vampirka - profil

“In the the end, we only regret the chances we didn't take, relationships we were afraid to have and decisions we waited too long to make.”

O Tobie:

Z natury jestem raczej spokojną i ciepłą osobą. Najbardziej lubię spędzać czas ze swoją drugą połówką. W różny sposób w zależności od chęci, nastroju i (niestety) finansów. Ogólnie uważam, że nie jest tak ważne co się robi tylko z kim to się robi :) Ponadto strasznie przytulaśne ze mnie stworzonko. Nie wstydzę się swojej orientacji, gdyż uważam, że każdy jest jaki jest i powinien być z tego dumny. Cenię ludzi inteligentnych i wrażliwych - takich, którzy potrafią zobaczyć więcej niż przeciętny człowiek...
Czym się zajmujesz, hobby, czas wolny: Moją wielką pasją od wielu lat jest sport. Regularnie trenuję grubo ponad połową swojego życia, swego czasu brałam także udział w rywalizacji sportowej. Obecnie codziennie chodzę na cross fit :) Lubię także pograć na Xboxie ;)
Muzyka, kino, ksiązki, do których wracasz: Książki: po prostu kocham "Raj utracony" Miltona oraz "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa. Muzyka: zależy od nastroju. Są jednak takie utwory, które z różnych względów sporo dla mnie znaczą... Film: tu akurat spory rozrzut, choć najchętniej wybieram filmy historyczne, thrillery oraz wszystkie nieźle pokręcone. Lubię także Anime.
Nałogi: sport, kawa i energetyki ;)
A poza tym...: nie palę, piję tylko okazyjnie a i to w małych ilościach

Ty w portalu

Jesteś tu bo...? ...dałam się oswoić niewłaściwej osobie
Można Cię spotkać:

Księga gości

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Dopisywanie do księgi gości po zalogowaniu
freeberde2018-09-09 21:37
Życie to nie film kryminalny, nie ogląda się tak przyjemnie siedząc bezpiecznie w fotelu... I w prawdziwym życiu to nie ma tych supermenów bohaterów, co 100 razy do nich strzelają - a oni fruwają w powietrzu i wciąż żyją... :) W prawdziwym świecie kasa rządzi, piszę: toskański milioner, posiada marmury znane na świecie, przekupił policję i carabinieri, miałam ogromne problemy, ukrywałam się, prosiłam konsula kretyna w Ambasadzie w Rzymie o pomoc... Masakra.. Potem nie ufałam też policji, bo się zorientowałam, że chcą mnie wsadzić do psychiatryka i odebrać dowody, raport policyjny, zeznanie świadków, autopsja etc etc... Dziewczyno, nic nie można zrobić, zrobisz ruch na drugi dzień nie żyjesz... To nie są żarty jak w kreskówkach. W Polsce to za 10 tysi euro zabójcę znajdziesz, a co to jest dla gościa 100 tysi euro, żeby ratować swoje życie, nie rozumiesz ??? Tak, próbowałam coś zrobić, właśnie go zlikwidować - ale za to po 3 smsach szukała mnie też włoska policja... Czyli znikąd nie miałam ochrony. I powiem teraz tak - na koniec. gdybym nie miała swojej własnej kasy, na swoim własnym koncie - nie żyłabym, nie było szans. Zapłaciłam prawie całą kasę jaką miałam za swoje życie, za prywatną ochronę 24h i wyprowadzenie mnie z wyspy... Dlatego jak ktoś pisze, że kasa nie jest ważna - tylko mizimizi - to o życiu prawdziwym nic nie wie...
vampirka2018-09-09 21:19
Masz racje z tym the... skopiowałam cytacik w całości tak, jak było ;) Ty piszesz o rzeczach, na które nie miałaś wpływu, a ja mam na myśli takie, na które miałam, ale zamiast działać czekałam i przepadły. Czemu nie pogrążysz tego milionera jeżeli miesza Ci w życiu?? Czemu wolisz sie w pewnym sensie ukrywać skoro masz na niego haki? A co się stało z tamtym psycholem? To straszne!!
freeberde2018-08-17 23:36
Mogłabyś usunąć to jedno "the" w swoim motto jak już tu zaglądasz, no ten byk powtórzeniowy :) Wiesz, ja też mogłabym napisać,że żałuję, że urodziłam się w Warszawie, a nie np. w Paryżu, w Madrycie czy w Nowym Jorku... Pewnie zupełnie inaczej moje życie by się potoczyło... Żałuję, że odwiedziłam kilka lat temu Sardynię, bo trafiłam na psychola, który zamordował moją miłość i próbował zamordować mnie i już nigdy z tego się nie pozbieram... Bo zakochał się we mnie pewien skurwiel milioner i do dziś wiem, że nie mogę egzystować zupełnie jawnie, bo mam na niego haka, mogę go dożywotnio do więzienia wsadzić i oczywiście, że on się tego boi... etc etc... Ale jaki ma sens to "żałowanie" ??? Żadnego sensu to nie ma... I żadnego dobra nie niesie... Musimy przyjąć nasz los, naszą drogę, że tak musiało być, tak jest i kombinować na tej drodze, którą idziemy... Jakoś tak, żeby nam dobrze było jak najczęściej chyba... (?)
vampirka2018-08-15 16:06
freeberde skasowałaś profil, więc tam odpisać Ci nie mogę ;) To motto do mnie pasuje. Żałuję każdej z wymienionych rzeczy i raczej nigdy nie przestanę. Pewne okazje trafiają się raz w życiu i więcej nie pojawiają. Na pewno moje życie wyglądałoby inaczej gdybym je wykorzystała, w tym sprawa zielonej karty również ;) Poza tym... nie poznałabym JEJ
freeberde2018-08-15 01:03
Hahaha na motto.... Wiesz – ja nie jestem pewna czy tak naprawdę jest, że żałujemy szans, których nie podjęłyśmy, przyjaźni, w które nie weszłyśmy i decyzji, na które czekałyśmy zbyt długo... Ja jednak jestem przekonana, że wszystko jest jak ma być... Że są ćwiczenia i próby, i szukanie tej własnej drogi i tych ludzi, i tego człowieka, i nie wchodzimy tam, gdzie nie czujemy, że to jest to... A potem jeśli na chwilę zawracamy, bo może coś nam umknęło, to żeby sprawdzić, czy nam coś umknęło... Zazwyczaj okazuje się, że nie... Że nikt tam nie czeka, i że to nasza iluzja tylko była... I to jest fajne... To jest prawdziwe życie, idziesz dalej, szukasz dalej, jesteś wciąż z tym kimś lub zaraz będziesz z innym kimś, który jest tobie przeznaczony na tej twojej drodze , na jakiś czas, a może na zawsze.... Nikt nic nie wie, nic nie jest pewne, i moim zdaniem najwyższą sztuką i szczęściem jest - pokochać ten niepewny, niestabilny FLOW i umieć się w nim codziennie odnaleźć Rozumiejącym i Radosnym :)

Witaj, Zaloguj się

vampirka w portalu

KONTAKT DO VAMPIRKA

METRYCZKA

Kraj:Polska
Województwo:dolnośląskie
Miasto:Wrocław
Płeć: kobieta
Urodziny:1986-02-28
Imieniny:06-25
W portalu od:2014-05-09 02:58:26
Aktualizacja: 2018-09-09 21:20

Ostatnio komentowane:

info Nasze miejsca zagranicą
Goraleczka69 Hej jakieś kluby branżowe dla les w Norwegii?😊 opinia dodana 2018-10-21 21:22:36
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2018