, na działkę, do lasu. To moje życie i nie dam się nikomu zamknąć w 4 ścianach. Tv nie oglądam, dbam o swoje zdrowie psychiczne i wam też radze to uczynić. Bądźcie odpowiedzialni, ale nauczcie się myśleć samodzielnie i nie bójcie się tak wszystkiego, bo tylko im o to chodzi, żeby nas zastraszyć i zobaczyć na ile mogą sobie pozwolić.
nataliagk
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 117
Rejestracja: 25 paź 2019, o 20:01

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: nataliagk » 5 kwie 2020, o 10:13

Weed pisze:
4 kwie 2020, o 22:07
Napisz do niej. Nie ma nic lepszego od szczerej rozmowy. Jeśli daje Ci tyle pozytywnych emocji i jest powodem Twojego uśmiechu, to myślę, że nie ma sensu dusić w sobie prawdy. Napisałaś, że wiesz, że ona również darzy Cię uczuciem,wiec tym bardziej powinnaś zdobyć się na szczerą rozmowę. Nie masz nic do stracenia, a może nawet zyskasz na tym. Wirus nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie i tak muszą chodzić do pracy czy robić zakupy, więc i tak w jakiś sposób się narażają. Ważne jest by unikać skupisk ludzi. Na ten tydzień szykuje się naprawdę fajna pogoda. Możecie spotkać się gdzieś w jakimś ustronnym miejscu, z dala od ludzi i wyjaśnić sobie co nieco. Jeśli jej na Tobie zależy, tak jak Tobie na niej, to z pewnością poprzestanie na Twoją propozycje spotkania. Grozniejsze od tego wirusa, jest tylko trzymanie w sobie uczuć. Tylko od Ciebie zależy jak postąpisz i jakie kroki podejmiesz by rozwiać swe wątpliwości. W każdym bądź razie, życzę powodzenia. Pamiętaj czasami krok, którego się najbardziej boisz, jest tym, który Cię wyzwoli :)
:clap:
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1625
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: biedronca » 5 kwie 2020, o 10:35

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 06:57
Mam gdzieś ich zakazy. Wychodzę kiedy chce i gdzie chce. Oczywiście stosuje środki ochronne, ale nie pozwole na to by mi dyktowali co mam robić a czego nie. To naruszenie konstytucji. Obudźcie się i pomyślcie choć trochę sami. Przeanalizujcie całe sytuacje i podejmijcie wnioski. Art. 52 wolność poruszania się po terytorium RP. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz miejsca wyboru zamieszkania i pobytu.
Tak na marginesie. Pisałam o spotkaniu w ustronnym miejscu gdzie nie można się spodziewać ludzi, a co dopiero stróżów prawa. Po drugie, nigdzie nie napisałam, żeby koniecznie się z nią spotkała, tylko rzuciłam propozycje. Każdy ma wolność wyboru i to od niej zależy jakich kroków się podejmie, ja nikogo do niczego nie namawiam. Praca czy zakupy nie są inną inszością. Władza pokazuje w ten sposób co tam naprawdę się dla nich liczy, czyli pieniądze, a nie ludzkie zdrowie. Bardziej przejmują się wyborami niż rozprzestrzenianiem się wirusa.
Osobiście nie zmieniłam swojego rozkładu dnia. Chodzę na spacery, na działkę, do lasu. To moje życie i nie dam się nikomu zamknąć w 4 ścianach. Tv nie oglądam, dbam o swoje zdrowie psychiczne i wam też radze to uczynić. Bądźcie odpowiedzialni, ale nauczcie się myśleć samodzielnie i nie bójcie się tak wszystkiego, bo tylko im o to chodzi, żeby nas zastraszyć i zobaczyć na ile mogą sobie pozwolić.
Moim zdaniem to głupie narażać życie swoje i innych, bo rząd jest niekompetentny.

WHO zaleca izolację, żeby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa, więc ja się izoluję. I naprawdę, nie chciałabyś teraz trafić do szpitala.

Gdyby teraz ktoś zaproponował mi wyjście na randkę, dostałby sporo punktów ujemnych. Poza tym jeżeli ktoś teraz ignoruje zasady izolacji, jest spora szansa, że już spotkał kogoś zarażonego, więc tym bardziej warto się od takiej osoby trzymać z daleka.

Jasne, wszystkiego się nie bójcie. Ale bądźcie ostrożne, bo ten wirus może być bardzo groźny i bardzo łatwo jest się nim zarazić.
letsdoit
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 163
Rejestracja: 11 mar 2018, o 17:18

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: letsdoit » 5 kwie 2020, o 11:27

Gdyby mi się ktoś bardzo podobał to miałabym zakaz spotykania się w 4 literach.
Trzeba dbać o dezynfekcję, o siebie. Zapytałabym czy się dobrze czuje, mogłabym tydzień wcześniej posiedzieć dla niej w izolacji :)
Zakazy wstępu do lasu i parku są kretyńskie, ale dla chcącego zawsze jest sposób z zachowaniem bezpieczenstwa.
Autorka może ma inną sytuację, ale chociaż smsa jej wyślij skoro tęsknisz. Jest jeszcze telefon i skype.

Sporo punktow ujemnych za propozycje spotkania ? :podbite oczko: Bez urazy, szybko by mi zauroczenie przeszło gdybym, znała takie podejście wybranki :wink:
Awatar użytkownika
half_serious
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 52
Rejestracja: 12 cze 2016, o 01:49

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: half_serious » 5 kwie 2020, o 11:31

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 06:57
Mam gdzieś ich zakazy. Wychodzę kiedy chce i gdzie chce. Oczywiście stosuje środki ochronne, ale nie pozwole na to by mi dyktowali co mam robić a czego nie. To naruszenie konstytucji. Obudźcie się i pomyślcie choć trochę sami. Przeanalizujcie całe sytuacje i podejmijcie wnioski. Art. 52 wolność poruszania się po terytorium RP. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz miejsca wyboru zamieszkania i pobytu.
Tak na marginesie. Pisałam o spotkaniu w ustronnym miejscu gdzie nie można się spodziewać ludzi, a co dopiero stróżów prawa. Po drugie, nigdzie nie napisałam, żeby koniecznie się z nią spotkała, tylko rzuciłam propozycje. Każdy ma wolność wyboru i to od niej zależy jakich kroków się podejmie, ja nikogo do niczego nie namawiam. Praca czy zakupy nie są inną inszością. Władza pokazuje w ten sposób co tam naprawdę się dla nich liczy, czyli pieniądze, a nie ludzkie zdrowie. Bardziej przejmują się wyborami niż rozprzestrzenianiem się wirusa.
Osobiście nie zmieniłam swojego rozkładu dnia. Chodzę na spacery, na działkę, do lasu. To moje życie i nie dam się nikomu zamknąć w 4 ścianach. Tv nie oglądam, dbam o swoje zdrowie psychiczne i wam też radze to uczynić. Bądźcie odpowiedzialni, ale nauczcie się myśleć samodzielnie i nie bójcie się tak wszystkiego, bo tylko im o to chodzi, żeby nas zastraszyć i zobaczyć na ile mogą sobie pozwolić.
Uwielbiam takich polskich znawców, prawników, lekarzy i wszytko w jednym 🤣 "Mam swoje prawa!" "Znam taki przepis" "Mam wszystkich w 4 literach" "Nikt mi nie powie jak mam żyć"😂🤣😂Urocze, ale do puki nie przestaniecie kaprysić i nie zaczniecie zwyczajnie myśleć o konsekwencjach swoich czynów mądrzejsze nie będziecie, nie ważne ile przepisów wykujecie na pamięć i ile razy nie tupniecie nóżką 🤦‍♀️
Oprócz błękitnego nieba... 8) https://youtu.be/3FQK5gxpqfQ
letsdoit
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 163
Rejestracja: 11 mar 2018, o 17:18

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: letsdoit » 5 kwie 2020, o 11:50

Ja z kolei uwielbiam takie pokorne i karne osoby :pilka: Które nie potrafią samodzielnie myśleć.

Mozesz iść do sklepu , kościoła i pracy , możesz jeździć komunikacją miejską , iść na pocztę ale nie możesz spotkać się z kimś w parku albo u kogoś w domu bo dostaniesz mandacik.
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 5 kwie 2020, o 12:22

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 06:57
Mam gdzieś ich zakazy. Wychodzę kiedy chce i gdzie chce. Oczywiście stosuje środki ochronne, ale nie pozwole na to by mi dyktowali co mam robić a czego nie. To naruszenie konstytucji. Obudźcie się i pomyślcie choć trochę sami. Przeanalizujcie całe sytuacje i podejmijcie wnioski. Art. 52 wolność poruszania się po terytorium RP. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz miejsca wyboru zamieszkania i pobytu.
Tak na marginesie. Pisałam o spotkaniu w ustronnym miejscu gdzie nie można się spodziewać ludzi, a co dopiero stróżów prawa. Po drugie, nigdzie nie napisałam, żeby koniecznie się z nią spotkała, tylko rzuciłam propozycje. Każdy ma wolność wyboru i to od niej zależy jakich kroków się podejmie, ja nikogo do niczego nie namawiam. Praca czy zakupy nie są inną inszością. Władza pokazuje w ten sposób co tam naprawdę się dla nich liczy, czyli pieniądze, a nie ludzkie zdrowie. Bardziej przejmują się wyborami niż rozprzestrzenianiem się wirusa.
Osobiście nie zmieniłam swojego rozkładu dnia. Chodzę na spacery, na działkę, do lasu. To moje życie i nie dam się nikomu zamknąć w 4 ścianach. Tv nie oglądam, dbam o swoje zdrowie psychiczne i wam też radze to uczynić. Bądźcie odpowiedzialni, ale nauczcie się myśleć samodzielnie i nie bójcie się tak wszystkiego, bo tylko im o to chodzi, żeby nas zastraszyć i zobaczyć na ile mogą sobie pozwolić.
z jednym się zgodzę - obecnej władzy (a zwłaszcza Jarosławowi) najbardziej zależy na tym, żeby odbyły się wybory. Ale co do spotkań, nawet w ustronnym miejscu mam inne zdanie. Skąd pewność, że któraś z osób, która ma się spotkać nie miała kontaktu z osoba zarażoną tylko jeszcze o tym nie wie? Może być tak, ze spotkasz się z jedną, drugą, piątą osobą z dala od innych ludzi i będzie wszystko ok. A szósta osoba będzie zarażona i zarazi Ciebie, o to chodzi? Bo ja, mimo tego że mam już dosyć tego siedzenia w domu i izolacji, to jednak wolę nie narażać siebie i innych.
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 5 kwie 2020, o 12:24

biedronca pisze:
5 kwie 2020, o 10:35
Gdyby teraz ktoś zaproponował mi wyjście na randkę, dostałby sporo punktów ujemnych.
zgadzam się w 100%.
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 5 kwie 2020, o 12:31

letsdoit pisze:
5 kwie 2020, o 11:27
Gdyby mi się ktoś bardzo podobał to miałabym zakaz spotykania się w 4 literach.
To jest typowy przejaw myślenia o sobie i swoich potrzebach, a nie o drugim człowieku.
letsdoit pisze:
5 kwie 2020, o 11:27
Zakazy wstępu do lasu i parku są kretyńskie, ale dla chcącego zawsze jest sposób z zachowaniem bezpieczenstwa.
A ja myślę, że mają sens. Jak ludzie chcą wyjść, to gdzie pójdą? Pochodzić po szarych ulicach, czy tam gdzie jest trochę zieleni? Zaraz zacznie robić się ciepło i w parkach oraz lasach byłyby tłumy.
letsdoit pisze:
5 kwie 2020, o 11:27
Sporo punktow ujemnych za propozycje spotkania ? :podbite oczko: Bez urazy, szybko by mi zauroczenie przeszło gdybym, znała takie podejście wybranki :wink:
Ja też tęsknię bardzo za swoją wybranką, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy wyciągać jej teraz na spotkanie. Rozmowa telefoniczna, sms, messenger, skype itp. jak najbardziej tak, ale spotkanie nie.
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 5 kwie 2020, o 12:34

letsdoit pisze:
5 kwie 2020, o 11:50
Ja z kolei uwielbiam takie pokorne i karne osoby :pilka: Które nie potrafią samodzielnie myśleć.

Mozesz iść do sklepu , kościoła i pracy , możesz jeździć komunikacją miejską , iść na pocztę ale nie możesz spotkać się z kimś w parku albo u kogoś w domu bo dostaniesz mandacik.
bo chodzi o ograniczanie kontaktów z ludźmi do tych niezbędnych. Nikt nie mówi, że masz nie iść do sklepu, czy do pracy (jeśli nie możesz pracować zdalnie). Jeśli do pracy możesz dojechać tylko komunikacją miejską, to ok. Ale to nie jest czas na życie towarzyskie. Ale póki wszyscy tego nie zrozumieją, to te ograniczenia będą trwać jeszcze długo.
Weed
Posty: 6
Rejestracja: 14 lip 2019, o 22:50

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: Weed » 5 kwie 2020, o 12:56

No tak, bo teraz wszystkie zgony jakie mają miejsce, przypisuje się koronawirusowi. Media mydlą ludziom oczy a oni lykają wszystko jak pelikany. Nikt nie mówi o tym ile wyzdrowiało tylko ile umarło. Dla mediów zła wiadomość, to dobra wiadomość. Dziennie tyle ludzi umiera i zawsze umierało, tylko nie mówili o tym głośno. Tyle osób mogło już przejść tego wirusa nawet o tym nie wiedząc. Strach jest złym doradcą. Radziłabym wyłączyć tv, przejść się na spacer do lasu albo nawet pobiegać, a zapewniam, że umysł oczyści się ze wszystkich negatywnych myśli.
Poza tym, jak już mówiłam, ludzie chcąc nie chcąc, muszą pracować,więc całkiem sporo jest tych "ignorantów"
W swojej pracy na co dzień mam do czynienia z naprawdę dużą liczbą pracowników i nie ma tego, że wezmę sobie l4 czy coś. Mamy zapewnione jakieś tam środki ochrony, które tak naprawdę chronią minimalnie. Wszystko jest tylko na pokaz. Jak ja miałabym się przejmować tymi wszystkimi propagandami jakie głoszą media czy politycy to chyba bym zwariowała. Na szczęście mam swój rozum i nie pozwole na to by ktokolwiek robił mi pranie mózgu.
I tak jak napisała "Letsdoit", nie ma to jak oceniać kogoś poprzez chęć spotkania się. Swoją drogą, to nie wiedziałam, że w całej tej "miłości" istnieje coś takiego jak punkty dodatnie i ujemne. Gdybym miała oceniać Cię pod kątem twojej wypowiedzi, to ujemność tej skali przebila by się przez ziemię aż do Chin 😂
Myśle, że każdy z nas ma jakieś wady i zalety. Jeśli się kogoś kocha, to nie tylko za zalety, ale również za wady. W miłości nie przydziela się punktów, nawet nie chodzi już o miłość, tylko o stosunek czy szacunek dla drugiego człowieka. Z pewnością sama nie lubisz być oceniana, to dlaczego próbujesz oceniać innych?
Jesteś zwykłym śmiertelnikiem, jak my wszyscy, więc kto dał ci prawo dawania plusów i minusów. Naprawdę zerwalabyś z kimś znajomość tylko dlatego, że ten ktoś chciał się z tobą spotkać? Uwierz nikt by nie stracił na tej znajomości, jak tylko ty sama, poprzez twój tok myślenia. Doskonale rozumiem, że nie wolno ignorować tego wirusa, ale ignorowanie drugiego człowieka jest o wiele gorsze od tego wirusa. Co z tego, że masz serce, skoro go nie używasz. Bądźmy bardziej ludzcy, a wyjdzie nam to na zdrowie. Bo tak wiele ludzi na świecie, a człowieka coraz mniej.
Niech każdy zajmie się po prostu swoim życiem. Udzieliłam rady, z której owa osobniczka nie musi skorzystać. Napisałam tylko jak ja bym postąpiła w takiej sytuacji. Mogłaś doradzić koleżance w problemie jakim opisywała wyżej, a nie krytykować moją wypowiedź. Ludziom nigdy nie dogodzisz choćbyś była magiczną wróżką, bo stale będą od ciebie wymagać więcej i więcej.
Przypomniał mi się taki piękny cytat Edwarda Stachury, o następującej treści "I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech będę głupi"
To tak na przyszłość, jakby przyszło ci do głowy znów kogoś bezpodstawnie obarczać krytyką.
letsdoit
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 163
Rejestracja: 11 mar 2018, o 17:18

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: letsdoit » 5 kwie 2020, o 13:01

Zagubiona_92
Tylko dla każdego „niezbędne” znaczy co innego.
Dla mnie niezbędny jest kontakt z drugim człowiekiem. I nie czytacie ze zrozumieniem. Napisałam że mogłabym pozostać w izolacji wcześniej aby się móc bezpiecznie z kimś spotkać. Jeśli Ci na kimś zależy to wymyślisz sposób, jeśli to zwykła znajomość to nie będziesz kombinować.

Rezygnacja ze spotkania ze swoją dziewczyną ?- chyba że byłaby lekarzem lub ratownikiem.
W sklepie się prędzej można zarazić niż na spacerze , albo u kogoś w domu.
Wyjscie do lasu było bezpieczne z odległości 4m ciężko się zarazić czymkolwiek.
Za granicą już są prognozy, że to potrwa do końca roku i zobaczymy czy będziecie tak stanowczo siedzieć w domach w czerwcu. Sama robię zakupy przez internet a spacerować mam gdzie całe szczęście.
Weed
Posty: 6
Rejestracja: 14 lip 2019, o 22:50

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: Weed » 5 kwie 2020, o 14:00

Puki nie ogłoszą stanu wojennego, to nikt nie ma prawa zabronić ci wychodzić na zewnątrz, a to, że nie potrafisz walczyć o swoje prawa, które przysługują każdemu z nas i z łatwością wcisneliby ci mandat, to już nie mój problem. Słuchacie tego bełkotu telewizyjnego. Nie potraficie myśleć samodzielnie. Zdecydowanie wolę znać swoje podstawowe prawa, niż pozwolić na to by inni za mnie myśleli. Władza robi to na co ma tylko ochotę i mają gdzieś prawo, a ty takim myśleniem przyzwalasz na takie właśnie zachowania. Myślisz, że oni chcą naszego bezpieczeństwa? 😂
Prawda jest taka, że mają nas w głębokim poważaniu. Ważne, że hajs się zgadza i tylko to ich obchodzi.
Ja z kolei uwielbiam oglupionych przez media i nie ogarniają tego, że więcej osób zdrowieje niż umiera na tego wirusa, no ale dalej słuchaj sobie tej propagandy, która pierze mózgi, bo uwierze, że teraz każdy umiera na tego wirusa. Innych chorób już przecież nie ma. Pewnie nawet nie stwierdzili rzeczywistej przyczyny zgonu tylko od razu przypisali koronę, bo statystyki muszą się przecież zgadzać 😂
Ten wirus to ostatnio bardzo w modzie jest. Kto by pomyślał, że zdobędzie takie szerokie grono fanów, chyba jesteś wśród nich. Mam na myśli tych obsesyjnych fanów. Tylko uważaj, żeby ta obsesja nie zamieniła się w chorobę psychiczną, bo wtedy ten wirus będzie twoim najmniejszym zmartwieniem.😂
Co za dużo to nie zdrowo. Ludzie czasami zachowują się tak jakby mieli żyć wiecznie. Pamiętaj, jeśli wirus cie nie wykończy, to zrobi to coś innego, czy tego chcesz czy nie. Trzeba żyć chwilą. Liczy się tu teraz. Obawiasz się wirusa, tym samym bagatelizując inne zagrożenia, które mogą cie spotkać. Jutra może nie być. "Lepiej umrzeć w walce o wolność niż być więźniem przez wszystkie dni swojego życia"
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1814
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: marinnaWR » 5 kwie 2020, o 14:50

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 14:00
Puki nie ogłoszą stanu wojennego, to nikt nie ma prawa zabronić ci wychodzić na zewnątrz, a to, że nie potrafisz walczyć o swoje prawa, które przysługują każdemu z nas i z łatwością wcisneliby ci mandat, to już nie mój problem. Słuchacie tego bełkotu telewizyjnego. Nie potraficie myśleć samodzielnie. Zdecydowanie wolę znać swoje podstawowe prawa, niż pozwolić na to by inni za mnie myśleli. Władza robi to na co ma tylko ochotę i mają gdzieś prawo, a ty takim myśleniem przyzwalasz na takie właśnie zachowania. Myślisz, że oni chcą naszego bezpieczeństwa? 😂
Prawda jest taka, że mają nas w głębokim poważaniu. Ważne, że hajs się zgadza i tylko to ich obchodzi.
Ja z kolei uwielbiam oglupionych przez media i nie ogarniają tego, że więcej osób zdrowieje niż umiera na tego wirusa, no ale dalej słuchaj sobie tej propagandy, która pierze mózgi, bo uwierze, że teraz każdy umiera na tego wirusa. Innych chorób już przecież nie ma. Pewnie nawet nie stwierdzili rzeczywistej przyczyny zgonu tylko od razu przypisali koronę, bo statystyki muszą się przecież zgadzać 😂
Ten wirus to ostatnio bardzo w modzie jest. Kto by pomyślał, że zdobędzie takie szerokie grono fanów, chyba jesteś wśród nich. Mam na myśli tych obsesyjnych fanów. Tylko uważaj, żeby ta obsesja nie zamieniła się w chorobę psychiczną, bo wtedy ten wirus będzie twoim najmniejszym zmartwieniem.😂
Co za dużo to nie zdrowo. Ludzie czasami zachowują się tak jakby mieli żyć wiecznie. Pamiętaj, jeśli wirus cie nie wykończy, to zrobi to coś innego, czy tego chcesz czy nie. Trzeba żyć chwilą. Liczy się tu teraz. Obawiasz się wirusa, tym samym bagatelizując inne zagrożenia, które mogą cie spotkać. Jutra może nie być. "Lepiej umrzeć w walce o wolność niż być więźniem przez wszystkie dni swojego życia"
Weed, co zrobisz ze swoją wolnością umierając z powodu wirusa ? Podpowiem Ci-umrzesz. Zatem może postaraj się najpierw przeżyć żeby móc walczyć o swoją wolność jednostki.
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 5 kwie 2020, o 15:27

letsdoit pisze:
5 kwie 2020, o 13:01
Zagubiona_92
Tylko dla każdego „niezbędne” znaczy co innego.
Dla mnie niezbędny jest kontakt z drugim człowiekiem. I nie czytacie ze zrozumieniem. Napisałam że mogłabym pozostać w izolacji wcześniej aby się móc bezpiecznie z kimś spotkać. Jeśli Ci na kimś zależy to wymyślisz sposób, jeśli to zwykła znajomość to nie będziesz kombinować.
Wiem, że "niezbędne" dla każdego może być co innego. Ja w ostatnim czasie też się przekonałam, że dla mnie bardzo istotne jest spotykanie się z innymi ludźmi. Mimo tego, że nie jestem osobą bardzo towarzyską, która np. w każdym tygodniu musi gdzieś wyjść. Ale teraz tego kontaktu z ludźmi, z którymi widywałam się codziennie czy parę razy w tygodniu najzwyczajniej w świecie mi brakuje. Co nie oznacza, że będę teraz proponować ludziom, żeby się ze mną spotkali. A już na pewno nie kobiecie, w której się zakochałam. I nie, nie uważam że gdybym dostała taką propozycję, to oznaczałoby to od razu koniec znajomości. Ale po prostu lepiej przeczekać. Jeśli nie potrafisz uzbroić się w cierpliwość, tylko koniecznie musisz się spotkać z ukochaną, nie zważając na nic, to myślisz samolubnie i tyle. Jeśli naprawdę kochasz, to za 2-3 miesiące albo dłużej będziesz kochać nadal. A jeśli po takim czasie rozłąki nie wyobrażasz sobie bycia z kimś, to sorry ale na pewno nie jest to miłość.
Weed
Posty: 6
Rejestracja: 14 lip 2019, o 22:50

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: Weed » 5 kwie 2020, o 17:04

Przeciez ten wirus w większości przypadków jest nieszkodliwy. Zwykle umierają na niego osoby starsze i schorowane. Jak już pisałam, więcej osob wyzdrowiało niż umarło, a ty panikujesz tak jakby śmiertelność tego wirusa, była stuprocentowa, a jest znikoma. Spokojnie, ty także kiedyś umrzesz. Jedyni wolni ludzie na tym świecie, to m.in. Indianie. Reszta ludzi jest podporzadkowana pod system. Jedynie śmierć daje ci prawdziwą wolność, bo po niej już nic nas nie ogranicza. Kiedyś były o wiele gorsze zarazy i ludzie tak nie panikowali jak teraz. Ludzie się boją i o to chodzi władzy
zagubiona_92
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: zagubiona_92 » 5 kwie 2020, o 17:23

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 17:04
Przeciez ten wirus w większości przypadków jest nieszkodliwy. Zwykle umierają na niego osoby starsze i schorowane. Jak już pisałam, więcej osob wyzdrowiało niż umarło, a ty panikujesz tak jakby śmiertelność tego wirusa, była stuprocentowa, a jest znikoma. Spokojnie, ty także kiedyś umrzesz. Jedyni wolni ludzie na tym świecie, to m.in. Indianie. Reszta ludzi jest podporzadkowana pod system. Jedynie śmierć daje ci prawdziwą wolność, bo po niej już nic nas nie ogranicza. Kiedyś były o wiele gorsze zarazy i ludzie tak nie panikowali jak teraz. Ludzie się boją i o to chodzi władzy
nie panikuję tak, jakby śmiertelność była 100%. Mam świadomość tego, że równie dobrze w każdej chwili może mnie przejechać samochód i mogę zginąć. I ok, w wielu przypadkach ludzie przechodzą wirusa łagodnie. Ale osoby starsze i schorowane nie. Mam babcię, mam dziadka i nie odwiedzam ich teraz, właśnie dlatego że nie chcę aby cokolwiek im się stało. Poza tym młodzi ludzie w dzisiejszych czasach też mają różne schorzenia i to że wyglądają na zdrowych nie musi oznaczać, że tak jest. Jesteś pewna, że wszyscy Twoi znajomi, z którymi masz styczność są zdrowi i w razie zakażenia nic im nie będzie? To gratuluję, bo ja takiej pewności nie mam.
letsdoit
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 163
Rejestracja: 11 mar 2018, o 17:18

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: letsdoit » 5 kwie 2020, o 20:48

[=zagubiona_92 post_id=796925 time=1586093223 user_id=184310]

Wiem, że "niezbędne" dla każdego może być co innego. Ja w ostatnim czasie też się przekonałam, że dla mnie bardzo istotne jest spotykanie się z innymi ludźmi. Mimo tego, że nie jestem osobą bardzo towarzyską, która np. w każdym tygodniu musi gdzieś wyjść. Ale teraz tego kontaktu z ludźmi, z którymi widywałam się codziennie czy parę razy w tygodniu najzwyczajniej w świecie mi brakuje. Co nie oznacza, że będę teraz proponować ludziom, żeby się ze mną spotkali. A już na pewno nie kobiecie, w której się zakochałam. I nie, nie uważam że gdybym dostała taką propozycję, to oznaczałoby to od razu koniec znajomości. Ale po prostu lepiej przeczekać. Jeśli nie potrafisz uzbroić się w cierpliwość, tylko koniecznie musisz się spotkać z ukochaną, nie zważając na nic, to myślisz samolubnie i tyle. Jeśli naprawdę kochasz, to za 2-3 miesiące albo dłużej będziesz kochać nadal. A jeśli po takim czasie rozłąki nie wyobrażasz sobie bycia z kimś, to sorry ale na pewno nie jest to miłość.
[/quote]

Możemy się tak „przepychać” słownie.
Mogłabym napisać że kupując w sklepie myślisz samolubnie bo narażasz kasjerów i ekspedientki. One też chcą być zdrowe.

O jakim narażaniu piszesz w odniesieniu do mojego gdybania ? Pracuje z domu , zakupy zrobione przez internet. Jak miałabym kogoś zarazić poprzez spotkanie na spacerze - przez kontakt wzrokowy ?
Gdybym miała dziewczynę/kochankę która mieszka gdzie indziej , to zrobiłabym wszystko żeby się z nią spotkać
I tak nazwałabym to miłością , która nie bedzie czekać na zakończenie pandemii bo może to potrwać do końca roku

Całe szczęście to mnie nie dotyczy, ale gdyby tak było znalazłabym sposób
spacerowiczka9
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 121
Rejestracja: 18 paź 2019, o 20:33

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: spacerowiczka9 » 5 kwie 2020, o 22:03

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 06:57
Mam gdzieś ich zakazy. Wychodzę kiedy chce i gdzie chce. Oczywiście stosuje środki ochronne, ale nie pozwole na to by mi dyktowali co mam robić a czego nie. To naruszenie konstytucji. Obudźcie się i pomyślcie choć trochę sami. Przeanalizujcie całe sytuacje i podejmijcie wnioski. Art. 52 wolność poruszania się po terytorium RP. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz miejsca wyboru zamieszkania i pobytu.
Tak na marginesie. Pisałam o spotkaniu w ustronnym miejscu gdzie nie można się spodziewać ludzi, a co dopiero stróżów prawa. Po drugie, nigdzie nie napisałam, żeby koniecznie się z nią spotkała, tylko rzuciłam propozycje. Każdy ma wolność wyboru i to od niej zależy jakich kroków się podejmie, ja nikogo do niczego nie namawiam. Praca czy zakupy nie są inną inszością. Władza pokazuje w ten sposób co tam naprawdę się dla nich liczy, czyli pieniądze, a nie ludzkie zdrowie. Bardziej przejmują się wyborami niż rozprzestrzenianiem się wirusa.
Osobiście nie zmieniłam swojego rozkładu dnia. Chodzę na spacery, na działkę, do lasu. To moje życie i nie dam się nikomu zamknąć w 4 ścianach. Tv nie oglądam, dbam o swoje zdrowie psychiczne i wam też radze to uczynić. Bądźcie odpowiedzialni, ale nauczcie się myśleć samodzielnie i nie bójcie się tak wszystkiego, bo tylko im o to chodzi, żeby nas zastraszyć i zobaczyć na ile mogą sobie pozwolić.
Rób co chcesz. Ja nie pisałam o samych odgórnych zakazach (które faktycznie nie mają w tym momencie oparcia w prawie) ani o samym niebezpieczeństwie bycia przyłapaną przez policję. Zwrócił moją uwagę fragment, w którym napisałaś, że proponując teraz spotkanie można tylko zyskać. Niekoniecznie, sytuacja jest wyjątkowa i można też stracić bardziej niż w innej sytuacji, to zależy od podejścia drugiej strony do aktualnego stanu epidemii i wrażliwości psychicznej w tej chwili . Ktoś może odebrać w tej chwili propozycję spotkania jako lekceważenie jego zdrowia i życia.
spacerowiczka9
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 121
Rejestracja: 18 paź 2019, o 20:33

Re: Nie wiem kiedy ja zobaczę :(

Post autor: spacerowiczka9 » 5 kwie 2020, o 22:11

Weed pisze:
5 kwie 2020, o 12:56
No tak, bo teraz wszystkie zgony jakie mają miejsce, przypisuje się koronawirusowi. Media mydlą ludziom oczy a oni lykają wszystko jak pelikany. Nikt nie mówi o tym ile wyzdrowiało tylko ile umarło. Dla mediów zła wiadomość, to dobra wiadomość. Dziennie tyle ludzi umiera i zawsze umierało, tylko nie mówili o tym głośno. Tyle osób mogło już przejść tego wirusa nawet o tym nie wiedząc. Strach jest złym doradcą.

(...)

Przypomniał mi się taki piękny cytat Edwarda Stachury, o następującej treści "I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech będę głupi"
Gratuluję wiary, że wiele innych zgonów wpisuje się jako COVID. Jest dokładnie na odwrót - wiele zgonów na COVID wpisuje się jako co innego. Liczba osób, które wyzdrowiały jest promilem wśród zakażonych, więc najpierw poczekajmy, aż zakażeni przestaną być zakażeni i dopiero się będziemy cieszyć, oby już za parę tygodni.

Dziennie umierają teraz: te wszystkie osoby co i tak umierały plus osoby, które umierają na COVID plus osoby, dla których nie ma respiratorów bo COVID i zamykane są oddziały szpitalne bo COVID, na przykład osoby z nowotworami.

Pomyśl chwilę, co piszesz.

A co ma do tego Stachura? Gdyby żył na pewno dbałby o to, żeby nikomu nie zrobić krzywdy.
ODPOWIEDZ