Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Wszystko na temat ruchu feministycznego, a więc: fakty, mity, różnorodność opinii i postaw, ważne wydarzenia, a także sylwetki działaczek.
ODPOWIEDZ
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 9 lis 2017, o 14:52

Co myślicie o argumentacji znanych osób (w tym i feministek, niestety), broniących chamskiego zachowania Rudnickiego wobec dziennikarki? Zawiodłam się na tych osobach, tym bardziej, że wszyscy oni podobne zachowanie ze strony ludzi o poglądach prawicowych na pewno by napiętnowali. W tym przypadku zachowują się inaczej. Bo swój. Bo on już ma takie poczucie humoru. Taki z niego zboczuszek. A dziennikarka nie ma poczucia humoru, nie ma dystansu do siebie itp. I cała paleta argumentów, które zwykle stosują mizogini wobec kobiet. Tym razem takie argumenty zaprezentowali ci, którzy przeciwko mizoginom czynnie występują, angażują się w promowanie edukacji seksualnej itp.
Wiem, że wyzywanie to nie to samo, co gwałt czy molestowanie, ale czyż to nie te same osoby zawsze twierdziły, że poniżanie innych zaczyna się na poziomie języka? Twierdzenie, że dziennikarka robi z siebie ofiarę, bo przecież powinna zaakceptować, że taka gwiazda jak rudnicki może sobie wyzywać kogokolwiek, bo tak już ma, jest moim zdaniem żałosne. Kobieta opowiedziała, jak została potraktowana przez obcego faceta. Nie potrafiła zareagować od razu, bo nie spodziewała się takiego zachowania. Na nią sypią się gromy, a nie na "zabawnego" chama.
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3806
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: ImaSumak » 9 lis 2017, o 22:30

Jestem bardzo zaskoczona i ogromnie zbulwersowana. Po wielu osobach nie spodziewałam się takiej reakcji. Każda przemoc zaczyna się od słowa. Usprawiedliwianie i wybielanie kogoś, bo jest "nasz" jest żenujące. Zachowanie tego faceta powinno być napiętnowane.
Mocno się zawiodłam na, kilku osobach broniacych tego seksistowskiego chama.
Lubię kiedy kobieta...
reader
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 311
Rejestracja: 17 maja 2013, o 21:40

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: reader » 10 lis 2017, o 07:05

Ja się nie zawiodłam, bo nie miałam jakiejś wielkiej wiary w tych ludzi. Od dawna wiem, że hipokryzja i podwójne standardy są obecne we wszystkich grupach politycznych i światopoglądowych. Mam też świadomość, że wiele osób walczy z dyskryminacją czysto na pokaz, a mentalnie siedzi w burakach i czasem się im wymsknie g*wienko z otworu gębowego. Byłam natomiast mile zaskoczona burą jaką zebrała w internecie drużyna broniąca Janusz R.. Najwyraźniej myśleli, że są nie wiadomo jakimi autorytetami i wolną im więcej, i się przejechali. Teraz stali się podręcznikowym przykładem na to jak działa uciszanie ofiar.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 10 lis 2017, o 09:54

reader pisze:Byłam natomiast mile zaskoczona burą jaką zebrała w internecie drużyna broniąca Janusz R.. Najwyraźniej myśleli, że są nie wiadomo jakimi autorytetami i wolną im więcej, i się przejechali. Teraz stali się podręcznikowym przykładem na to jak działa uciszanie ofiar.
Moim zdaniem ta krytyka nie jest zbyt szczera. Wielu ludzi uderzyło w obrońców Rudnickiego nie tyle z powodu oburzenia ich reakcją, ale dlatego, że znaleźli powód, żeby ich potępić. Gdyby takiego powodu im nie dali, znaleźliby inny. Trochę tak jak w przypadku reakcji na gwałt w Rimini (nie porównuję skali wydarzenia, ale reakcję): skoro sprawcami byli imigranci, to można manipulować tragedią ofiar - bezwzględnie potępić sprawców, dysponując kolejnym argumentem przeciw imigrantom. Gdyby sprawcami byli biali Europejczycy, a ofiarą byłoby nie tyle małżeństwo, co samotna kobieta, to z pewnością bardzo wielu to właśnie ją postawiłoby pod pręgierzem, a powody byłyby takie same, jak zwykle. W przypadku Rudnickiego wielu osobom spodobało się, że mogli uderzyć w określone środowisko, które wykazało hipokryzję i źle pojętą lojalność. Z pewnością nie stawali w obronie dziennikarki pracującej dla GW, czyli kolejnego środowiska znienawidzonego w określonych kręgach.

Tym bardziej doceniam krytykę idącą ze strony tych, którzy prezentują to samo środowisko kulturalno-polityczno-towarzyskie, do którego zalicza się Rudnickiego, i którzy potępiają hipokryzję popierających pisarza celebrytów. Wielu spośród tych ostatnich strzeliło sobie samobója, bo ich postawa będzie zapewne pamiętana, może nawet dłużej, niż sami chcieliby.
reader
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 311
Rejestracja: 17 maja 2013, o 21:40

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: reader » 10 lis 2017, o 11:01

justsomebody10 pisze: Moim zdaniem ta krytyka nie jest zbyt szczera. Wielu ludzi uderzyło w obrońców Rudnickiego nie tyle z powodu oburzenia ich reakcją, ale dlatego, że znaleźli powód, żeby ich potępić. Gdyby takiego powodu im nie dali, znaleźliby inny.
....
Tym bardziej doceniam krytykę idącą ze strony tych, którzy prezentują to samo środowisko kulturalno-polityczno-towarzyskie, do którego zalicza się Rudnickiego, i którzy potępiają hipokryzję popierających pisarza celebrytów.
Możliwe, bo jak napisałam wcześniej hipokryzja jest wszędzie. Nie siedzę aż tak bardzo w sprawach towarzyskich "znanych i lubianych" i nie wiem kto z kim przeciw komu, niemniej właśnie mam nadzieję, że część krytykujących była szczera. Poza tym, myślę, że część ludzi zdała sobie sprawę, że bycie oficjalnie zdeklarowaną feministycznie osobą nie zwalnia automatycznie z krytyki za seksistowskie zachowania.
Zresztą akcja metoo wypłukała dziadostwo wśród niby pro kobieco nastawionych osób także np. w USA. Niestety, nie jesteśmy pod tym względem sami.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1696
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: biedronca » 10 lis 2017, o 12:20

Ja myślę, że bycie oficjalnie zdeklarowaną feministycznie osobą nie tylko nie zwalnia automatycznie z krytyki za seksistowskie zachowania, ale tym bardziej nakłada obowiązek bycia tym bardziej na takie zachowania wyczulonym. Bo zdeklarowana feministka, powinna lepiej rozumieć, jak działają mechanizmy dyskryminacji. Więc jeśli broni Rudnickiego, to nie z niezrozumienia i głupoty, ale z jakiegoś wyrachowania i kolesiostwa.

Poza tym broniły Rudnickiego osoby, które dla dużej części społeczeństwa, słusznie albo nie, są twarzami feminizmu (Szczuka chociażby). A to po pierwsze dyskredytuje feminizm w oczach ludzi, którzy patrzą na ten ruch tylko przez pryzmat newsów w necie, a po drugie mogą sprawić, że jeszcze więcej ludzi uzna, że takie zachowania są w porządku, skoro nawet feministki ich bronią.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 10 lis 2017, o 12:41

Słuszne uwagi, tym bardziej większe rozczarowanie (przynajmniej dla mnie) związane z pewnymi osobami.
Niestety, wśród krytykantów zadowolonych z takiej wtopy obrońców pisarza zaczyna brylować Ziemkiewicz. Facet, który niejednokrotnie w chamski, uwłaczający sposób wypowiadał się na temat kobiet (i ogólnie, i w stosunku do kobiet o odmiennych politycznie poglądach), teraz kreuje się na autorytet moralny, uczący przyzwoitości innych.
A nawiasem mówiąc, dziwi mnie trochę zachowanie przyjaciół/znajomych Rudnickiego w ich wzajemnych kontaktach. Naprawdę bawią ich te jego wieczne popisy, monotematyczne historyjki, nazywanie wszystkich (kobiet) k... i prostytutkami? Przecież to musi być nudne i powtarzalne. Jak u takiego upierdliwego wujka Józka czy Stefana, który wiecznie opowiada kawały z brodą, głupawe żarty, których ma się dość, ale wujaszek taki rubaszny i zabawny...
reader
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 311
Rejestracja: 17 maja 2013, o 21:40

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: reader » 10 lis 2017, o 12:50

Niestety, bycie zdeklarowanym czymkolwiek wcale nie implikuje, że się tym naprawdę jest. Nie mówiąc o rozumieniu co się właściwie deklaruje.
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1832
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: marinnaWR » 10 lis 2017, o 13:55

Myślę, że to kompromitująca wpadka. Szkoda, że tak się stało. Zamiast go bronić i tłumaczyć powinni zwyczajnie potępić. Wykazaliby się konsekwencją w działaniu a tak wyszło jak zwykle : dobrze żarło i zdechło :D może wyciągną z tego jakąś naukę chociaż, bo prawicowe media nieźle sobie używają :?
rozmaryn1
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 104
Rejestracja: 23 lis 2015, o 12:48

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: rozmaryn1 » 10 lis 2017, o 15:09

To, co u prawicowca nazwane zostałoby chamstwem, u "artysty" zostaje oceniane jako... wyraz ekspresji. Stąd wstawienie się świata artystycznego za (chamskim) Rudnickim. W ogóle o czym tu dyskutować, przyjrzyjcie się debiutanckim, nagradzanym utworom poetyckim z ostatnich lat. Że o polskiej prozie współczesnej nie wspomnę. Owa powszechna "ku*wa" w świecie artystycznym jest od lat akceptowalna, fajna, zawierająca jakiś głęboki przekaz o zjawiskach i o życiu. O to chodzi ludziom, którzy bronią Rudnickiego.
Mnie ta uczona tolerancja boli, zwłaszcza u Szczuki, Kofty. "Żart" Rudnickiego to nie żart. To przejaw bardzo prymitywnej osobowości, nie artystycznego ducha.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 10 lis 2017, o 18:17

Zgadzam się, że to prymitywne zachowanie, ale nie oceniałabym jednak przez pryzmat konkretnego chama i jego obrońców całej współczesnej polskiej literatury. Nie jest ona wcale taka kiepska. Są utwory lepsze i gorsze, bardziej tradycyjne i te silące się na marną prowokację. Istnieją ciekawe serie wydawnicze, niezłe dokumenty, powieści (o poezji nie będę się wypowiadać, bo mniej mi z nią po drodze), które posługują się znacznie bardziej wyrafinowanym słownictwem niż wypowiedzi blokowego sebixa. Niezłe pomysły, dobry warsztat, ciekawa forma - nie ma sensu na przykładzie kilku/kilkunastu najbardziej znanych, a często kiepskich powieści, tak negatywnie oceniać całokształt.
Wracając do tematu, to ciekawi mnie, czy owi obrońcy zrozumieją, że przyprawili sobie nieciekawe gęby, i czy pójdą dalej w zaparte, czy przyznają się do błędu. Czy zrozumieją, że lojalność wobec kolegi nie oznacza akceptacji jego ordynarnego, chamskiego zachowania (jeśli im się owo zachowanie podoba, to mogą akceptować takie odzywki wobec siebie).
I jak teraz te same osoby mają krytykować zachowanie Pawłowicz, Tarczyńskiego, Sklepowicza, Ziemkiewicza i tym podobnej ekipy.
detykacja
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 123
Rejestracja: 28 sty 2014, o 19:02

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: detykacja » 11 lis 2017, o 00:05

Pan Rudnicki zachował się jak ostatni cham. Nie ma znaczenia jego profesja, wiek, pozycja społeczna etc. Taka odzywka jest niedopuszczalna. Nigdy. Wobec nikogo. Obrona kogoś takiego i jego zachowania to poparcie dla kogoś bez klasy, bez kultury, bez rozumu. Pan Rudnicki jest pozbawiony wszelkich norm moralnych, tłumaczenie tego wyskoku "żartem" jest nie na miejscu. Nigdy nie kupię jego książki. Nikomu jego dzieł nie polecę. Przeciwnie, każdemu, kto chciałby to kupić, wyjaśnię, jakim człowiekiem jest ten osobnik.
moja_alchemia
super forma
super forma
Posty: 4600
Rejestracja: 27 lis 2007, o 00:00

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: moja_alchemia » 11 lis 2017, o 13:00

justsomebody10 pisze: (...) Wracając do tematu, to ciekawi mnie, czy owi obrońcy zrozumieją, że przyprawili sobie nieciekawe gęby, i czy pójdą dalej w zaparte, czy przyznają się do błędu. Czy zrozumieją, że lojalność wobec kolegi nie oznacza akceptacji jego ordynarnego, chamskiego zachowania (jeśli im się owo zachowanie podoba, to mogą akceptować takie odzywki wobec siebie).
I jak teraz te same osoby mają krytykować zachowanie Pawłowicz, Tarczyńskiego, Sklepowicza, Ziemkiewicza i tym podobnej ekipy.
właśnie, skoro i jedna i druga "ekipa", zachowują się tak samo, to czym się różnią? czy tylko tym, że tu są "nasi", a tam - "oni"?
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 12 lis 2017, o 17:54

Może tym, że uważamy, że "tamci" naprawdę tak myślą i wyrażają to nie tylko słowami, ale i czynami, i próbą spopularyzowania takiej ideologii na poziomie ustaw i prawa. A ci, którzy rudnickiego bronili, być może uważali, że on tylko żartuje i że jego inne czyny świadczą o zupełnie odmiennych poglądach. Ja tak nie uważam, ale staram się jakoś wniknąć w meandry ich argumentacji :wink: Chyba sami zauważyli (mam nadzieję), że głupio postąpili i że liczy się komplet: słowa i czyny. A samemu trzeba po prostu świecić przykładem.
Awatar użytkownika
bruxxa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 87
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:07

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: bruxxa » 12 lis 2017, o 20:19

Widać jak nie znacie życia.

Szczuka i inne bronią silnego samca (który nie boi się mówić to co myśli), tak jak to w naturze robią samice. Cały ten feministyczny puder to pic na wodę.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 13 lis 2017, o 11:36

Dobrze, że Ty tak doskonale znasz życie...

Akurat dyskutowałyśmy nie tyle o feministkach, co o celebrytach i innych znanych ludziach płci obojga popularyzujących określone postawy i wartości. Akurat spośród feministek rzucała się w oczy głownie K. Szczuka, a ona nie reprezentuje wszystkich feministek w Polsce. Jej zachowanie spotkało się również z potępieniem różnych środowisk feministycznych, więc Twoje teorie są niewiele warte w tym przypadku.
Radziłabym się zapoznać z kontekstem sytuacji zanim się zacznie głosić "mundrości życiowe".
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 13 lis 2017, o 12:05

Żeby wytłumaczyć to jeszcze raz, chyba wyraźnie napisałam, że oburzyło mnie zachowanie KONKRETNYCH ludzi, po których się akurat takiego zachowania nie spodziewałam. A zachowanie tych akurat osób nie świadczy o tym, że tak zachowuje się ogół ludzi o podobnych poglądach.
Kiedyś K. Dunin albo właśnie K. Szczuka, ze względu na swoją medialność, stwierdziła, że "nawet jej smark jest postrzegany jako feministyczny". I tak właśnie traktuje się poglądy takich znanych osób - jeśli Szczuka tak twierdzi, to znaczy, ze wszystkie feministki w Polsce mają taką samą opinię, a jeśli ona robi coś głupiego, to wszystkie feministki zapewne postępują i myślą tak samo. Trochę mało to rozsądne.
Osoby, które zachowały się tak, a nie inaczej, skompromitowały siebie (dając, niestety, przy okazji przeciwnikom niezłą argumentację do ośmieszania określonych środowisk). Stwierdzenie, że cały feminizm to pic na wodę, bo jedna z feministek zachowała się kompromitująco, brzmi bezsensownie w obliczu krytyki, jaka na nią spadła ze strony innych feministek, tych mniej znanych, bo nie pojawiających się aż tak często w TV. Ale jeśli dla kogoś liczy się zachowanie jednej osoby, a nie tych tysięcy, którym się to nie spodobało, to jakakolwiek dyskusja nie ma sensu, bo wszystko sprowadziłoby się tylko do przerzucania hasłami.
Awatar użytkownika
bruxxa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 87
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:07

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: bruxxa » 14 lis 2017, o 12:38

Wystarczy przytoczyć i nie mydlić oczu, że chodzi o osoby płci obojga, bo w tym przypadku to kilka feministek "dało dupy".

https://kobietalemur.wordpress.com/2017 ... ek-tak-ma/
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 14 lis 2017, o 13:19

Widzę, że nie o dyskusję ci chodzi, tylko o głupie przerzucanie się hasłami, zresztą nie dotyczącymi tematu. Zaczęłam tę dyskusję pisząc o osobach, które mnie zawiodły. Tak, płci obojga, cokolwiek sobie napiszesz.
Ponadto wiele feministek potępiło wypowiedzi obrońców, ale one się dla Ciebie nie liczą, bo jakoś nie pasują do Twojej teorii. Bez sensu.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 14 lis 2017, o 13:25

Nie wiedziałam, że M. Stuhr, M. Lizut, B. Szyc to kobiety-feministki.
No i dowiedziałam się, że jak się nie pokazujesz w TV, to Twoje zdanie się nie liczy. Wszak nie liczy się opinia tysięcy feministek, a tylko tych kilku (które w dodatku faceta znają osobiście). Bo te kilka wystarczy, żeby powiedzieć, ze to WSZYSTKIE feministki są takie. Ale można się było spodziewać, że prędzej czy później pojawi się ktoś z taką "argumentacją".
Awatar użytkownika
bruxxa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 87
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:07

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: bruxxa » 14 lis 2017, o 13:43

Wystarczy by skompromitować całą grupę, tak jak Korwin rzekomo kompromituje wszystkich liberałów. Zresztą on sam coś mówił, nie pamiętam dokładnie cytatu, że geje tylko udają homoseksualistów, to tak samo znane feministki tylko je udają, a przy pierwszej okazji bronią chamskiego kolesia ze swojego kręgu, bo wykazał prymitywne, męskie cechy. (Stuhr to taki sam cham, więc się nie dziwię, zresztą Szyc pewnie nie lepszy).

PS. Nie pisze się postu pod postem.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 2128
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Obrona zachowania J. Rudnickiego - co o tym myślicie?

Post autor: justsomebody10 » 14 lis 2017, o 14:00

Owszem, kompromitują grupę w oczach innych, zwłaszcza tych o przeciwstawnych poglądach, co nie oznacza, że wszystkie feministki mają takie właśnie poglądy. Opinie w necie wykazują, że jest wprost przeciwnie.

P. S. Uwagi takie zostaw dla siebie, bo nie należysz do moderacji. Pouczaj swoje koleżanki.
ODPOWIEDZ