Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Wszystko na temat ruchu feministycznego, a więc: fakty, mity, różnorodność opinii i postaw, ważne wydarzenia, a także sylwetki działaczek.
roll
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 61
Rejestracja: 17 paź 2005, o 00:00

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: roll » 17 sty 2014, o 17:45

Ta dyskusja prowadzi donikąd. Miłego dnia wszystkim życzę.
any_one
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 193
Rejestracja: 4 gru 2012, o 08:32

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: any_one » 17 sty 2014, o 17:54

roll pisze:Ta dyskusja prowadzi donikąd. Miłego dnia wszystkim życzę.
Jak każda. Niestety. I mówię to ze świadomością, że 1/3 wypowiedzi jest moja.
Człowiek jest istotą rozumną, i taką pozostaje do śmierci, z wyjątkiem krótkich przerw, kiedy zabiera głos w dyskusji.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 17 sty 2014, o 18:53

a ja po raz drugi radzę- idźta przez pole refleksyjne feministki ..bo we wsi klerykalne demagogi stoją
kabaret :lol:
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 22 sty 2014, o 19:24

"ruchacze " palikota ( sorry - to tow Miller wymyślił ) spadają do ok 3 % ..tj plasują się poza sejmem ..stąd ta wojna gęder- aborcyjna :lol: a feministka Bratkowska z Gównianą nie ustaje w walce ....to zdjęcie na okładce WO ..woow szlachetna wojowniczka ..i to hasło "to ja walczę o życie " :lol:
zadałam sobie trud ponownego obejrzenia i co gorsze wysłuchania wszystkich ostatnich jej wystąpień , żeby nie było że coś przeoczyłam czy niedosłuchałam i jestem stronnicza ..i niestety - ona jest chyba naprawdę niezbyt bystra ..próbuje nadrabiać to jak to zwykle bywa chamstwem , bezczelnością , demagogią , ustawianiem się jakoby "ponad " interlokutora a efekt jest po wielokroć groteskowy ..ale i straszny ..bo ewentualne zaostrzenie ustawy anty, jest doskonałym momentem na przewalczenie powszechnej antykoncepcji ..jak można tego nie rozumieć :?:
czy ona i jej podobne naprawdę myślą ,że są dla innych (słuchaczy widzów ) w jakikolwiek sposób .....nieprzejrzyste ... :?:
przecież prostactwo jej zachowania i absurdalność argumentacji jest jasna ... dla każdego z IQ powyżej 80 i niezaślepionego ideologicznie
makimo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:23

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: makimo » 23 sty 2014, o 19:18

Czy seks jest jednym z wyznaczników wolności? czy jest on tak ważny? Przez własne doznania, dumę, niejednokrotnie ludzie nie potrafią rozmawiać o nim z perspektywy czysto biologicznej, bądź traktować, jako hedonizm. Jest to przyjemność fizyczna, tak? więc, nie trudno uznać go, jako hedonizm - czerpanie radości z przyjemności fizycznych. Czy potraficie wymienić, jakieś skutki/ wpływy seksu/hedonizmu. Jeśli możliwe, jak najwięcej i ocenić, czy przeważają negatywy/pozytywy. Czy, używając słowa hedonizm może, kogoś to dotknęło? Przecież, jest to świadomy wybór, więc chyba nie powinno. Teraz sprawy techniczne, czyt. biologiczne - odczuwanie przyjemności z seksu - nie ma braku przyczyny w tym, odczuwając przyjemność w tym zakresie wpływa na to, że narządy intymne/ciała kobiety i mężczyzny reagują w odpowiedni sposób, mamy tu zwód i wytrysk oraz podrażnianie narządów kobiety, co wpływanie na zwiększenie wydzielania się hormonów, wydzielanie śluzu, z którym nasienie zostanie przetransportowane do miejsca zapłodnienia - jajowodów. Mając tyle bodźców, co się dzieje z ciałem kobiety, która nie zachodzi w ciążę? to wszystko z punktu biologicznego miało doprowadzić do zapłodnienia. Czy wolność lub znajomość abstrakcji uprawnia nas do traktowania w ten sposób naszych ciał? - patrząc na biologiczne skutki takiego postępowania. Co więcej, ten biologiczny aspekt, często jest pomijany - to też usłyszeć można - że to wina społeczeństwa, a tak naprawdę to wpływ/presja społeczeństwa kończy się, gdy zatrzaśniesz drzwi przez jego nosem. Ten nos jest wścibski, ale to nie jest tak, że osoby uzasadniające swoje postępowanie presją społeczeństwa ciągle się nią przejmują. Prokreacja to był i jest, jako taki postrzegany powód doznawania takich przyjemności jednak coraz rzadziej, dzięki abstrakcji, emancypacji w tym zakresie. Takie zakłamywanie, tego, prowadzi do frustracji, którą trzeba będzie odreagować. Na koniec, chciałem się jeszcze odnieść do wolności, która jest relacji międzyludzką, jej granice wyznacza drugi człowiek, dlatego jeśli ktoś walczy o wolność / jej zwiększanie to znaczy, że walczy o przesuwanie tej granicy. Prezentowanie wolności, jako dobra bez możliwości dyskusji oraz stawianie kropki, prowadzi do tego, że można pod nią ukryć wszystko. Stało się to również narzędziem do usprawiedliwiania, nadużywania, przesadzania z obojętnością - złagodzenia jej negatywnego wybrzmnienia. Coraz częściej, gdy pojawia się problem, można uciąć rozmowę słowem wolność, jednak nie powinno tak być, gdy mamy do czynienia z problemami natury moralności, bądź kwestii życia.

Zarejestrowałem się tu, nie wiem jednak, czy powinno się zawężać grona forumowiczów, jedynie do kobiet, to zawęża możliwości dyskusji.

Pozdrawiam.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 24 sty 2014, o 17:38

ta "szlachetna walka o życie " obu pań - feministki B i aktywistki Z - nabiera szczególnie odrażającego charakteru w kontekście ostatnio masowo ujawnianych przypadków śmierci dzieci - tak przed narodzeniem jak i po , oraz śmierci kobiet
w zaawansowanych ciążach , jako skutku totalnej patologii polskiej służby zdrowia ..
wspominałam tu i nie tylko tu o tym wielokrotnie ..bo wiem to i owo o praktykach na ginekologiach i pediatriach od dawna..

ale te problemy pań B i Z i im podobnych feministek nie interesują ..grunt- to żeby się wyskrobać za darmo na złość kościołowi
a na chwałę palikotowi było można

ohyda
makimo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:23

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: makimo » 24 sty 2014, o 20:03

Niektórzy politycy traktują się albo przynajmniej pragną być tak postrzeganym, jako naczynia na opinię ludzką, bądź narzędzie w ich ręku. Oni też są ludźmi, też mają rozum i inteligencje. To nie tak, że nie wiedzą co robią, albo nie potrafią ocenić swojego postępowania. Podobnie osoby, które wypowiadają się w ten sposób, co te Panie, przypominam w myślach 'wystąpienie' u T.Lisa na Żywo, Pani od sarkazmu w Wigilię, gdy owa heroina już uzasadniła, użycie sarkazmu i zdziwienie/'zacofanie', że ludzie nadal tego nie rozumieją, czy też, że to tak skonstruowane istoty, że jak nie zrobi się czegoś takiego to nie zrozumieją - to wtedy właśnie pochwaliła się tym, jak to nie dostaje wielu Pochwał, jakiego wielkiego to Wsparcia nie otrzymuje, jaką to ma Opinię, potem padły pytania o to, czy były też negatywne opinie - tak, oraz pytanie o to, czy skoro się takie pojawiły, to czy nie przeszło jej chociaż przez myśl, że co w jej poglądach może być nie tak, coś można by zmienić - tu z całą stanowczością odpowiada, że nie. Tylko jednym stwierdzeniem to podsumować, bo nie znajduje innego drogi, być może to moja ułomność, ale jeśli treść, jest taka ważna to właśnie tymi opiniami krytycznymi powinna się posługiwać, aby zmienić swój tok rozumowania, a nie zadowalać się opinią innych. Można postępować bezinteresownie dla innych / sprawy, bądź interesownie dla opinii innych i korzyści własnej - tak i tak jednocześnie się nie da, ponieważ opinia, a dobro innych to dwa sprzeczne interesy.

Pozdrawiam.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 26 sty 2014, o 15:00

politycy to mają przede wszystkim nieopanowana pazerność na forsę ..jak się właśnie okazało polska lewica po okrągłostołowa i pogrubokreskowa za karton z dolarami zrobiła se ( a co tam ..wolno jej było :) obóz z torturami dla terrorystów islamskich w Kiejkutach ...narażając nieświadomych niczego polaczków na ataki alkaidy ..a co tam ..kilka polaczków mniej czy więcej ..a jednego chłopka, co o tym powiedział głośno załatwiła przy pomocy seryjnego samobójcy :lol:
więc czego się spodziewać w kwestii zdrowia , rozrodczości ,dzietności samic tychże polaczków oraz demografii tego zacofanego gęderowo, tęczowo , homofobicznego i antysemickiego narodu ( fuj ..narodu jak to nacjonalistycznie, wręcz faszystowsko brzmi :(
a to są tylko tuby propagandowe ..tubki - dla "postępowego" kurnika , nie rozumiejącego nic , prócz pier...a bez odpowiedzialności za konsekwencje ( bo przecież ciąża nie jest logiczna konsekwencją , tylko średniowieczną karą za grzech rozwiązłości :) ,chlania i grzania ( ale to jest przecież tylko słuszna,postępowa i nowoczesna,humanistyczna praktyka wyzwalająca z okowów średniowiecznych, klerykalnych przesądów ) i nałogowego kupowania wszelkiego chińskiego śmiecia jako wyznacznika statusu społecznego nowoczesnego europejczyka ..ba - światowca ..

no i tak to wygląda - rozwodzenie się nad argumentacja kilku zaprzedanych jakimś mafiom debilkami nie ma sensu .
bo w tym jest jeden sens - władza i forsa - po trupach

oby się to nie skończyło ( a może oby się to właśnie skończyło :) jak na majdanie

mam w tych sprawach pewne życiowe doświadczenie ..więc jakby co to do mnie :lol:
makimo
Posty: 6
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:23

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: makimo » 26 sty 2014, o 16:08

Narażenie pozostałych, dla przetworzonych kawałków celulozy o umownej wartości ustalonej przez ludzi - bez, których innym trudniej zaspokoić podstawowe potrzeby fizyczne - głód, pragnienie, czy bezpieczeństwo. Zagadka - na co oni to wykorzystali, a może ważniejszy był aspekt potrafienia się 'dogadania' z USA? - czyt. podległość, możliwość załatwienia wszystkiego pieniędzmi z 'nami' bez nas. Będzie tu jeszcze coś ważnego - im większy strach wobec terroryzmu uda się zasiać, tym łatwiej będzie można zwiększyć zasób metod zwalczania jego, czy też zwiększenia uprawnień innych, którzy tym mieliby się zajmować - potem już tylko płakać nad mlekiem, bo strach będzie o to, kogo i za co będzie można nazwać terrorystą, gdy już takie narzędzia powstaną.

Pozdrawiam.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 29 sty 2014, o 19:30

zostawiając polityką na boku ..nigdy nie miałam co do niej złudzeń ..
ja po prostu wstydzę się za te babska ...mnie jest po prostu wstyd za nie, bo one żadnego wstydu i przyzwoitości nie mają , maja tylko nie wiem skąd wzięte , bo niczym nie usprawiedliwione poczucie wyższości i misję poprawiania i unowocześniania według wziętych z sowieckiej Rosji wzorców "wyzwolenia "..są tak prymitywne i chamskie w porównaniu do zwykłych i nie zwykłych kobiet ,które znam i znałam , że zaczynam poważnie rozważać możliwość jakiejś ........" ewolucji wstecznej " ....
tak bardzo się ich wstydzę że ..naprawdę ..że tak mi czasem przychodzi do głowy ..żeby w ogóle samej zrezygnować ze wszelkich atrybutów, zewnętrznych i wewnętrznych cech, znamion , wszystkiego co kojarzy się z "kobiecością " żeby nie mieć nic z nimi wspólnego ..żeby żadna z nich nie miała już prawa bredzić i sprzedawać sie w moim imieniu

wszystkim którzy tu przychodzą ..poważnie i dla jaj .. chcę powiedzieć, że to nie jest próba reprezentatywna dla kobiet w tym kraju , które w normalnej większości już dawno poznały drogę do ginekologa po nowoczesne środki antykoncepcyjne , uczą się i studiują to do czego maja zdolności, a nie do czego je kościół zmusza i jeśli jest to informatyka, budownictwo , wojskowość , policja, to po prostu to robią , robią na co dzień to "wyzwolenie " i feminizm ...

a nie pier.. ą o nim za ciężkie pieniądze do czerwonych, różowych i tęczowych mafii .
Awatar użytkownika
Escrimeuse
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 137
Rejestracja: 17 kwie 2013, o 22:58

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: Escrimeuse » 2 lut 2014, o 21:01

ulrikam pisze: wszystkim którzy tu przychodzą ..poważnie i dla jaj .. chcę powiedzieć, że to nie jest próba reprezentatywna dla kobiet w tym kraju , które w normalnej większości już dawno poznały drogę do ginekologa po nowoczesne środki antykoncepcyjne , uczą się i studiują to do czego maja zdolności, a nie do czego je kościół zmusza i jeśli jest to informatyka, budownictwo , wojskowość , policja, to po prostu to robią , robią na co dzień to "wyzwolenie " i feminizm ...

a nie pier.. ą o nim za ciężkie pieniądze do czerwonych, różowych i tęczowych mafii .
Ulrikam studiowalam na politechnice. Bylam jedyna kobieta, na swojej specjalizacji (w budynku, gdzie znajdowala sie katedra, nawet toalety dla kobiet nie przewidzieli). Niespecjalnie podobala mi sie walka z wiatrakami i codzienne udawadnianie, ze tez jestem czlowiekiem. Nie powiem, dalo sie przezyc, ale naiwnie spodziewalam sie lepszego traktowania kobiety w XX w. I zapewniam Cie, ze nie czulam wtedy nic z feminizmu czy wyzwolenia, raczej mialo to wiekszy zwiazek z ciaglym uczuciem ponizania mojej osoby.
Co do antykoncepcji to zapewne prawisz o tych nowoczesnych srodkach antykoncepcyjnych :lol: :

http://www.dailymail.co.uk/news/article ... ptive.html
If you want breakfast in bed, sleep in the kitchen.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 3 lut 2014, o 12:47

antygenderyści puszczają taki filmik z komikiem norweskim,który udowadnia, że tam gdzie triumfuje feminizm i gender
( z powodu ropy naftowej oczywiście , bo ich na to stać :)90% kobiet mając wolny wybór wybiera zawody "kobiece" ,a 90% facetów - zawody "męskie "..
oczywiście, że schematy związane z płcią mają wpływ na uczenie się , wybory zawodu itp ale ich nie determinują ..a już na pewno nie uniemożliwiają w polskich warunkach ..natomiast sytuacja materialna rodziny, środowisko zamieszkania itp -
w ogromnym stopniu ..więc którym sprawom dać priorytet ?
ja mam naprawdę duży szacunek dla feministek ( ale nie polskich ), jak do wszystkich ludzi ,a szczególnie myślących i mądrych kobiet ..i naprawdę brzydzi mnie ten zoologiczno - mistyczny, maciczno-kościelny , cierpiętniczo- macierzyński model kobiecości , bo sama jestem protestancko- pragmatyczna i trochę odjechana
ale feministki europejskie i amerykańskie ,które są tak gorliwie kopiowane przez "nasze ", nigdy nie wiedziały i nie wiedzą nic , bo to doświadczenie nie było im historycznie dane ..o komuniźmie ( czy tam socjaliźmie ..jak zwał )i jego wpływie na kondycję kobiet ..a nasze nic w tym temacie nie wniosły ..a dochodzi do tego, że jawnie i bezczelnie z jego doświadczeń czerpią i do niego się odwołują ...za wcześnie :lol: jak ja umrę ..to może maj.ą jakąś szansę :lol:

a tera pytanie za łan milion dolar ..."dlaczego nie ma polskiej Herty Muller ?" noo jak myślisz ? :lol:
nothingisreal
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 44
Rejestracja: 14 lis 2013, o 19:45

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: nothingisreal » 4 lut 2014, o 11:25

To kwestia argumentów. Każda ze stron dysponuje swoimi i chyba nigdy nie dojdzie do konsensusu. Ale dyskutować, sprzeczać się warto.
Moim zdaniem każda kobieta powinna mieć możliwość decyzji, którą podejmie świadomie - a zatem edukacja. O skutkach, o samej procedurze. Nie należy nikomu narzucać zasad moralnych czy etycznych, lecz wskazywać różnorodne rozwiązania, poglądy.

W Polsce jak wiadomo przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w trzech przypadkach:

- gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu),
- gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej),
- gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży)

Jestem zdania, że polem działania feministek powinna stać się przede wszystkim edukacja młodzieży, aby nie dochodziło do niechcianych ciąż. Upowszechnianie wiedzy i świadomości. I niekoniecznie namawianie do aborcji, zwłaszcza młode kobiety, a raczej pomoc w znalezieniu wsparcia materialno-psychologicznego w sytuacji "kryzysowej". Tu chodzi też o uczenie odpowiedzialności za własne czyny - jeżeli bawisz się z chłopcami, to miej na uwadze swoją płodność. A jeśli chcesz dokonać aborcji, to też wiedz, że wystąpi u ciebie najpewniej syndrom post-aborcyjny oraz szereg konsekwencji biologicznych, z ryzykiem niepłodności i infekcji włącznie...
any_one
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 193
Rejestracja: 4 gru 2012, o 08:32

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: any_one » 6 lut 2014, o 18:09

Przeczytałam notkę Twojaczarna w Replice i znowu wróciłam myślą do aborcji, a bardziej ciąży i feministek. I znowu będę się czepiać. Ale dlaczego nie widać feministek w tle w nawiązaniu do zdarzenia we Włocławku, gdzie nie po raz pierwszy kobiety straciły tam swoje dzieci. Mówi się o niemożności czy niehumanitarnych warunkach do przerywania ciąży, a nie mówi się o godnych i bezpiecznych warunkach do ich rodzenia. To jest ważny i naglący problem, bo wiele młodych kobiet wręcz boi się porodów w naszych szpitalach. Nie słychach wystąpień feministek, nie ma medialnych prowokacji, nic nie ma :(
Człowiek jest istotą rozumną, i taką pozostaje do śmierci, z wyjątkiem krótkich przerw, kiedy zabiera głos w dyskusji.
Awatar użytkownika
fetus
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 253
Rejestracja: 8 lip 2013, o 23:06

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: fetus » 6 lut 2014, o 22:51

any_one pisze:Przeczytałam notkę Twojaczarna w Replice i znowu wróciłam myślą do aborcji, a bardziej ciąży i feministek. I znowu będę się czepiać. Ale dlaczego nie widać feministek w tle w nawiązaniu do zdarzenia we Włocławku, gdzie nie po raz pierwszy kobiety straciły tam swoje dzieci. Mówi się o niemożności czy niehumanitarnych warunkach do przerywania ciąży, a nie mówi się o godnych i bezpiecznych warunkach do ich rodzenia. To jest ważny i naglący problem, bo wiele młodych kobiet wręcz boi się porodów w naszych szpitalach. Nie słychach wystąpień feministek, nie ma medialnych prowokacji, nic nie ma :(
cóż, choćby Fundacja Rodzić po Ludzku, która działa chyba dłużej niż dekadę jest pełna feministek.
Tak samo jak Centrum Praw Kobiet etc etc etc

To, że TY o czymś NIE WIESZ, nie znaczy, ze tego NIE MA
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 6 lut 2014, o 23:08

tak- odbicie ..NA TYM POLEGA DEMOKRACJA .. a każdą rękę podniesioną na NIĄ ..odgryzę osobiście :D
ja nie neguję sensu działalności polskich "feministek "..już poza moimi osobistymi poglądami , które zresztą wiele się od ich poglądów nie różnią ..robią swoją robotę wyborczą dla TR ( Szczuka lokomotywą do PE :)i ok '..ich interes ....tak się robi politykę ..ale ostatnie słowo - to słowo wyborców ..i radzę się z tym liczyć
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 6 lut 2014, o 23:30

aaa to dlaczego feministyczne przedstawicielki fundacji rodzić po ludzku nie wystąpiły w TVN po kolejnych przypadkach zgonów dzieci i kobiet ..tylko Bratkowska z przypadkiem deklaracji chęci aborcji ...
to że fundacja jest , nie znaczy że coś robi :lol:
problemy zaczęły się od wyceny procedur medycznych i permanentnego braku pieniędzy z NFZ na te procedury ...po prostu porody siłami natury są o wiele tańsze i oszczędza się na cesarkach ..bez względu na wskazania medyczne do cesarskiego cięcia ..to trwa wiele lat..ujawniane są tylko te sprawy, gdzie nie ma wątpliwości błędu , bo ciąża była problemowa czy zagrożona ..a ile jest takich przypadków gdzie ciąża jest ok, a komplikacje występują niespodziewanie przy porodzie ..ile w związku z tym dzieci ginie i ile rodzi się z uszkodzeniami ..przecież tu znowu , dla oszczędności używa się kleszczy, wakum
i wyciskania ..
przecież wszyscy o tym wiedzą ..jeżeli miałabyś w rodzinie czy zaufanego znajomego ginekologa to on by ci powiedział co o tym myśli i jak ocenia działalność swoich kolegów po fachu w ramach tego systemu , mój mówi "przecież to są mordercy "

dlaczego nikt nie próbuje ujawnić ciemnej liczby straconych lub uszkodzonych przy porodach dzieci..w wyniku oszczędności na cesarkach ..a postuluje zwiększenie zbiegów aborcji, która jest pewnie niewiele tańsza niż cesarka

przecież to jest zbrodnicze barbarzyństwo
Awatar użytkownika
fetus
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 253
Rejestracja: 8 lip 2013, o 23:06

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: fetus » 7 lut 2014, o 00:38

ulrikam pisze:aaa to dlaczego feministyczne przedstawicielki fundacji rodzić po ludzku nie wystąpiły w TVN po kolejnych przypadkach zgonów dzieci i kobiet ..tylko Bratkowska z przypadkiem deklaracji chęci aborcji ...
to że fundacja jest , nie znaczy że coś robi :lol:
problemy zaczęły się od wyceny procedur medycznych i permanentnego braku pieniędzy z NFZ na te procedury ...po prostu porody siłami natury są o wiele tańsze i oszczędza się na cesarkach ..bez względu na wskazania medyczne do cesarskiego cięcia ..to trwa wiele lat..ujawniane są tylko te sprawy, gdzie nie ma wątpliwości błędu , bo ciąża była problemowa czy zagrożona ..a ile jest takich przypadków gdzie ciąża jest ok, a komplikacje występują niespodziewanie przy porodzie ..ile w związku z tym dzieci ginie i ile rodzi się z uszkodzeniami ..przecież tu znowu , dla oszczędności używa się kleszczy, wakum
i wyciskania ..
przecież wszyscy o tym wiedzą ..jeżeli miałabyś w rodzinie czy zaufanego znajomego ginekologa to on by ci powiedział co o tym myśli i jak ocenia działalność swoich kolegów po fachu w ramach tego systemu , mój mówi "przecież to są mordercy "

dlaczego nikt nie próbuje ujawnić ciemnej liczby straconych lub uszkodzonych przy porodach dzieci..w wyniku oszczędności na cesarkach ..a postuluje zwiększenie zbiegów aborcji, która jest pewnie niewiele tańsza niż cesarka

przecież to jest zbrodnicze barbarzyństwo

Ulrikam, spytaj Chazana(szczególnie o te cesarki i dzieci uszkodzone przy porodach) a nie działaczki, które od bardzo dawna próbują walczyć z tym syfem(ba!to dzięki nim w ogóle temat przenika do mediów i tzw mejnstrimu)
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 7 lut 2014, o 13:26

:lol:
działaczki prędzej by się ze strachu posrały niż powiedziały słowo przeciwko mafii medycznej zakortrzenionej w mafii rządowej
one są heroinami mając za plecami palikota lub milera
gadki o tym; że działaczki feministyczne ujawniają przestępstwa to możesz głupim albo młodym wciskać ..ja już parę lat na tym świecie świadomie żyję ..one ujawniły jedną tysiąc ..bo im aborcyjnie pasowała :lol:
a ujawniają sprawy sami pokrzywdzeni..jako wstęp do trwających wieki procesów sądowo - medycznych
lesmamy
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 93
Rejestracja: 11 gru 2011, o 16:22

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: lesmamy » 7 lut 2014, o 16:32

ulrikam pisze:aaa to dlaczego feministyczne przedstawicielki fundacji rodzić po ludzku nie wystąpiły w TVN po kolejnych przypadkach zgonów dzieci i kobiet ..tylko Bratkowska z przypadkiem deklaracji chęci aborcji ...
to że fundacja jest , nie znaczy że coś robi :lol:
problemy zaczęły się od wyceny procedur medycznych i permanentnego braku pieniędzy z NFZ na te procedury ...po prostu porody siłami natury są o wiele tańsze i oszczędza się na cesarkach ..bez względu na wskazania medyczne do cesarskiego cięcia ..to trwa wiele lat..ujawniane są tylko te sprawy, gdzie nie ma wątpliwości błędu , bo ciąża była problemowa czy zagrożona ..a ile jest takich przypadków gdzie ciąża jest ok, a komplikacje występują niespodziewanie przy porodzie ..ile w związku z tym dzieci ginie i ile rodzi się z uszkodzeniami ..przecież tu znowu , dla oszczędności używa się kleszczy, wakum
i wyciskania ..
przecież wszyscy o tym wiedzą ..jeżeli miałabyś w rodzinie czy zaufanego znajomego ginekologa to on by ci powiedział co o tym myśli i jak ocenia działalność swoich kolegów po fachu w ramach tego systemu , mój mówi "przecież to są mordercy "

dlaczego nikt nie próbuje ujawnić ciemnej liczby straconych lub uszkodzonych przy porodach dzieci..w wyniku oszczędności na cesarkach ..a postuluje zwiększenie zbiegów aborcji, która jest pewnie niewiele tańsza niż cesarka

przecież to jest zbrodnicze barbarzyństwo
Ilość cięć cesarskich w naszym kraju jest i tak duża w porównaniu z USA czy Anglią.. Cięcie cesarskie samo w sobie jest obarczone powikłaniami.. Nie jest panaceum na wszystko.. .. W społeczeństwie panuje przekonanie ,że jak są jakieś komplikacje to lekarz zawinił.. NBa całym świecie jest tz umieralność okołoporodowa niemowląt i nigdy nie będzie ona równa 0.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 7 lut 2014, o 17:38

noooo
a jak ja taką samą jakościowo argumentacją udowadniałam, ż
że w polsce nie ma żadnej szczególnej dyskryminacji homoseksualistów ..bo w ugandzie zabijają ,a gdzieś tam wsadzają do więzień ,a macie wszelkie prawa obywatelskie, a jak chłopaka od klubem branżowym zabijają, to zawsze jest ,że na tle homofobicznym, a nie że np był niegrzeczny i się nie odkłonił ..
a w ogóle to prawo do zawierania legalnych związków nie jest panaceum na problemy homoseksualistów

toście wyły i szczekały pod niebiosa

taka jest wasza logika
jemZDROWO
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 191
Rejestracja: 9 lut 2014, o 12:25

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: jemZDROWO » 9 lut 2014, o 13:08

Wszystkie piszecie o aborcji z racji tego, że kobiety mają swoje ciało i to ich decyzja czy urodzą czy nie. Facet też daje część od siebie i to też powinien mieć prawo do decyzji o aborcji jeśli już kobieta tego chce. Biologia jest biologią i to kobieta rodzi i ponosi takie a nie inne konsekwencje. Jednak... Nikt tutaj z Was piszących nie powie, nie pomyśli nawet o tym, że problemem nie jest sama aborcja tylko odpowiedzialność.
Jeśli ktoś chce uprawiać seks to niech najpierw pomyśli a co jeśli wpadnę? Czy jestem gotowa/gotów ponieść konsekwencje? Czy jestem na tyle dorosła/dorosły, aby być na tyle odpowiedzialnym i zapewnić rodzinę/ byt dziecku? Jeśli nie to niech nie idzie z facetem do łóżka.
Jeśli ktoś jest odpowiedzialny i wie, że jak uprawia seks to można się zabezpieczyć,(to nie daje 100% pewności) i w razie wpadki urodzi/wychowa, albo będzie dążyć do aborcji bo tak jest wygodniej żyć bez obciążenia. Tak, aborcja bo się wpadło, bo nie pomyślało to czysta wygoda. Jestem lesbijką i tak uważam o kobietach odpowiedzialnych. Jeśli chcesz dokonać aborcji to przyznaj, że to wygoda bo nic innego nie tłumaczy w dzisiejszym czasie, prace można mieć, mieszkanie wynająć, wykształcenie zdobyć. Nie ma tutaj żadnych trudności, bez względu na płeć. I nie oszukujmy się drogie Panie, sytuacja materialna ma duże znaczenie dla rodzenia dzieci, więcej kasy dla siebie i mniej obowiązków jest lepsze niż nieprzemyślana ciąża.
ulrikam
super forma
super forma
Posty: 1064
Rejestracja: 22 lis 2012, o 22:15

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: ulrikam » 9 lut 2014, o 15:35

osobiście nie mam zacięcia do żadnych moralności i etyk..za dużo wiem, żeby mnie cokolwiek mogło zdziwić, zgorszyć, oburzyć, żebym nie mogła znaleźć argumentów za i przeciw dowolnie wybranego poglądu , czynu ..w tym i prawa kobiet do aborcji ..
to mogło by być podstawą do nihilizmu , cynizmu, a nawet przestępstwa i zbrodni :wink: taaakk...do tego stopnia ...
ale nie jest ..z powodów ...estetycznych ...dla mnie etyczne i moralne jest to co ..ładne , piękne .. aborcja jest wstrętna , a urodzenie dziecka piękne ..tak mam z natury i urodzenia
oraz z powodów ..praktycznych ..chodzi o skutki przekraczania pewnych granic..i wiąże się to z posiadaniem wyobraźni, umiejętnością antycypacji..prognozowania , stawiania hipotez ...itp ..ja to nazywam "wieszczeniem " :wink:

więc żebyście dobrze zrozumiały o co chodzi z tą "niestosownością " parcia na aborcję , eutanazję ..szczególnie w wydaniu środowisk... wiadomych

wyobraźcie sobie,że np ks Oko występuje z projektem prawa do aborcji dla kobiet, które w ciąży przeszły straszną traumę, wywaliły im hormony, a w związku z tym jest duże prawdopodobieństwo,że dziecko będzie "niestabilne i problematyczne " pod względem poczucia tożsamości płciowej i orientacji psychoseksualnej - czym różni się ten argument od argumentu np samotnego macierzyństwa, braku pracy i niedostatku materialnego ..no też trudności, problemy i niestabilność ..i jak straszna przyszłość dziecka ..no nie ?
ale to mało
wyobraźcie sobie ,że np biskup ..Pieronek ..występuje z wnioskiem o prawo do dobrowolnej kastracji fizycznej lub chemicznej
dla homoseksualistów .....a czemu nie, jeśli ma być prawo do aborcji i eutanazji ?..
i tak ..wiadomo,że homoseksualizm jest wrodzony .człowiek nic za to nie może ale wielu to przeszkadza, utrudnia, komplikuje , powoduje cierpienia fizyczne - choroby, moralne ... wielu wierzy, że i wieczne potępienie
a rozwiązaniem tego ma być dobrowolna kastracja fizyczna i chemiczna
ktoś, kto nie chce może sobie nie robić ..i kwita ..to jest wolność osobista !

a więc proszę - dla równowagi -feministki -do projektów rozszerzenia prawa do aborcji dla zygot i płodów podejrzanych
o homoseksualizm oraz projekt prawa do dobrowolnej kastracji fizycznej lub chemicznej dla osób nie hetero normatywnych


jak to wejdzie w życie ..to ja na resztę też zagłosuję..wstrzymam się , albo oddam głos nieważny..jako ostatnia
sevilla
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 235
Rejestracja: 29 sty 2013, o 09:56

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: sevilla » 28 sie 2015, o 12:05

any_one pisze:
ulrikam pisze: "Uwierzyliśmy że emancypacja i wolność oznaczają prawo do redukowania Innego do poziomu przedmiotu, którego przydatność mierzy się wyłącznie zdolnością zaspakajania naszych pragnień Społeczeństwo , które poddaje się niepodważalnej i nieograniczonej władzy techniki , skuteczniej niż jakakolwiek forma organizacji społecznej wymazuje ludzką twarz Innego , pogłębiając do nieznanych wcześniej rozmiarów adiaforyzację ludzkich zachowań społecznych "

"I komu bardziej od nas socjologów . przystoi ostrzegać bliźnich przed przepaścią , jaka rozwiera się między tym co konieczne ,a tym , co rzeczywiste między kluczowym dla przetrwania człowieka uznaniem znaczenia granic moralnych a światem gotowym żyć bez respektowania owych granic "


one są nie dość że nieestetyczne ..to jeszcze niedouczone i ..wsteczne
Może nie mam głębokiej wiedzy filozoficzno-socjologicznej, ale żeby dojść do tych prawd nie trzeba jej posiadać. Wystarczy użyć własnego rozumu, poobserwować przeszłość, przyjrzeć się teraźniejszości i poddać analizie jak może wyglądać przyszłość i do takich samych wniosków się dochodzi.

Aż mnie dziw bierze, że my mentalnie jako naród się nie zmieniamy, a jeszcze większy dziw mnie bierze, że nasi sąsiedzi są całkiem inaczej skonstruowani. Niestety, ale te złe narodowe nawyki przekazujemy z pokolenia na pokolenie. My ciągle jesteśmy sarmacją, która chętna do wypitki i do bijatyki. Kto sprytny to ciągnie do swojego koryta. Megalomania w każdej sferze, w naszym "ja" i w tym co "moje". Żyjemy tym co teraz, aby każdemu oddzielnie było dobrze. Nie myślimy o dobru wspólnych, o dziedzictwu dla przyszłych pokoleń i nigdy nie rozwiniemy się ani na poziomie gospodarczym ani cywilizacyjnym i zawsze będziemy gonić świat. Tylko jak już zaczynamy go gonić to na oślep, bez refleksji nad tym, co dla nas jest potrzebne i jak w naszych warunkach się przyjmie.
U nas nie ma zbiorowego działania, zbiorowych bohaterów. Zawsze musi być na czele jednostka, ta najbardziej krzykliwa, najbardziej rewolucyjna z dużym pokładem egoizmu.

Tak też jest i z tymi feministkami. To nie jest ruch na rzecz kobiet. To ich własna mała wojna. Kilku przywódców i reszta ślepych wojowników. One walczą ze swoimi wrogami. Wcale nie pytają czego potrzebują kobiety w Polsce by ich życie było lepsze. Dla nich ważna jest wojna i wróg, którego nigdy się nie pokona.
Doprowadzają do tego, że kobiety będą się cofać w emancypacji byleby nie były postrzegane jako feministki. I coraz więcej słychać głosów kobiet-żon, kobiet-matek odżegnujących się od tej ideologii.

Ja bym się bardziej pochyliłam nad tym dlaczego 300 Polek dziennie poddaje się aborcji, niż na tym by aborcja była legalna. Dlaczego nigdzie nie są podane badania, ile z tych kobiet ma medycznie uzasadnione powody, a ile robi to tylko, bo tak chce.
Jeżeli założyć 300 aborcji dziennie, to wychodzi 109500 aborcji rocznie!!!
Feministki zapominają też o jednym, że w biednych rodzinach czy rodzinach patologicznych nie ma niechcianych ciąż. One są niechciane emocjonalnie, ale ekonomicznie jak najbardziej uzasadnione. Dziecko to dodatkowe pieniądze.
A niestety tych biednych u nas tylko przybywa.
Dla kogo zatem ta wojna, chyba tylko dla własnego ego. Bo zamiast walczyć o legalizację aborcji, lepiej by było walczyć o godne warunki do rodzenia dzieci.
Przypadkowo natrafiłam na ten wątek. Temat jest mi jakoś bliski.Zgadzam się z autorką w 100%. Niestety masz rację.To nie jest ruch na rzecz kobiet.To jest Ich wojenka. Z czym? A chuk to wie.Zapewne ze sobą samą walczą.
Mnie irytuje to,co robi Anka Zawadzka. Założy na łep chełm,na szyje kolorowe boa i wygląda jak pośmiewisko. I to jest reprezentantka kobiet działająca na rzecz emancypacji kobiet. Feministka pożal się Boże. To ja dziękuję za taką Reprezentantkę moich interesów. I proszę,żeby w moim imieniu nie wypowiadała się. Walka o feminizm w stroju klauna skutkuje byciem traktowaną jak klaun. Jakoś Ance Zawadzkiej nie przychodzi do głowy walczyć o poprawę bytu kobiet,by mogły w spokoju i godnie wychowywać swoje dzieci mając wystarczające środki na utrzymanie dzieci. Tylko lata po studiach tv i promuje siebie głównie i swoje wygłupy. Żałosne działanie.Wstyd mi za tą osobę.
Zawsze chciałam to powiedzieć.
trala lala la trala la la la......
sevilla
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 235
Rejestracja: 29 sty 2013, o 09:56

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: sevilla » 28 sie 2015, o 17:11

angażowanie się działaczki lesbijskiej Anki Zet w zabawy na rzecz ruchu aborcyjnego jest fatalne dla LGBT. Z jednej strony LGBT ma w założeniach walkę o prawa do posiadania i wychowywania dzieci przez gejów i lesbijki.Z drugiej takie happeningi,zabawy z cudzej śmierci i życia . Aborcja to śmierć ,zabójstwo,morderstwo z której strony by na to nie patrzeć. Jako lesbijka,kobieta jestem o tym przekonana. Nie będę powielać durnowatej polityki takich osób jak Anka Zawadzka.W sprawie aborcji mam własne zdanie i kieruję się swoim sumieniem ,zasadami.
Czy powinnam w kontrze zrobić happening dziękczynny dla mojej matki,że nie dokonała na mnie aborcji,gdy była ze mną w ciąży? I dla matki Anki Zawadzkiej też?
trala lala la trala la la la......
Awatar użytkownika
babette_h
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 1233
Rejestracja: 29 gru 2014, o 17:16

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: babette_h » 28 sie 2015, o 18:56

sevilla pisze:Założy na łep chełm.
O, z wstydzenia sie za kogos, to ja wstydze sie kiedy widze, ze ktos czytajacy wysnuje wniosek, ze lesbijka zadania poprawnie nie jest w stanie napisac.
Bardzo to szkodzi wizerunkowi LGBT.
Kurze wycieram... - zaczął nienaturalnym dyszkantem i nagle poznał przyjaciół. - A, to wy - powiedział - Myślałem, że ludzie...
sevilla
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 235
Rejestracja: 29 sty 2013, o 09:56

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: sevilla » 29 sie 2015, o 01:15

babette_h pisze:
sevilla pisze:Założy na łep chełm.
O, z wstydzenia sie za kogos, to ja wstydze sie kiedy widze, ze ktos czytajacy wysnuje wniosek, ze lesbijka zadania poprawnie nie jest w stanie napisac.
Bardzo to szkodzi wizerunkowi LGBT.
Czepiasz się literówki.. Zamiast dać merytoryczne argumenty. Nazwij mnie jeszcze analfabetką,gdyż brak Ci sensownej odpowiedzi.
trala lala la trala la la la......
Awatar użytkownika
babette_h
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 1233
Rejestracja: 29 gru 2014, o 17:16

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: babette_h » 29 sie 2015, o 07:04

Jeśli nie odróżniesz dwóch błędów ortograficznych od literówki, to może faktycznie słusznie piszesz o analfabetyzmie.

Lepiej by było gdyby ludzie wstydzili się za siebie, a nie za innych.
Kurze wycieram... - zaczął nienaturalnym dyszkantem i nagle poznał przyjaciół. - A, to wy - powiedział - Myślałem, że ludzie...
sevilla
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 235
Rejestracja: 29 sty 2013, o 09:56

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: sevilla » 30 sie 2015, o 07:08

Babette_h ,to nie są merytoryczne argumenty do dyskusji. My tu rozmawiamy o życiu i śmierci niektórych ludzi poddawanych aborcji,o postawach ludzi wobec tego problemu. Ty tu wyskakujesz jak Filip z konopii -że brak Tobie argumentu w dyskusji-to wytykasz błędy w pisowni. Błąd ortograficzny,stylistyczny każdemu może zdarzyć się. Nawet najlepszym ludziom pióra.
Ty nie bądż taka pro-zasadniczka .
Bądż pro-życie.pro-inteligencja.
Zapodaj ;-) jakiś ciekawy,inteligentny argument, nakieruj dyskusję na dyskusję,a nie idż w kierunku pyskówki. W dodatku nie na temat .
Odpowiedz na pytanie: czemu dobremu służy publiczne ogłaszanie własnej aborcji ? Oświeć mnie. Daj mi mądry argument potwierdzający,lub obalający mój sąd o czymś. Zdanie uzasadniające tezę,dowód.Lub obalające.
Czekam . :-).
trala lala la trala la la la......
sevilla
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 235
Rejestracja: 29 sty 2013, o 09:56

Re: Aborcja Anki Zawadzkiej - jestem w rozpaczy

Post autor: sevilla » 30 sie 2015, o 07:21

Babette-h ,tylko nie pisz do mnie w stylu: a ty masz krzywe nogi ha ha ha. Bo to gówniarskie.
Pokaż mi,że umiesz dyskutować . Nie tylko pyskować.
trala lala la trala la la la......
ODPOWIEDZ