duża różnica wieku

Rozmowy pan dojrzałych
ODPOWIEDZ
Ivonka333
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 23
Rejestracja: 10 lip 2013, o 17:46

Re: duża różnica wieku

Post autor: Ivonka333 » 4 sie 2014, o 23:04

A Ja dziś spotkałam na swojej drodze kobietę, która miała piękne oczy i urocze zmarszczki wokół tych oczu. Uśmiechała się tak ładnie, i pomyślałam - jak piękna dojrzałość. A potem okazało się, że jest pięć lat młodsza ode mnie :) Ani wygląd, ani to ile mamy lat, nie determinuje niczego :) mam nadzieję, że moja 32 letnia połówka też tak myśli :)
Gaik
super forma
super forma
Posty: 1068
Rejestracja: 21 paź 2008, o 02:00

Re: duża różnica wieku

Post autor: Gaik » 4 sie 2014, o 23:50

gimmeeverything, to chodzi o ten moment gdy ktoś po poznaniu Twojego wieku dywaguje o wyglądaniu nie na tyle ile masz uważając, że właśnie prawi komplement.
Pierwszy raz spotkałam się z taką opinią w tym roku, czyli w wieku lat 30-stu. Miałam cichą nadzieję, że pociągnę bez tego jeszcze z 5 lat przynajmniej( na marginesie ).
Gdy, po wyjawieniu liczby lat w grupie, usłyszałam od zdziwionej 20-sto latki coś w stylu" poważnie, w życiu bym ci nie dała więcej niż 20 " przyjrzałam się wtórującej twarzy mojej równolatki to już wiedziałam w tym...Coś innego niż Ty.
Nie dowiedziałam się o swojej młodości ale właśnie o nieuchronnym starzeniu. Wyprzedziłam spostrzeganie tego procesu o zaledwie 3-4 lata szybciej niż społecznie.Czyli jak na moje standardy powinnam się przestać samooszukiwać jeszcze wcześniej.
W każdym razie to jest ta granica, gdy rozpoczyna się dywagacje na temat tego co wpływa na zachowanie młodości, jak to robić oraz porównywanie się, bo nie każdego z nas natura obdarza tym samym potencjałem.
Moja równolatka miała zmarszczki. Z resztą nie pierwsza jaką widziałam i jest już u mnie dysonans niepewnego gruntu: Czyli on pewnie tak ma bo urodziła.Wszystkie znajome z dziećmi dochodzą do witalności kilka lat ale mama mówi, że niby po ciąży wyglądała Bosko. Zatem geny.Ale jednak nie i to może dobrze, że ja nie rodziłam ale gdybym jeszcze zechciała to jakie konsekwencje, poświęcenie dwa razy takie urasta.Cholera to pewnie sport. Jezu, jakie ciało człowieka kruche...To używanie kremów może ma jakiś sens. Gdy miałam 20 i 25 nie używałam bo nie znoszę tej papy ale nieprzyjemne uczucie suchości dopada i mnie...itd, itp.
Gdy zaczynamy mówić, że wyglądamy, to dlatego, że powoli dopada widmo przemijającego wizerunku. Tego młodocianego oczywiście. A nowy z trudem akceptować gdy zacne mądrości zdewaluowane kulturowo i nic nie zastąpi seksualnej atrakcyjności.I bliżej..Wiadomo co :roll:
Awatar użytkownika
coala
super forma
super forma
Posty: 1857
Rejestracja: 5 maja 2008, o 02:00

Re: duża różnica wieku

Post autor: coala » 5 sie 2014, o 11:57

gimmeeverything pisze:
coala pisze: znam jedną panią, zbliża się do 70-tki i podkreśla na każdym kroku, że czuje się młoda duchem, ba, że zakasuje tym duchem każdą 20-tkę :roll: jaki sens :shock:
pojęcia nie mam :scratch: - może ją zapytaj...? ja na każdym kroku nie podkreślam nawet swoich kompetencji zawodowych, stanu majątkowego, czy orientacji seksualnej - a co dopiero samopoczucia.
hm., nie wypada pytać, niech się cieszy :wink:
w każdym razie co do gimme. jakkolwiek byś się czuła młodo i poniżej metrykalnych lat, to się starzejemy i zbliżamy do śmierci
:cool:

wiem = czasem bywałam na lekcjach biologii :P
aha, a już myślałam, że odpowiesz, jak moja znajoma: "ja nie umrę".
a zmarszczek - tam, gdzie to najbardziej widoczne, czyli szyja, oczy, ręce - i tak się nie pozbędziesz.
straszne. ale pozwól, że się pogrążę w rozpaczy dopiero gdy się pojawią :D
no, widzisz (albo i nie), ale ja nie w kontekście siania popłochu i wywoływania przerażenia. wręcz przeciwnie - mądrej akceptacji jesieni życia. wspomniałaś, że jesteś około 4, to nie ma innej opcji, jak zmarszczki w wymienionych okolicach. oczywiście młodych, bez porównania z 70-tką np., ale na pewno są.
pamiętam swój wstrząs kiedyś na poczcie, gdy stałam w kolejce i bezwolnie przyglądałam się dłoniom jakiejś 20-parolatce w okienku. gładka skóra, kompletnie bez zmarszczek i poczucie ulatującego czasu, bo kiedy to było, gdy ja miałam takie dłonie.
"O bezrozumne zabiegi człowiecze,
Jakaż tkwi w waszych sylogizmach wada,
Że się wam skrzydło tak poziomo wlecze!"
odbicie
super forma
super forma
Posty: 1364
Rejestracja: 29 cze 2010, o 15:13

Re: duża różnica wieku

Post autor: odbicie » 5 sie 2014, o 12:48

Wy tutaj stawiacie jakieś zarzuty komuś, kto nie przywiązuje większej, lub żadnej uwagi do kwestii: wiek i co z tego wynika, przywołując przykłady – jakby próbując sprowadzić kogoś na ziemię. Tyle tylko czy ta osoba potrzebuję by ją na tą ziemię sprowadzać, czy chodzi raczej o próbę obwinienia za stosunek do czegoś, i przywołanie własnych poglądów. Bo to przywołanie służy próbie podporządkowania. Jakby zakłócało Wasze przeświadczenie – że wszelakie wyrywanie się z tego co utarte nie może być poważne, słuszne, no bo jak to… Starzenie się jest naturalne i nie sądzę by ktoś tutaj temu przeczył i nie rozumiał tego, chodzi raczej o uświadomienie aby z powagą podejść do kwestii, a nie dla Was – dziwacznie – nawet nie przystanąć i nie zastanowić się nad konsekwencjami (?) gdzie trzeba popaść w nastrój nieciekawy i przewartościować życie, bo przecież teraz jest już z górki, i musimy sięgać po resztki, napraszając się innym, co by jakąkolwiek uwagą nas obdarzono…

Tak to widzę, Waszą z ostatnich postów – Gaik i Coala „ofiarę” na rzecz Gim.
dickenso
Posty: 4
Rejestracja: 2 maja 2014, o 15:39

Re: duża różnica wieku

Post autor: dickenso » 5 sie 2014, o 13:16

odbicie pisze:Wy tutaj stawiacie jakieś zarzuty komuś, kto nie przywiązuje większej, lub żadnej uwagi do kwestii: wiek i co z tego wynika, przywołując przykłady – jakby próbując sprowadzić kogoś na ziemię. Tyle tylko czy ta osoba potrzebuję by ją na tą ziemię sprowadzać, czy chodzi raczej o próbę obwinienia za stosunek do czegoś, i przywołanie własnych poglądów. Bo to przywołanie służy próbie podporządkowania. Jakby zakłócało Wasze przeświadczenie – że wszelakie wyrywanie się z tego co utarte nie może być poważne, słuszne, no bo jak to… Starzenie się jest naturalne i nie sądzę by ktoś tutaj temu przeczył i nie rozumiał tego, chodzi raczej o uświadomienie aby z powagą podejść do kwestii, a nie dla Was – dziwacznie – nawet nie przystanąć i nie zastanowić się nad konsekwencjami (?) gdzie trzeba popaść w nastrój nieciekawy i przewartościować życie, bo przecież teraz jest już z górki, i musimy sięgać po resztki, napraszając się innym, co by jakąkolwiek uwagą nas obdarzono…

Tak to widzę, Waszą z ostatnich postów – Gaik i Coala „ofiarę” na rzecz Gim.
no, nie, to nie tak. zarzucasz mi swoją własną postawę.
niewątpliwie jest to przywołanie swoich poglądów, to rzecz oczywista, każda wypowiada się w swoim imieniu i pewnie to tak wygląda, że jest to odbierane, jako "sprowadzanie kogoś na ziemię" i zgadzam się z tym, że gimme zapewne tego nie potrzebuje, no ok.
natomiast dlaczego refleksja nad procesem starzenia jest dla ciebie "nastrojem nieciekawym", "przewartościowaniem życia", "napraszaniem się innym" etc.? to już nadinterpretacja i projekcja swoich stanów.
proces starzenia jest nieuchronny i widzimy tu 2 postawy. jedną z nich reprezentujesz ty, tudzież gimme. taką właśnie, że po co to rozstrząsać, to wywołuje "nieciekawy nastrój", u gimme przerażenie, ja jestem młoda, zmarszczek nie mam (jak nie masz, jak masz? ale widzieć nie chcesz?). innymi słowy - ucieczka przed faktem, nawet przed refleksją, bo wzbudza nieciekawe nastroje.
moja postawa jest inna - widzę te zmarszczki, różnicę między 20-letnią skórą, a moją, nie uciekam przed tym, akceptuję i w związku z tym nastrój mój jest wcale "ciekawy" :wink: dojrzałość, moja droga, to bardzo interesujący okres :)
rzecz jest jeszcze w powadze, ale to raczej kwestia charakteru, osobowości, że ktoś jest poważny z natury,a inny nie.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4345
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: duża różnica wieku

Post autor: gimmeeverything » 5 sie 2014, o 13:25

Odbicie, znowu trafiłaś w samo sedno :wink:

Gaik, coś dziwnie lawirujesz: najpierw mi poniekąd zarzucasz, że usiłuję zaklinać czas oszukując samą siebie, teraz z kolei sugerujesz, że bezkrytycznie przyjmuję zwykłe komplementy - byle tylko mnie przekonać (?), uświadomić, że się mylę (?), narzucić swój punkt widzenia (?) - choć właściwie nie wiem po co?
sęk w tym, że ja (co po raz kolejny podkreślam) nie skupiam się prawie wcale na własnym wyglądzie (=zajmuje mnie to tyle samo, co przed 20 laty - czyli naprawdę niewiele); mało tego - nie znasz okoliczności, w których padają owe komentarze w kontekście: mój wygląd/sprawność fizyczna vs mój wiek - nie wspominając o tym, że nie jest to w w prowadzonych przeze mnie rozmowach temat wiodący;
a co, jeśli ja od dawna przywykłam do wynikającego z mojego sposobu bycia/zachowania niezamierzonego zwracania uwagi przez innych na moją kondycję na przykład? co, jeśli od lat mam do czynienia z tekstami typu "tobie się nigdy nie wyczerpują baterie? ja bym tak nie dała rady, no ale mam już te swoje trzy dyszki" - i to ja wówczas wyprowadzam rozmówcę z błędu widząc, że nieadekwatnie oszacował mój wiek; jasne, że kiedyś-tam dawano mi 20, a teraz 30 lat, więc spokojnie - w tym sensie jak najbardziej zauważam dotykający mnie upływ czasu i jak najbardziej ten fakt akceptuję;
oczywiście ludziom mojego pokroju (=przeciętnym/prostym/nie rozkminiającym) miło jest słyszeć tego rodzaju uwagi, tak samo jak miło jest (przy zachowaniu względnego obiektywizmu) stwierdzić, że znajdują one potwierdzenie w lustrzanym odbiciu, ale to tyle - ani nie mam z tym problemu, ani mnie to nie jara;
naturalnie wiem, że istnieją tacy, którzy (czegokolwiek i jak najszczerzej by im nie powiedzieć) zawsze będą się do tego odnosić sceptycznie wątpiąc w swoją atrakcyjność i szukając przysłowiowej dziury w całym, jak i tacy, którzy wbrew bezwzględnej rzeczywistości będą się uparcie utrzymywać w fałszywym przekonaniu - ich prawo;
i nie byłoby w ogóle mojego udziału w tej dyskusji, bo nie mam w zwyczaju aż tak wnikliwie analizować siebie, gdyby nie budzący mój sprzeciw fakt stereotypowego podejścia przez Ciebie do wielu (w tym dotyczącej tego wątku) kwestii - szczególnie w konfrontacji z tym, za jak rzekomo zbuntowaną się uważasz; i jak rzekomo mierżą Cię wszelkie standardy, gdy tymczasem ZONK - to właśnie na nich w głównej mierze bazujesz
- ale nie przekonasz mnie ani do tego, że się oszukuję, ani że sobie coś wmawiam błędnie/zbyt płytko interpretując wyrażane prze innych "uprzejmości", ani tym bardziej do tego, w jaki sposób powinnam określone słowa (czy zachowania) odbierać;
chcesz się starzeć refleksyjnie i z godnością, chcesz jako pewnik zakładać, że z upływem czasu namiętność w każdym związku musi wygasać, plus inne tego typu schematy, które zdarza Ci się zapodawać - OK, Twoja sprawa, ale przyjmij do wiadomości, że ani Twoje własne doświadczenia, ani obserwacje poczynione w Twoim otoczeniu nie są tu jedynym wyznacznikiem i że ( jakkolwiek banalnie to brzmi) na tle każdej większości zdarzają się wyjątki, a ja zapewne nie jestem jedynym.
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
odbicie
super forma
super forma
Posty: 1364
Rejestracja: 29 cze 2010, o 15:13

Re: duża różnica wieku

Post autor: odbicie » 5 sie 2014, o 13:51

dickenso pisze: natomiast dlaczego refleksja nad procesem starzenia jest dla ciebie "nastrojem nieciekawym", "przewartościowaniem życia", "napraszaniem się innym" etc.? to już nadinterpretacja i projekcja swoich stanów.
Istotny jest kontekst – przywołaj go. I zauważ że ja nie stoję na stanowisku, że refleksja nad (może to być cokolwiek) ma być „nastrojem nieciekawym”. Takiż to zarzut postawić mogę piszącym powyżej – które to właśnie domagają się jakiegoś nadzwyczajnego przywołania tych wszystkich kwestii, aby np. Gim postanowiła jednak przysiąść na ławeczce, aby przyjrzeć się laskom kilkunastoletnim co to po parku się szwendają – i „zmusiła” zrozumieć, że chyba nie dopuszcza pewnych myśli do siebie, i tym sposobem nie weszła jeszcze na etap rozmyślania nad swym wiekiem, bo z tym ma się coś wiązać itd. I tym sposobem dla innych dziwne to być może. Bo przecież czas najwyższy, i jeszcze „adekwatne” z tego wnioski wyciągnąć trzeba. Strach się bać… Gdy przecież u każdej powinno być tak samo (?!).
proces starzenia jest nieuchronny i widzimy tu 2 postawy. jedną z nich reprezentujesz ty, tudzież gimme. taką właśnie, że po co to rozstrząsać, to wywołuje "nieciekawy nastrój", u gimme przerażenie, ja jestem młoda, zmarszczek nie mam (jak nie masz, jak masz? ale widzieć nie chcesz?). innymi słowy - ucieczka przed faktem, nawet przed refleksją, bo wzbudza nieciekawe nastroje.
Nie odczytujesz właściwie – chodzi o usilną potrzebę przywołania uwagi ze strony innych, by nad wiekiem i tym co się z nim wiąże nie przechodzić do porządku, ale zatroskać się, i jakby na siłę doszukiwać problemów. Patrz – teraz potencjalne ograniczenia, wyróżnienie na tle młodszych które może nie służyć – z tego konsekwencje.
moja postawa jest inna - widzę te zmarszczki, różnicę między 20-letnią skórą, a moją, nie uciekam przed tym, akceptuję i w związku z tym nastrój mój jest wcale "ciekawy" dojrzałość, moja droga, to bardzo interesujący okres
rzecz jest jeszcze w powadze, ale to raczej kwestia charakteru, osobowości, że ktoś jest poważny z natury,a inny nie.
No i w porządku – ale napisz, czy naprawdę z tekstu mojego wyciągasz wniosek – że czemuś jestem przeciw, czy chcę na siłę czegoś unikać, np. w ocenie?
Chcę tylko aby na kwestię zapatrywać się bez niepotrzebnego napinania się. A inny punkt widzenia nie był odbierany jako przejaw potrzeby pomijania tego co nazwać możemy – faktami. Ale czemu ów fakt, że ktoś minął znak drogowy „40” ma oznaczać że za chwilę pojawi się wielki ekran na którym adekwatny filmik edukacyjny poleci, a my bezwarunkowo przystanąć powinnyśmy i obowiązkowo poddać się „nauczaniu”.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4345
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: duża różnica wieku

Post autor: gimmeeverything » 5 sie 2014, o 14:39

dickenso pisze: proces starzenia jest nieuchronny i widzimy tu 2 postawy. jedną z nich reprezentujesz ty, tudzież gimme. taką właśnie, że po co to rozstrząsać, to wywołuje "nieciekawy nastrój", u gimme przerażenie, ja jestem młoda, zmarszczek nie mam (jak nie masz, jak masz? ale widzieć nie chcesz?). innymi słowy - ucieczka przed faktem, nawet przed refleksją, bo wzbudza nieciekawe nastroje.
:lol: - chyba Cię lekko poniosło = gdzie Ty tu jakieś moje przerażenie widzisz? wręcz przeciwnie - jak już zdarzy mi się zastanowić ( :cool: ), to cieszę się po prostu, że mając właśnie owe NIE-młode 44 lata nie zmagam się z nadwagą, nie muszę spędzać długich godzin przed lustrem by zamaskować bruzdy na twarzy, lub chodzić w golfach by ukryć pomarszczoną szyję - a Twoim zdaniem cieszyć się nie powinnam, bo większość moich rówieśniczek (pomijając te dostojnie pogodzone) musi się do takich zabiegów uciekać, ewentualnie powinnam usilnie doszukiwać się oznak starzenia, bo przecież jak ich nie ma?, jak być MUSZĄ? - a jak dalej nie ma, to należy je sobie wmówić;
nie powinnam bez wytchnienia wymiatać przez całą noc na parkiecie, bo nawet 20-latki przy tak ostrym maratonie kondycyjnie wymiękają, więc nie wypada - bo gdzie dojrzałość i powaga, gdzie refleksja? wbiegając w kilka sekund po ruchomych schodach zamiast stosownie do wieku czekać, aż same zawiozą mnie na szczyt - też pewnie uciekam - i to tak skutecznie, że nie nadążam już nawet przed czym, bo dokładnie tak samo zachowuję się odkąd pamiętam;
zatem mam się wbrew sobie na siłę poddawać przemyśleniom właściwym mojemu wiekowi, bo ogólnie pojęta dojrzałość tego wymaga? - nic z tego - i zakwalifikuj to jak chcesz = kolejna moja cecha, z której mam radochę jak dziecko :D

na pocieszenie dla Ciebie i Coali dodam, że od dawna posiadam tzw zmarszczki mimiczne, które niestety nie absorbują mojej uwagi, bo jakoś tak (o zgrozo!) dobrze się z nimi czuję :roll: ...no i włosy mi za cholerę siwieć nie chcą :?

przegwizdane :mrgreen:
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
Awatar użytkownika
Idgi
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 251
Rejestracja: 14 lip 2007, o 00:00
Lokalizacja: z Cichej Doliny

Re: duża różnica wieku

Post autor: Idgi » 5 sie 2014, o 17:34

gimmeeverything pisze:
dickenso pisze: proces starzenia jest nieuchronny i widzimy tu 2 postawy. jedną z nich reprezentujesz ty, tudzież gimme. taką właśnie, że po co to rozstrząsać, to wywołuje "nieciekawy nastrój", u gimme przerażenie, ja jestem młoda, zmarszczek nie mam (jak nie masz, jak masz? ale widzieć nie chcesz?). innymi słowy - ucieczka przed faktem, nawet przed refleksją, bo wzbudza nieciekawe nastroje.
:lol: - chyba Cię lekko poniosło = gdzie Ty tu jakieś moje przerażenie widzisz? wręcz przeciwnie - jak już zdarzy mi się zastanowić ( :cool: ), to cieszę się po prostu, że mając właśnie owe NIE-młode 44 lata nie zmagam się z nadwagą, nie muszę spędzać długich godzin przed lustrem by zamaskować bruzdy na twarzy, lub chodzić w golfach by ukryć pomarszczoną szyję - a Twoim zdaniem cieszyć się nie powinnam, bo większość moich rówieśniczek (pomijając te dostojnie pogodzone) musi się do takich zabiegów uciekać, ewentualnie powinnam usilnie doszukiwać się oznak starzenia, bo przecież jak ich nie ma?, jak być MUSZĄ? - a jak dalej nie ma, to należy je sobie wmówić;
nie powinnam bez wytchnienia wymiatać przez całą noc na parkiecie, bo nawet 20-latki przy tak ostrym maratonie kondycyjnie wymiękają, więc nie wypada - bo gdzie dojrzałość i powaga, gdzie refleksja? wbiegając w kilka sekund po ruchomych schodach zamiast stosownie do wieku czekać, aż same zawiozą mnie na szczyt - też pewnie uciekam - i to tak skutecznie, że nie nadążam już nawet przed czym, bo dokładnie tak samo zachowuję się odkąd pamiętam;
zatem mam się wbrew sobie na siłę poddawać przemyśleniom właściwym mojemu wiekowi, bo ogólnie pojęta dojrzałość tego wymaga? - nic z tego - i zakwalifikuj to jak chcesz = kolejna moja cecha, z której mam radochę jak dziecko :D

na pocieszenie dla Ciebie i Coali dodam, że od dawna posiadam tzw zmarszczki mimiczne, które niestety nie absorbują mojej uwagi, bo jakoś tak (o zgrozo!) dobrze się z nimi czuję :roll: ...no i włosy mi za cholerę siwieć nie chcą :?

przegwizdane :mrgreen:
Faktycznie 44 lata to jest wiek, teraz należy sie spodziewać sie tylko najgorszego :shock:
-Lubi Pani Bez?
-Tak, ale się boję.
WomanFish
Posty: 1
Rejestracja: 15 wrz 2014, o 03:10

Re: duża różnica wieku

Post autor: WomanFish » 15 wrz 2014, o 03:11

Ja bym nigdy nie patrzyła czy jest różnica czy nie, czy duża czy mała. Ważne, żeby mieć pewność, że jest miłość ;)
Awatar użytkownika
czarodziej-z-oz
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 710
Rejestracja: 28 gru 2012, o 18:51

Re: duża różnica wieku

Post autor: czarodziej-z-oz » 15 wrz 2014, o 08:01

WomanFish pisze:Ważne, żeby mieć pewność, że jest miłość ;)
a po czym to poznasz? :wink:
Awatar użytkownika
Wiosennagwiazda
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3062
Rejestracja: 21 sie 2005, o 00:00
Lokalizacja: LND

Re: duża różnica wieku

Post autor: Wiosennagwiazda » 21 wrz 2014, o 20:18

czarodziej-z-oz pisze:
WomanFish pisze:Ważne, żeby mieć pewność, że jest miłość ;)
a po czym to poznasz? :wink:
...po smskach, ale tylko z PLAY :podbite oczko:
adama
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 951
Rejestracja: 12 sie 2014, o 23:07

Re: duża różnica wieku

Post autor: adama » 21 wrz 2014, o 21:19

Wiosennagwiazda pisze:
czarodziej-z-oz pisze:
WomanFish pisze:Ważne, żeby mieć pewność, że jest miłość ;)
a po czym to poznasz? :wink:
...po smskach, ale tylko z PLAY :podbite oczko:

O tak.... byle nie w taryfie Sami Swoi ;)
Awatar użytkownika
Wiosennagwiazda
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3062
Rejestracja: 21 sie 2005, o 00:00
Lokalizacja: LND

Re: duża różnica wieku

Post autor: Wiosennagwiazda » 21 wrz 2014, o 22:26

adama pisze:

O tak.... byle nie w taryfie Sami Swoi ;)
...wtedy jest szansa na kontakt z prawdziwym seniorem :wink:
Awatar użytkownika
czarodziej-z-oz
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 710
Rejestracja: 28 gru 2012, o 18:51

Re: duża różnica wieku

Post autor: czarodziej-z-oz » 22 wrz 2014, o 09:58

ale skoro wiek nie ma zadnego znaczenia i liczy sie tylko uczucie, to prawdziwa seniorka tez chyba moze byc? :twisted:
Awatar użytkownika
Wiosennagwiazda
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3062
Rejestracja: 21 sie 2005, o 00:00
Lokalizacja: LND

Re: duża różnica wieku

Post autor: Wiosennagwiazda » 22 wrz 2014, o 10:39

czarodziej-z-oz pisze:ale skoro wiek nie ma zadnego znaczenia i liczy sie tylko uczucie, to prawdziwa seniorka tez chyba moze byc? :twisted:
...Hahaha to juz w tym temacie musi swoje trzy grosiki dorzucic "womanfish" ;).
Awatar użytkownika
czarodziej-z-oz
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 710
Rejestracja: 28 gru 2012, o 18:51

Re: duża różnica wieku

Post autor: czarodziej-z-oz » 24 wrz 2014, o 08:50

Znaczy, ze "Spoznieni kochankowie" w wersji LGBT? :mrgreen:
Aniamila
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 26 paź 2014, o 17:04

Re: duża różnica wieku

Post autor: Aniamila » 27 paź 2014, o 10:29

Witam, mam 22 lata i bardzo bym chciała wejść w związek ze starszą kobietą. Dość mam już młodych kobiet, dlatego bym chciała się związać ze starszą kobietą, spotkaliście się już z takimi związkami?
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: duża różnica wieku

Post autor: zosia24 » 27 paź 2014, o 11:26

Aniamila pisze:Witam, mam 22 lata i bardzo bym chciała wejść w związek ze starszą kobietą. Dość mam już młodych kobiet, dlatego bym chciała się związać ze starszą kobietą, spotkaliście się już z takimi związkami?
starsza nie znaczy dojrzalsza od młodszej, jeżeli o to Ci chodzi :wink:
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Aniamila
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 26 paź 2014, o 17:04

Re: duża różnica wieku

Post autor: Aniamila » 27 paź 2014, o 11:42

No tak, ale większość starszych to poważne kobiety myślące bardziej o życiu, a nie o głupotach.
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: duża różnica wieku

Post autor: zosia24 » 27 paź 2014, o 14:11

Aniamila pisze:No tak, ale większość starszych to poważne kobiety myślące bardziej o życiu, a nie o głupotach.
:cojest: , życzę Ci abyś znalazła starszą kobietę poważnie myślącą o życiu :)
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Aniamila
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 26 paź 2014, o 17:04

Re: duża różnica wieku

Post autor: Aniamila » 27 paź 2014, o 14:38

Skąd taka pewność by miało być to nie możliwe? Może młode kobiety bardziej myślą o życiu niż o głupotkach?
Awatar użytkownika
Wiosennagwiazda
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3062
Rejestracja: 21 sie 2005, o 00:00
Lokalizacja: LND

wiek.

Post autor: Wiosennagwiazda » 27 paź 2014, o 17:14

Aniamila pisze:Skąd taka pewność by miało być to nie możliwe? Może młode kobiety bardziej myślą o życiu niż o głupotkach?
Myślę, że bardziej odpowiednie będzie znaleźć sobie partnerkę o podobnych priorytetach. Tak jak Zosia wspomniała- to, że dziewczyna będzie starsza niewiele ma wspólnego z jej podejściem do życia, aczkolwiek pewne widełki wymuszają na Nas przystosowanie się do codzienności, co nie oznacza wcale emocjonalnej dojrzałości ( dwa- nie wiem, czym takową można mierzyć- dla każdego dobre co innego).
Z reguły przyciąga się do siebie ludzi podobnych pod jakimś względem do Nas samych. Warto czasem też przyjrzeć się tym "głupotom", na pewno mają gdzieś swój sens i w jakimś wąskim torze mogą być ciekawe ....a może nawet wartościowe?. :slonko:
Aniamila
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 26 paź 2014, o 17:04

Re: duża różnica wieku

Post autor: Aniamila » 27 paź 2014, o 17:37

Ja mam takie odczucia że starsza kobieta myśli o stabilności, poważnym podejścia do życia, o uczuciach, wrażliwości wielkiej miłości. A znowu młode kobiety myślą aby o sexe, kasie jak i zdradzie.
Awatar użytkownika
Wiosennagwiazda
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3062
Rejestracja: 21 sie 2005, o 00:00
Lokalizacja: LND

Re: duża różnica wieku

Post autor: Wiosennagwiazda » 27 paź 2014, o 17:53

Aniamila pisze:Ja mam takie odczucia że starsza kobieta myśli o stabilności, poważnym podejścia do życia, o uczuciach, wrażliwości wielkiej miłości. A znowu młode kobiety myślą aby o sexe, kasie jak i zdradzie.
E tam... może zmień otoczenie? :slonko:
Aniamila
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 26 paź 2014, o 17:04

Re: duża różnica wieku

Post autor: Aniamila » 29 paź 2014, o 12:40

Pewnie że bym chciała zmienić otoczenie i poznać wartościowe osoby "kobiety" które myślą dużo poważniej.
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: duża różnica wieku

Post autor: ImaSumak » 29 paź 2014, o 22:56

Aniamila pisze:Pewnie że bym chciała zmienić otoczenie i poznać wartościowe osoby "kobiety" które myślą dużo poważniej.
Od kogo? :)
Lubię kiedy kobieta...
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3793
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: duża różnica wieku

Post autor: ImaSumak » 29 paź 2014, o 23:14

Aniamila pisze:Ja mam takie odczucia że starsza kobieta myśli o stabilności, poważnym podejścia do życia, o uczuciach, wrażliwości wielkiej miłości. A znowu młode kobiety myślą aby o sexe, kasie jak i zdradzie.
Przepraszam, ale wydaje mi się, że to tylko (aż) wyimaginowane marzenia. Może wraz z upływem czasu trochę wolniej się biega, ale na pewno nie rzadziej myśli o seksie :shock: , o pieniądzach zaś myśli się pewnie częściej niż wcześniej 8) . Co do zdrady zaś sądzę, że w każdym wieku zdradza się tak samo :roll: .
Lubię kiedy kobieta...
Aniamila
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 26 paź 2014, o 17:04

Re: duża różnica wieku

Post autor: Aniamila » 2 lis 2014, o 15:15

Na pewno w starszym wieku mniej się myśli o zdradzie i to trzeba docenić bo to jest bardzo ważna strefa w związkach.
Awatar użytkownika
Wiosennagwiazda
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3062
Rejestracja: 21 sie 2005, o 00:00
Lokalizacja: LND

Re: duża różnica wieku

Post autor: Wiosennagwiazda » 2 lis 2014, o 18:10

Aniamila pisze:Na pewno w starszym wieku mniej się myśli o zdradzie i to trzeba docenić bo to jest bardzo ważna strefa w związkach.
A skąd takie przekonanie?. Ludzie wraz z upływem czasu niekoniecznie są bardziej lojalni etc. czasem wręcz przeciwnie :wink:
ODPOWIEDZ