Polaków związki partnerskie nie interesują. Interesuje ich sama debata

Dyskusje o związkach partnerskich są jałowe. Stwarzają przestrzeń do niezwykle efektownych popisów krasomówstwa, ale dramatycznie niewiele wnoszą do życia publicznego. Przede wszystkim dlatego, że nikogo nie dotyczą. Posłowie gardłują w sprawie kilkudziesięciu, maksymalnie kilkuset tysięcy osób.
Agaton Koziński (© Fot. Polskapresse)
Agaton Koziński (© Fot. Polskapresse)
Przeciętny Polak nawet nie rozumie, co właściwie się kryje pod hasłem "związek partnerski". To właśnie dlatego tak łatwo co bardziej konserwatywni posłowie grają gigantycznym skrótem myślowym stawiającym znak równości między nimi oraz małżeństwami homoseksualistów. Jest to możliwe, bowiem tak naprawdę nikt nie wsłuchuje się uważnie w merytoryczny sens wypowiadanych przez nich słów. Bardziej zwracają uwagę na mowę ciała, mimikę i natężenie głosu.

Mój kolega redakcyjny Witold Głowacki w tym miejscu określił tę dyskusję jako "ważną debatę, dotyczącą reguł, które miałyby rządzić polskim społeczeństwem, i granic między państwem a prywatnością".

Kompletnie nie zgadzam się z jego diagnozą.

To raczej pseudodebata, która co najwyżej udaje, że te granice wytyczać próbuje. Z góry wiadomo, że i tak z niej nic nie wyniknie (poza kupką solidnie ubitej piany). Granice w Polsce wyznacza przede wszystkim grubość portfela. Jeszcze długo nie będziemy państwem, w którym na poważnie będzie można toczyć debaty światopoglądowe, które naprawdę rozpalą ludzi. Na to trzeba będzie pewnie poczekać całe pokolenie, gdy Polacy będą o co najmniej jedno zero bogatsi.

Debata o związkach partnerskich przyciągnęła uwagę z innego powodu - wyzwoliła prawdziwe emocje. Było to, co tak naprawdę w polityce kręci - okładanie się po twarzach na sejmowej mównicy. Profesor Pawłowicz tak mocno złamała reguły politycznej poprawności, że w liście otwartym wstydził się za nią cały poczet innych profesorów. Ale to ona staje się gwiazdą mediów, nie tamci profesorowie. To ona weszła ze swoim komunikatem do mieszkań Polaków, to ona ich podzieliła na swoich zwolenników i przeciwników. A że stara zasada mówi, że "nieważne, czy mówią dobrze, czy źle, ważne, by nie przekręcali nazwiska", to już dziś wiadomo, że za kilka miesięcy popularność prof. Pawłowicz będzie porównywalna co najmniej z popularnością, jaką się cieszy Beata Kempa. A może, kto wie, zbliży się do Ewy Kopacz?

Emocje w polityce kręcą najbardziej. Gdyby można było równie zażarcie dyskutować o warunkach życia pingwinów na Antarktydzie, dziś to one, a nie orzeł biały, byłyby polskim ptakiem narodowym. W dyskusjach o związkach partnerskich tylko o emocje chodzi. Wszelkie twierdzenia, że jest w niej coś więcej, że pomaga ona wytyczyć granice, wyrównać szanse czy ułatwić życie, przypominają debatę o różnicach między poststrukturalizmem a postmodernizmem. Różnice, oczywiście, są. Ale kogo to obchodzi?

Właśnie dlatego bezdyskusyjnym zwycięzcą dyskusji o związkach partnerskich jest Jarosław Gowin. Gdy się go słucha, można odnieść wrażenie, że jest człowiekiem kompletnie wypranym z emocji. Aż trudno uwierzyć, że właśnie on znajduje się w absolutnej czołówce krajowych polityków umiejących grać na nich najskuteczniej.
polskatimes.pl
Data publikacji w portalu: 2013-02-03
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów:
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

basiamlca2013-02-03 20:48
Cała prawda i tylko prawda z pominięciem trzeciej ticnerowskiej prawdy. Zainteresowani problemem są jedynie sami mówcy bo to najlepszy a przede wszystkim najtańszy bo na koszt podatników sposób publicznego lansu. Zwykły obywatel patrzy na to pod katem ewentualnych własnych korzyści. I nie jest to ani naganne ani podłe. W końcu do parlamentu wybieramy (śmieszne określenie) tych którzy mają nam coś załatwić. Parafrazując stary PRL-owski slogan żeby \"oni (parlamentarzyści) rośli w siłę a ludziom żyło się dostatniej\", A reszta to tylko igrzyska. Są wygrani i przegrani.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019