Pro-abortion, Dream Team

Wszystko na temat ruchu feministycznego, a więc: fakty, mity, różnorodność opinii i postaw, ważne wydarzenia, a także sylwetki działaczek.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 19 lut 2018, o 13:29

Nie wiem, czy to już widziałyście https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... cation=ufi . witki mi opadły. Spędziłam godziny na grupach "Dziewuchy Dziewuchom", walcząc z nieprzekonanymi paniami, że naprawdę nie chodzi o to, że aborcja jest taka super i każdy chce ją mieć, tylko o prawo do wyboru w każdych warunkach, z powodów... i tu cała lista. A tu nagle wchodzą na okładkach gazetach uśmiechnięte panie w różach i serduszkach, które mówią - taki jest powszechny odbiór - że aborcja jest fajna. Ja wiem, że nie o to chodzi, ale iście w zaparte, że to w ogóle świetna kampania i nie mamy sobie nic do zarzucenia, są straszne. Mnóstwo kobiet pro-choice jest oburzonych. Mnóstwo jest przeciw aborcji. I te wszystkie niedokształcone filozoficznie panie po gender studies traktują nas jako wroga, którego "świadomość klasowa" - tfu, feministyczna - jest jeszcze niedostatecznie rozwinięta. Moja jest rozwinięta i naprawdę nie rozumiem, po co, dlaczego, czemu uznanie, że dla mnie osobiście taka decyzja byłaby dramatem, ma być dowodem na moje "zindoktrynowanie". Byłoby może śmiechu warte, ale to jest krecia robota as :poop: i doprowadzenie już będących w totalnym rozdarciu grup czarnoprotestowych do ostatecznego krachu. Tej grupy się już nie odbuduje, bo komuś się wydawało, że tak będzie lepiej jestem wściekła.
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: ImaSumak » 19 lut 2018, o 14:08

Nie rozumiem w czym problem. Czy o to, że każda kobieta ma prawo do aborcji, ale powinna ją potępiać? O co chodzi?
Lubię kiedy kobieta...
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 19 lut 2018, o 14:37

Nie, nie. Ale ma prawo nie być za nią. To tak na marginesie. Ale co sądzicie o tej kampanii? Bo jest duży kwas. Część mowi: stop ze stygmatyzacją (zgadzam się), mówmy o aborcji jako czymś dobrym (kontrowersyjne), ale mimo w kampania jest nietrafiona. Bo mnóstwo kobiet znów się odwraca od ruchu, bo są wyśmiewane. Dla części to wystarczy. No i bon ton lewicowy jest taki, że każdy kto myśli inaczej, ten wróg.
Nie lubię słowa "potępiać" i bym go nie użyła.
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: ImaSumak » 19 lut 2018, o 20:10

Nadal nie rozumiem. Czyli jeśli jestem zwolenniczką aborcji, to nie mogę uważać, że jest ok, bo ktoś się może ze mnie śmiać? Czy mam być zwolenniczką, ale przy kkazji nieść krzyż wstydu i winy?
Lubię kiedy kobieta...
Awatar użytkownika
neko9
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 49
Rejestracja: 13 lut 2018, o 11:48

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: neko9 » 19 lut 2018, o 21:17

Czy naprawdę nie można zostawić tej decyzji kobiecie. Nie uważam że aborcja jest dobra, to moja opinia ale nikogo nie będę palić na stosie za inne zdanie.
Niestety decyzję podejmuję najczęściej kobieta (tak jak by była wiatropylna a gdzie facet) coś ją skłoniło do podjęcia takiej a nie innej decyzji. Z psychologicznego punktu widzenia (przynajmniej ja taka wiedzę posiadam) jest to ogromne przeżycie dla kobiety.
Szkoda że nie ma tyle pom!o+mocnych instytucji dla kobiet w trudnej sytuacji, która decyduje się urodzić. Pełno pro pro Life tylko co potem już tacy pro nie są, wnerwia mnie to.
_________________________________
Bylibyśmy niejako martwi, gdybyśmy już nie mieli o czym marzyć.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1625
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: biedronca » 20 lut 2018, o 06:08

Jasandra, a mogłabyś wrzucić linka do artykułów z wyśmiewaniem myślących inaczej. Bo ja się nie spotkałam.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 20 lut 2018, o 10:14

Wiesz, to nie artykuły, to moja refleksja z mnóstwa dyskusji. Ja wiem, że niby przekaż kampanii jest inny (choć odbierana jest właśnie w ten sposób), ale już w dyskusjach pod tymi postami często spotykam się z taką postawą. Dlatego mam bardzo mieszane uczucia. Rozumiem, że to ma być wybrzmienie głosu "drugiej strony" (nie "przeciw aborcji, za wyborem", tylko "za aborcją"), ale pytanie, czy w ogóle efekt taki odniesie, czy raczej pokaże te "durne feministki, co nie szanujo ludzkiego życia" i piszą wielkimi literami KOCHAM ABORCJĘ (wczoraj widziałam w kolejnym poście). Pamiętam mnóstwo rozmów z nieprzekonanymi kobietami, gdzie mówiło się im: "ale serio, nikt nie jest ZA aborcją, chodzi o wybór", i teraz czuję się jak oszustka, i wiem, że one już nigdy na to nie pójdą, bo to właśnie potwierdzenie ich obaw.
Niestety, żyję nie tylko w lewicowej bańce, a mam wrażenie, że przekaz trafi wyłącznie tam, gdzie i tak ta sprawa jest jasna.
reader
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 311
Rejestracja: 17 maja 2013, o 21:40

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: reader » 20 lut 2018, o 12:10

Samo się im mówiło? Gdzie są te oszukane kobiety? Czemu zostały nabrane? Przez autorki akcji? Przecież nie ma jakiegoś monolitu światopoglądowego wśród przeciwniczek zaostrzenia ustawy i nie ma nawet wśród zwolenniczek aborcji na życzenie. Co to w ogóle znaczy dla ciebie być "za aborcją" lub "być przeciw"? Czym różni się bycie za prawem do aborcji od bycia za aborcją? Przecież to jasne, że jak jest prawo do aborcji, to x kobiet z niego skorzysta i nie będzie to dla każdej z nich dramatyczna decyzja. A po fakcie będzie zwykła ulga i będą się cieszyć, że nie muszą rodzić. Dla niektórych to może było błogosławieństwo i wybawienie od dramatu jakim była niechciana ciąża i dziękują opatrzności, że coś takiego jak aborcja istnieje. Ta akcja to opis doświadczeń kobiet, które tak miały i jest kierowana do kobiet z podobnymi doświadczeniami. One nie namawiają do zajścia w ciąże ze 30 razy po to tylko, by usunąć. I nie twierdzą, że aborcja nie może być dla jakiejś kobiety dramatem. A już z całą pewnością nie proponują przymusowych aborcji dla każdej. Więc w czym problem?
Hetera26
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 26 lut 2013, o 09:05

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: Hetera26 » 20 lut 2018, o 12:19

do dziś zastanawia mnie fenomen tej awantury o okładkę "aborcja jest ok". dla mnie osobiście jest ok i nie czuje się z tego powodu "urażona". fajnie jest móc dokonywać wyboru BEZ poczucia winy i grzechu :) wiadomo, że ten zabieg to nie kolejna wizyta w sklepie po bułki, lub prezerwatywy, ale osobiście czuję, że jako kobiety nie jesteśmy oswojone z tym tematem, gdybyśmy zostały wychowane w kulturze gdzie od dziecka aborcja nie byłaby tematem tabu i obarczona wstydem, poczuciem winy to myślę, że ta okładka w ogóle nie raziłaby nikogo w oczy. Podobnie jak z paradami równości, część osób uważa, że publiczne przebieranie się i manifestowania się piórkami szkodzi, bo powinniśmy ubierać się i wyglądać jak Ci "normalni". pomijając pewne historyczne fakty, że to właśnie dzięki tym z piórkami homoseksualizm został skreślony z listy chorób razi mnie do dziś nietolerancja wobec "inności", co widać nawet w naszym tzw "branżowym" czy "kobiecym" środowisku :)
Podejrzewam
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 50
Rejestracja: 13 lip 2017, o 11:36

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: Podejrzewam » 20 lut 2018, o 13:12

ŻADNYCH aborcji z powodu " widzimisie " jakiejś lafiryndy która krótko mówiąc skurwiła się na dyskotece a teraz chce pozbyć się problemu.
dobranocka14
super forma
super forma
Posty: 2195
Rejestracja: 22 gru 2013, o 22:15

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: dobranocka14 » 20 lut 2018, o 13:16

jasandra pisze:Pamiętam mnóstwo rozmów z nieprzekonanymi kobietami, gdzie mówiło się im: "ale serio, nikt nie jest ZA aborcją, chodzi o wybór", i teraz czuję się jak oszustka, i wiem, że one już nigdy na to nie pójdą, bo to właśnie potwierdzenie ich obaw.
Niestety, żyję nie tylko w lewicowej bańce, a mam wrażenie, że przekaz trafi wyłącznie tam, gdzie i tak ta sprawa jest jasna.
Po pierwsze - najlepiej nie wypowiadać się w imieniu ogółu, zwłaszcza w tak bardzo światopoglądowej kwestii.
Po drugie - wczoraj rozmawiałam też na ten temat z Imą i ona zwróciła uwagę na ważą rzecz, a mianowicie, że jeśli ktoś jest za prawem do wyboru to jednocześnie traktuje aborcję jako rozwiązanie akceptowalne.
Nie można być za prawem do wyboru i jednocześnie uważać aborcję za zło. To nielogiczne.
"Można dogadać się z osobami myślącymi inaczej, ale nie kosztem pryncypiów"
dobranocka14
super forma
super forma
Posty: 2195
Rejestracja: 22 gru 2013, o 22:15

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: dobranocka14 » 20 lut 2018, o 13:38

Podejrzewam pisze:ŻADNYCH aborcji z powodu " widzimisie " jakiejś lafiryndy która krótko mówiąc skurwiła się na dyskotece a teraz chce pozbyć się problemu.
A co to dziecko to kara? Niechciane i niekochane?

Ja bym była za utrzymaniem obecnych uregulowań i egzekwowaniem od lekarzy obowiązku wykonywania zabiegu a jednocześnie odpłatną aborcją na życzenie, żeby nie obciążać budżetu MZ kosztami.
"Można dogadać się z osobami myślącymi inaczej, ale nie kosztem pryncypiów"
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 20 lut 2018, o 14:00

Nie uważam, że zło, oczywiście, że rozwiązanie akceptowalne (czy ja bym je wybrała, nie ma znaczenia).
Ale, może niesłusznie, patrzę z perspektywy innych kobiet, dla których to rozwiązanie to zło. I do tej pory wydawało mi się, i z tej pozycji występowałam w obronie prawa do wyboru, że z przyczyn pragmatycznych, nawet jeśli uważasz, że to złe rozwiązanie, jest wiele dobrych powodów, żeby mimo wszystko pozwolić kobietom podejmować decyzję (począwszy od tego, że jak ktoś będzie chciał, to zabieg wykona, być może w złych warunkach i pod ogromną presją czasu) aż po to, że przyczyny zdrowotne to także dobrostan psychiczny, przyczyny ekonomiczne też są ważne, a wszystkich przypadków nie da się uwzględnienić w prawie, więc nawet to wystarczy, by tak zabieg dopuścić (choć oczywiście można powiedzieć, że to i tak kwestia indywidualnego sumienia i wara). A teraz nie mam argumentów. Bo zawsze ktoś powie: "ale przecież większość z was nie widzi w tym wyborze żadnego dylematu". To jest dyskusja publiczna, każde nierozważnie powiedziane słowo przechyla szalę natychmiast.
To jak z "polskimi obozami" - intencja słuszna, ale ludzie czytają nagłówki, a zagraniczne media rozpisują się na temat polskiego przed- i powojennego antysemityzmu.
Może jako dziecko Facebooka, jestem przewrażliwiona na tym punkcie (śledzę dyskusje na bieżąco), ale dokładnie to buduje i rafykalizuje postawy, a nie najlepiej wyważone argumenty i napisane artykuły. Okładki i hasła są krzykiem.

Hasła, dzięki którym mnóstwo kobiet czuje się wykluczonych z ruchu, a mnie osobiście przechodzi wiara w aktywizm. Nie wiem, czy tak łatwo możemy pozwalać sobie na wykluczanie nieprzekonanych.
Postu podejrzewam nie skomentuję przez litość dla polskiego języka.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 20 lut 2018, o 14:06

I masz rację, oczywiście "nikt" było tu myśleniem życzeniowym, zazwyczaj znaczyło "nikt kto argumentuje w tej (konkretnej) dyskusji". Z mojego doświadczenia jednak wynika, że spokojne rozmowy, na płaszczyźnie osobistej, wnoszą więcej niż takie wielkie kampanie. Albo inaczej - muszą iść w parze (tak jak pokazywanie, że homoseksualizm jest normalny). A w środowiskach, które promują tę kampanię, zauważam tendencję "proszę bardzo, nikt cię tu nie potrzebuje" zamiast "spróbuj zrozumieć i tę perspektywę". My się żremy, a oni robią co chcą, bo tracimy jedyny atut w postaci liczby. Wracamy powoli do środowiska Manify, które od lat było małe i postrzegane jako ekscentryczne nawet przez zwolenniczki liberalizacji.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 20 lut 2018, o 14:08

*przez niektóre (a może i większość) zwolenniczek liberalizacji. I to mnie boli, nie samo hasło - kampania, źle zrobiona kampania. Chyba że uważacie, że to właśnie świetna robota, i to trochę moje pytanie.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1625
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: biedronca » 20 lut 2018, o 14:22

A ja mam wrażenie, że do tej pory wykluczane były te kobiety, dla których aborcja to nie jest żaden dylemat moralny ani wieczna trauma, tylko w pewnych sytuacjach nieprzyjemna konieczność i nic czego należy się wstydzić. Zwykła część życia niektórych kobiet.

Poza tym moim zdaniem w mediach powinno być miejsce dla różnych postaw. Nie tylko dla tych ze środka skali. Do niczego dobrego nie doprowadziło kładzenie uszu po sobie i udawanie, że "kompromis" nam odpowiada.

I feminizm nie jest żadnym jednym ruchem. Feminizm ma wiele różniących się między sobą nurtów. Nie bardzo rozumiem takie oczekiwanie, że wszystkie feministki i feminiści mają mówić jednym głosem.

A zagraniczne media piszą o polskim przedwojennym i powojennym antysemizmie nie z powodu afery o "polskie obozy," ale z powodu polskiego antysemityzmu.
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: ImaSumak » 20 lut 2018, o 14:29

Ja bym tej "kampani" w ogóle nie dostrzegła, gdyby nie głosy oburzonych (nie wiem o co). Jeśli więc chodziło o darmowy rozgłos, to się udała.
Poza tym dowiedziałam się, że co 3 kobieta miała oborcję (ciekawe skąd te wyniki). Jeśli to prawda, to należy zdecydowanie zwiększyć edukację seksualną. No ale jaki sens ma ta dyskusja, skoro rzecz się dzieje w sredniowiecznej Polsce, gdzie niedługo cukiernicy będą odmawiać sprzedaży pączków podczas postu, powołując się na klauzulę sumienia?

Jasandro: kobietom nie mozna mimo wszystko pozwalać decydować o swoim ciele, bo to nie powinno być dyskutowalne. Moje ciało, moja sprawa i wszystkim do tego wara, a swój obraz świata niech realizują w swoich czterech ścianach. Kobiety nie są istotami uposledzonymi czy bezwolnymi by zastanawiać sie nad możliwoscia dania im prawa decydowania o sobie.
Lubię kiedy kobieta...
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 20 lut 2018, o 14:47

I
ImaSumak pisze:Poza tym dowiedziałam się, że co 3 kobieta miała oborcję (ciekawe skąd te wyniki). Jeśli to prawda, to należy zdecydowanie zwiększyć edukację seksualną. No ale jaki sens ma ta dyskusja, skoro rzecz się dzieje w sredniowiecznej Polsce, gdzie niedługo cukiernicy będą odmawiać sprzedaży pączków podczas postu, powołując się na klauzulę sumienia?
To prawda. I do tej pory to też było do znudzenia podkreślane. Nie chodzi o aborcję jako "darmową antykoncepcję" (mieszkasz w UK, często słyszałam, że część młodych dziewczyn jako taką ją traktuje), tylko także o zwiększanie świadomości, edukację seksualną itd. Biedronca, oczywiście, że nie jeden ruch, ale ludzie myślą schematami, i ja sama jako osoba z młodego pokolenia (mimo, że moja mama ma feministyczne poglądy) zetknęłam się na dobre z feminizmem dopiero około dyskusji strajkowych i zaczęłam utożsamiać z tym ruchem, one zrobiły wiele dobrego.
Ima, usłyszałabyś, prawicowi publicyści też mają dostęp do Wysokich Obcasów, od których okładki się zaczęło.
I sama piszesz, że ilość aborcji świadczy o potrzebie edukacji seksualnej. Ale wiele z tych kobiet krzyczy: ilość aborcji nie jest problemem, niech będzie tyle, ile potrzeba. To jak: edukacja seksualna czy normalna, niekontrowersyjna metoda kontolowania ciąż? To torpedowanie dobrych intencji innych działaczek boli mnie chyba najbardziej, bo sama czuję się trochę opluta, gdy odmawia się mi "po mojej stronie" słusznych intencji.
dobranocka14
super forma
super forma
Posty: 2195
Rejestracja: 22 gru 2013, o 22:15

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: dobranocka14 » 20 lut 2018, o 16:30

Problem w tym, że edukacja seksualna nie istnieje, partia rządząca do napisania podstawy programowej o życiu w rodzinie zatrudnia nawiedzoną ekspertkę, o poglądach rodem ze średniowiecza.
Publiczna dyskusja o aborcji w Polsce nie dotyczy natomiast kobiety i jej decyzji o jej ciele tylko tego, czy istnieje usprawiedliwienie dla zabicia dziecka nienarodzonego. Stąd może ten niesmak z akcji bo z umiarkowanego źródła szedł faktycznie komunikat - aborcja nie jest dobrym wyjściem ale czasem, po głębokiej analizie i w uzasadnionych przypadkach bywa jedynym.
Teraz zaś pojawił się głos, że aborcja jest traktowana jako zwykły zabieg, który służy do pozbycia się niechcianej ciąży. Żadnych stanów błogosławionych jak i żadnej depresji i dylematów.
"Można dogadać się z osobami myślącymi inaczej, ale nie kosztem pryncypiów"
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 20 lut 2018, o 18:01

Przy czym większości przeciwniczek chodzi wyłącznie o hasło, nazwę "aborcyjny dream team" i społeczny odbiór kampanii, spłycanie tematu. Właściwie, duża część komentujących zgadza się co do zasady, że aborcja może być ok, ale nie co do przebiegu i realizacji kampanii. I ja tutaj się zgadzam, nawet jeśli mnie by to nie obeszło, to jest smród. Po Przybysz nie było takiego hałasu, sama postowałam #jestemzNatalią, choć miałam pewne wątpliwości co do formy przekazu.
Wiecie, jak chciało się skompromitować KOD, to móiło się "Kijowski hahaha". I dla mojego pokolenia KOD jest rzeczywiście skompromitowany. I najgorsze jest to, że przeciwniczki tej kampanii wyzywa sie od ciemnogrodu i "to pokazuje, jak ta kampania jest potrzebna". nikt nie ma odwagi powiedzieć, że "może kampania jest potrzebna, ale hasło nie jest najlepiej dobrane".
Oczywiście, że edukacja seksualna nie istnieje, i oczywiście, że aborcja jest potrzebna. I musimy się pogodzić z tym, że dla niektórych jest to decyzja wątpliwa etycznie i tak, trzeba im podawać taką głęboką i przemyślaną analizę, i jeśli mają odrobinę empatii, to są w stanie powiedzieć: "nie zgadzam się z tym, ale rozumiem potrzebę liberalizacji". Rozmawiałam z takimi osobami, gdzie starałam się przedstawić problem właśnie w taki sposób. I wiecie, naprawdę szanuję kobiety, które mimo osobistych przekonań są w stanie przełknąć prawdę statystyk i wybrać to "mniejsze zło" (jeśli w parze idą np. konsultacje psychologiczne itd., choć wiadomo, jak to u nas by wyglądało, więc to rozwiązanie - proponuje je .Dziewiętnastowieczna - raczej odpada). Tak długo, jak problem jest systemowy, wszelkie tego typu ograniczenia dadzą tylko pole działania pro-lifowcom. Ale takie kobiety, mimo wszystko, dla mnie zawsze były "po naszej stronie". Teraz okazuje się, że ja ledwie jestem :?
Yellowjackets
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 13
Rejestracja: 21 lip 2016, o 20:25

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: Yellowjackets » 21 lut 2018, o 07:03

Oglądnęłam to zdjęcie. Uważam, że jest nietrafione. Roześmiane, zadowolone z siebie kobiety, które usunęły tak naprawdę część siebie i zostaną z tym na całe życie, nie przekonują mnie do tego, że ktoś, kto takie zdjęcie wymyślił podchodzi poważnie do problemu. Jestem po dwóch zabiegach. Byłam dość młoda, kiedy się na nie zdecydowałam. Wtedy nie widziałam innego wyjścia. Teraz, po ponad 20 latach, zrobiłabym inaczej, np oddałabym dzieci do adopcji. Aborcja, to rozwiązanie ostateczne, traumatyczne i takie, z którym trzeba żyć do śmierci. Nie mówię tu o usuwaniu ciąży, gdy dziecko jest bardzo chore, chociaż i w takim wypadku, dla zdrowia psychicznego rodziców, radzi się urodzić malca, przyjąć go, a potem pożegnać się z nim i pozwolić mu odejść. Myślę, że każda kobieta ma prawo decydować o sobie i swoim ciele i jeśli chce iść na zabieg, to powinna to robić bez obawy, że pójdzie za to do więzienia. Myślę też, że brakuje edukacji w tym zakresie. Skutki psychiczne zabiegu powinny być omawiane z taką osobą, powinna mieć jakąś alternatywę, gdyby zdecydowała się na ciążę. Mam wrażenie, że rząd nie chce w to wchodzić, bo to kosztuje. Najłatwiej jest zabronić.
Wierzcie mi, bo przez to przeszłam, ulgę czuje się przez chwilę, potem przychodzą wyrzuty sumienia, poczucie winy, tęsknota, myśli o tym, jak to dziecko by wyglądało, jakie by było, ile miałoby lat itd. Nie jest to łatwe. To rodzaj piętna, pieczęci, nawet, jeśli nikt o tym nie wie oprócz niedoszlej mamy i lekarza, który wykonał zabieg.
Awatar użytkownika
neko9
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 49
Rejestracja: 13 lut 2018, o 11:48

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: neko9 » 21 lut 2018, o 09:07

Yellowjackets pisze:Oglądnęłam to zdjęcie. Uważam, że jest nietrafione. Roześmiane, zadowolone z siebie kobiety, które usunęły tak naprawdę część siebie i zostaną z tym na całe życie, nie przekonują mnie do tego, że ktoś, kto takie zdjęcie wymyślił podchodzi poważnie do problemu. Jestem po dwóch zabiegach. Byłam dość młoda, kiedy się na nie zdecydowałam. Wtedy nie widziałam innego wyjścia. Teraz, po ponad 20 latach, zrobiłabym inaczej, np oddałabym dzieci do adopcji. Aborcja, to rozwiązanie ostateczne, traumatyczne i takie, z którym trzeba żyć do śmierci. Nie mówię tu o usuwaniu ciąży, gdy dziecko jest bardzo chore, chociaż i w takim wypadku, dla zdrowia psychicznego rodziców, radzi się urodzić malca, przyjąć go, a potem pożegnać się z nim i pozwolić mu odejść. Myślę, że każda kobieta ma prawo decydować o sobie i swoim ciele i jeśli chce iść na zabieg, to powinna to robić bez obawy, że pójdzie za to do więzienia. Myślę też, że brakuje edukacji w tym zakresie. Skutki psychiczne zabiegu powinny być omawiane z taką osobą, powinna mieć jakąś alternatywę, gdyby zdecydowała się na ciążę. Mam wrażenie, że rząd nie chce w to wchodzić, bo to kosztuje. Najłatwiej jest zabronić.
Wierzcie mi, bo przez to przeszłam, ulgę czuje się przez chwilę, potem przychodzą wyrzuty sumienia, poczucie winy, tęsknota, myśli o tym, jak to dziecko by wyglądało, jakie by było, ile miałoby lat itd. Nie jest to łatwe. To rodzaj piętna, pieczęci, nawet, jeśli nikt o tym nie wie oprócz niedoszlej mamy i lekarza, który wykonał zabieg.
I to jest najlepszy komentarz
_________________________________
Bylibyśmy niejako martwi, gdybyśmy już nie mieli o czym marzyć.
reader
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 311
Rejestracja: 17 maja 2013, o 21:40

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: reader » 21 lut 2018, o 11:08

Yellowjackets pisze: Wierzcie mi, bo przez to przeszłam, ulgę czuje się przez chwilę, potem przychodzą wyrzuty sumienia, poczucie winy, tęsknota, myśli o tym, jak to dziecko by wyglądało, jakie by było, ile miałoby lat itd. Nie jest to łatwe. To rodzaj piętna, pieczęci, nawet, jeśli nikt o tym nie wie oprócz niedoszlej mamy i lekarza, który wykonał zabieg.
Dla kogo jest piętnem, to jest. Dla kogo jest traumatyczne, to jest. Przecież one też przez to przeszły i nie mają wyrzutów sumienia. Czyli można inaczej. Nie rozumiem czemu chcesz swoje emocje narzucać innym jako powszechnie obowiązujące. Szczególnie, że część kobiet ma problemy emocjonalne nie w związku z samą aborcją, ale właśnie tym, że podejście jakie prezentujesz jest dominujące w przestrzeni medialnej.
Co więcej aborcja, bo nie widzi się innej opcji choć chciałoby się urodzić, to nie to samo, co aborcja, bo nie chce się urodzić. Kobietom z pierwszej grupy jak najbardziej warto te inne opcje umożliwiać.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 21 lut 2018, o 11:15

Z jednej strony reader masz rację. Ale wiele czytelniczek podkreśla niedelikatność podejścia do tematu. Można tłumaczyć, robić reportaże. Ale to okładka jest pierwszym, co się widzi. I w związku z tym nie ma się wrażenia, że "może, ale nie musi", tylko "nie jest".

(Też bym oddała do adopcji ze wskazaniem - choć moi rodzice chcieliby, bym oddała siostrze, ale nie wyobrażam sobie takiego scenariusza. Ale mam wybór, bo gdybym chciała, mama wpakowałaby mnie w samochód i zawiozła za granicę. O to trochę w wyborze chodzi - dopiero wtedy widzi się inne opcje. Ale to na marginesie)
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: ImaSumak » 21 lut 2018, o 11:30

reader pisze:
Yellowjackets pisze: Wierzcie mi, bo przez to przeszłam, ulgę czuje się przez chwilę, potem przychodzą wyrzuty sumienia, poczucie winy, tęsknota, myśli o tym, jak to dziecko by wyglądało, jakie by było, ile miałoby lat itd. Nie jest to łatwe. To rodzaj piętna, pieczęci, nawet, jeśli nikt o tym nie wie oprócz niedoszlej mamy i lekarza, który wykonał zabieg.
Dla kogo jest piętnem, to jest. Dla kogo jest traumatyczne, to jest. Przecież one też przez to przeszły i nie mają wyrzutów sumienia. Czyli można inaczej. Nie rozumiem czemu chcesz swoje emocje narzucać innym jako powszechnie obowiązujące. Szczególnie, że część kobiet ma problemy emocjonalne nie w związku z samą aborcją, ale właśnie tym, że podejście jakie prezentujesz jest dominujące w przestrzeni medialnej.
Co więcej aborcja, bo nie widzi się innej opcji choć chciałoby się urodzić, to nie to samo, co aborcja, bo nie chce się urodzić. Kobietom z pierwszej grupy jak najbardziej warto te inne opcje umożliwiać.
Dokładnie tak. Piszac obrazowo:
Nie każda kobieta usuwa część siebie, tylko pozbywa się tego czegoś z siebie. Każda ma prawo do wlasnych odczuć

Yellow, a gdybyś oddała dzieci do adopcji, to nie zastanawiałabyś się ile mają lat i jak wyglądają?

I drugie pytanie:
Jak sądzisz, z jakim przyjęciem w swojej "wiosce" spotkałaby się kobieta, o której byłoby wiadomo, że oddała dziecko do adopcji? (Ciążę widać, aborcję nie).
To tylko takie tam dywagacje w odniesieniu do moralności osób ceniacych sobie patrzenie na świat tylko przez swój, szalenie mądry i najwłaściwszy pryzmat.
Lubię kiedy kobieta...
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: ImaSumak » 21 lut 2018, o 11:37

Jasandro, dla wielu kobiet aborcja jest ok. Myśle, ze warto to zaakceptować miast tworzyć jakąś obłudną fikcję.

Dla wielu kobiet posiadanie dzieci jest nie ok. Nie chcą być matkami i nie wierzą w te pierdoły o macierzyństwie.

Czy powinno to być tajemnicą?
Nie sadzę.
Dla mnie okładka jest ok. Aborcja pozwala uwolnić się od niechcianego problemu.

Jeśli ktoraś chce rodzić, to niech rodzi i 10 dzieci i bierze za to benefity. Ma do tego prawo. Ma prawo mieć wlasny światopoglad, podobnie jak ta, która dzieci mieć nie chce.
Lubię kiedy kobieta...
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 21 lut 2018, o 11:40

Kurczę, Ima, wydaje mi się, że Yellowjackets jednak tego nie napisała, tylko że ona trochę żałowała decyzji. To, co reader podkreśla, jest słuszne i o tym się mało mówi. Pytanie, czy to był najwłaściwszy sposób, żeby zacząć temat, bo wiele czytelniczek z takimi właśnie doświadczeniami odrzuci to na starcie. To są silne emocje, to trochę jakby napisać, np.: "eutanazja jest ok" albo "śmierć jest ok" (z czym się zgadzam). Ja się zgadzam, że to są tematy potrzebne i nieoswojone, bo się myśl o śmierci odgania. Ale sformułowanie byłoby bardzo niefajne i dla wielu osób bolesne. Ale rozumiem, że macie inne zdanie, oczywiście.
reader
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 311
Rejestracja: 17 maja 2013, o 21:40

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: reader » 21 lut 2018, o 11:44

@jasandra
Cokolwiek by nie powiedzieć o okładce, przynajmniej wywołała dyskusje na tematy, które do tej pory były przemilczane, a nawet przekłamywane wśród części osób pro-chois.
Hasła i tytuły z założenia są upraszczające. Czy masz pomysł na inne nośne hasło, które mogłoby się znaleźć na koszulce? Bo reportaży na ten temat czytałam parę przez jakieś ostatnie 20 lat i pies z kulawą nogą się nie zainteresował, ani nic nie zmieniły.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 21 lut 2018, o 11:52

Oczywiście, nikt tu nie chce tworzyć fikcji, nie chcę być w żadnym razie źle zrozumiana :). Mój światopogląd jest tylko mój, wynika z takich i nie innych doświadczeń i z takiej a nie innej "konstrukcji psychicznej". Oczywiście, że nie musi być traumą i może być wyłącznie ulgą i w niezwykle nieszczęśliwy język "dzieci poczętych", "morderstw", "świętości życia" i "kurwienia się" (wyżej) zostałyśmy wepchnięte. (W ogóle każdy, kto sugeruje, że dziecko jest kara za rozwiązłość, powinien mieć obowiązkowe dyżury w poprawczakach i domach dziecka, gdzie takie niechciane dzieci mają spore szanse trafić.) :evil:
Reader, już trochę mniej samo hasło. Zdecydowanie NIE róże i brokaty i, na litość, nie "Dream Team". Chociaż jedno z tego wyłączyć. Bo rzeczywiście wygląda to jak zaproszenie na zabieg piękności z magazynu dla nastolatek. W takim wydaniu wygląda to po prostu infantylnie. A jednak chodzi o kobiety świadome i uświadamiające.

Nie wiem, może dyskusja jest potrzebna, skoro resztki praw nam tak czy tak odbiorą. Może wyda owoce za 30 lat.
To trochę jak z LGBT. Niektórzy chcą krok po kroczkami, nie wychować się, sama jestem zwolenniczką strategii: "małżeństwa i adopcje".
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Pro-abortion, Dream Team

Post autor: jasandra » 21 lut 2018, o 11:54

Przepraszam, krok po kroczku, nie wychylać się, z pośpiechu opuściłam w korekcie ten akapit :oops:
ODPOWIEDZ